24/06/2026
Tata to konkret !
Bez tego jest " lelum-polelum"
Bez tego nie ma faktu
Jest gadanie...
I to, czego najbardziej
Nie możemy w kimś/przy kimś wytrzymać
To jego konkretu...
Idę
Robię
Leżę
Chcę
Nie
Tak
Wtedy w tym " bujaniu się "
Czujemy, że ktoś jest bezwzględny !
A to nasza bezsilność
Rozpacz
I tęsknota
Za tatą , jego konkretem
"Idziemy synu"
"Chodź córko "
"Jestem dla Ciebie"
"Dam Ci "
"Nie mam i nie dam"
Konkret to również konkretna odmowa
To nie !
Bez gadania
Bez tłumaczenia
Bez ściemniania
Nie zrobię
Nie podoba mi się to
Nie zgadzam się
Nie przyjdę
Nie wrócę
Masz zintegrowaną figurę ojca ?
Czy widzisz wyraźnie
Ile i jakiego było dla Ciebie ?
Zintegrowana: znaczy
Zgadzam się na to co było
I na to, czego nie było
To widzę: czego i ile wyraźnie
Jaki był
I jakiego mi brakuje
To nie ściemniam siebie
I tego, co i jak czułam przy tacie
To nie zasładzam
To nie koloryzuje
To jest jak jest
Było co było
I nie było czego nie było
I to jest konkret !!!
To jest właśnie TEN KONKRET
Gdy z rany nieobecności ojca pojawia się zasób
Gdy nie było ojców
Potrzeby dziecka są zdegradowane
Wtedy idziesz ze świata domu pochodzenia
Do świata obcego
I się przyglądasz...
Patrzysz i przeżywasz
Rozumiejąc , że to takie , że tego nie znam
I wracam do " domu" w którym tego nie było
Nie było !!!
Widzę
I tego tu nie znajdę
Uznaję to
Przyjmuję
Widzę, że wynika to
Z większego kontekstu
Z traumy rodu
I to jest konkret
Nie siedzę w traumie
A zajmuje się nią w takim wymiarze
Dla siebie, by zebrać zasób z rany
Który pozwoli mi na
Względną kotwicę bezpieczeństwa
Którą będę dla siebie poszerzać
Do głębszych warstw mnie
Kolejnych zasobów i kolejnych
Jakby pode mną była
Cała kopalnia skarbów
I minerałów, które mi są potrzebne
Dziewczynka która nie mogła do ojca
Uwodzi
Manipuluje
Gra
By coś zyskać
Przypodobać się
Bardzo to męczące dla niej
Energetycznie bardzo zajmujące
I bez efektu w którym to ona
Poczuje się, że ma dostęp...
Jak słyszę na sesjach : "szukam siebie"
I błagalne patrzenie na mnie
To mam wrażenie , że to mantra życia...
Jak iluzoryczno-romantyczny
Kierunek przewodni mgły życiowej
No szukaj...
Odchodź...
Uciekaj...
Nie patrz...
No przecież to nie moja sprawa
A Twoja...
Przychodzisz do mnie
I się dziwisz , że stawiam Cię do tego trudnego
A Ty chciałaś do czegoś innego...
No niestety
To nie do mnie wtedy
Trza popatrzeć na ciężkie
Bo tam jest grunt
Często zaczyna się od
Podziemi i grobu
Ja tam patrzę w każde g***o
W każdy s*f
W każde moje zaniechanie
I w każdy mój przerażający strach
Bo nie mam innego wyjścia
I nie mam czasu na szukanie
I odchodzenie od siebie...
Już się nabłąkałam
Jak bezdomny pies
Toż widzę, że to tu !
Wiem od czego spierdalałam
Lub co było bolesne
To konkretne jest
I te części trzeba zintegrować
Tu tak
Tu tak
Nie odchodzę
A wracam
Przytulam te części siebie
Bo tylko ja tu mogę to zrobić
A to trwa
To jest robota
I to jest konkret
Mieć ojca w sobie
To niekoniecznie go mieć w obecności
To mieć do niego dostęp w sobie
To dziewczynki : chcę tato
I dostaję
Lub nie dostaję
Ale ten konkret jest : nie dam Ci
Dziewczynka, która tego dostępu nie miała
Nie powie do mężczyzny
Czego chce...
Zostawi go w domyśle
A on się nie domyśli
Kobieta, która miała dostęp do ojca
Nawie temat
To wielu mężczyzn przerazi
Bo oni z kolei też bez ojców
I we mgle...
Nie usłyszeć to nie stawić się do tego
I tak można się bawić
W zgadywanki bez końca...
Ludzie lubią taką rozrywkę
W "niewiadomoco"
I w błąkanie się...
Mają czas na nie rozmawianie
Mi się to już dawno znudziło...
Nie rozmawiamy
Nie nazywamy
Trwamy
Znamy tyle języków
A słowa są na wiatr
I nie sprecyzowane...
-----------------------------
Idź dziś do swojej kopalni skarbów
Zajrzyj wgłąb
I przestań być już jak "przybłęda"...
Bo to czego nie było
To konkret
Wiesz po co wyruszasz zatem !
Bo Ty jesteś
I jesteś jaka jesteś
A to w braku- to to czego chcesz !
Alleluja 🙂