21/06/2026
Dziś Międzynarodowy Dzień Jogi🧘🏼♀️
I choć brzmi to dość naturalnie, za każdym razem zastanawia mnie pewien paradoks.
Joga przez tysiące lat miała uwalniać człowieka od identyfikacji.
Od przywiązania do poglądów.
Do ról.
Do historii, które opowiadamy o sobie.
Do wszystkiego, co buduje poczucie „ja” i „moje”.
Dziś coraz częściej sama staje się elementem tożsamości.
Narodowej.
Społecznej.
Środowiskowej.
Biznesowej.
Międzynarodowy Dzień Jogi został ustanowiony dopiero w 2014 roku. To interesujące, że tradycja licząca tysiące lat potrzebowała oficjalnego święta dopiero w XXI wieku.
Nie piszę tego, żeby krytykować samo wydarzenie.
Raczej po to, by zwrócić uwagę na coś innego.
Pamiętam jeden ze Światowych Dni Jogi, w którym uczestniczyłam (co ciekawe, wydarzyło się to tylko raz, na długo przed tym, gdy sama zaczęłam świadomie praktykować jogę i jej uczyć). Krótkie praktyki jogi odbywały się pomiędzy stoiskami, reklamami, zakupami i gwarem ludzi. Pomijając fakt, że źle na mnie działają takie gęste w ludzi, kolorów, bodźców i wszystkiego pomieszanego ze sobą eventy, pamiętam moment, w którym pomyślałam, że jest w tym coś niezwykle symbolicznego.
Joga otoczona jest niezliczoną liczbą rzeczy, które mają z nią niewiele wspólnego: leginsami, matami, modnymi topami, bidonami, aplikacjami. Produktami i usługami sprzedawanymi pod szyldem jogi.
Nie ma w tym nic złego. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy mylić otoczkę z istotą. Gdy wiemy już wszystko o akcesoriach do praktyki, a coraz mniej o samej praktyce.
A przecież gdy sięgniemy do Jogasutr Patańdżalego, jednego z najważniejszych tekstów klasycznej tradycji jogi, trafiamy na definicję zaskakująco prostą:
„Yogaś citta-vṛtti-nirodhaḥ”.
Joga jest zatrzymaniem poruszeń umysłu.
Nie mówi o sprawniejszym ciele.
Nie mówi o dobrym samopoczuciu.
Nie mówi o wydarzeniach, festiwalach ani świętach.
Mówi o wolności od niewiedzy.
O uwolnieniu się od błędnego postrzegania rzeczywistości.
O zobaczeniu rzeczy takimi, jakie są.
Dlatego być może najciekawszym pytaniem, jakie można dziś zadać, nie jest „jak świętować jogę?”.
Ale:
czy jeszcze pamiętamy, czym ona jest?
•