24/04/2026
Czasem pytam dziecko na salce SI czy cieszy się, że idzie do szkoły. Niekiedy spotykam się z odpowiedzią, że „NIE”. Czasem wręcz ZAŁAMANIEM, że już nie będzie żadnej zabawy, będzie nuda, zmiana i ogólnie KATASTROFA się zbliża.
Sama pamiętam, że gdy szłam do szkoły byłam mega podekscytowana. Myślę, że to dlatego, bo moja potrzeba ruchu i zabawy była wystarczająco zaopiekowana.
Myślę, że warto tłumaczyć dziecku, że szkoła to nie tylko nauka i obowiązki. To również nowe znajomości (z podkreśleniem, że stare również można pielęgnować!), atrakcji, nowych doświadczeń… ale też stałość w domu, gdzie będzie czas i na zabawę i odpoczynek.
Rozmawiajcie ze swoimi zerówkowiczami o ich rozterkach! Niech wiedzą, że sobie poradzą!
Wiecie, że terapia integracji sensorycznej (SI) została stworzona przez dr A. Jean Ayres głównie z myślą o dzieciach z trudnościami w uczeniu się? I właśnie dlatego warto wplątać w nią również literki, cyferki, figury geometryczne, łamigłówki itp. 😉
Ps. Jak chcecie literki, które kiedyś stworzyłam sobie w canvie i których bardzo często używam podczas zajęć (na ścieżkach, deskorolce, desce rotacyjnej itp.) to odezwijcie się na prv. Wyślę Wam na maila :)