20/05/2026
Dlaczego tłum nie zawsze pomaga?
Wydaje się, że im więcej ludzi wokół, tym większa szansa na pomoc.
W praktyce bywa odwrotnie.
Kiedy coś się dzieje w miejscu publicznym, wiele osób widzi tę samą sytuację.
I właśnie wtedy pojawia się myśl: - ktoś na pewno już reaguje.
To zjawisko ma swoją nazwę - rozproszenie odpowiedzialności.
Każdy czeka na ruch kogoś innego i przez to… nikt nie robi pierwszego kroku.
Dochodzi do tego stres, niepewność i strach przed popełnieniem błędu.
W efekcie zamiast działania pojawia się zawahanie.
Dlatego w sytuacjach kryzysowych najważniejsze jest jedno:
ktoś musi przejąć inicjatywę. Podejść, zapytać, zareagować.
Nie trzeba wiedzieć wszystkiego.
Czasem wystarczy być tą jedną osobą, która nie czeka.