25/08/2026
Kiedy kasujesz stare zdjęcia i nagle puzzle zaczynają łączyć się w całość, uświadamiasz sobie, że być może w życiu naprawdę nie ma przypadków. Że każda osoba pojawia się po coś. Każde spotkanie, każda rozmowa, każde „może kiedyś” może być początkiem historii, której znaczenia jeszcze wtedy nie potrafimy zobaczyć.
Siedem lat temu chciałam zapisać dziecko do osteopaty. Powiedział wtedy, że żeby terapia była spójna, dobrze byłoby, żeby pacjentem było zarówno dziecko, jak i mama. Odpowiedziałam, że kiedy skończę pewien etap w życiu, wrócę do niego. I rzeczywiście, kilka miesięcy później pojawiłam się w jego gabinecie.
Na jednym ze spotkań pokazałam mu przypadkowe warsztaty oddechowe. Nie byłam pewna, czy chcę iść. Spojrzał na zdjęcie organizatora i powiedział:
„Wiesz, jakoś tak dobrze mu z oczu patrzy…”
I tak poznałam Maćka Szyszkę, którego dziś nazywam przyjacielem.
Kilka lat później znów siedziałam u tego samego osteopaty i powiedziałam, że ciągnie mnie do terapii czaszkowo-krzyżowej, ale nie wiem, u kogo zrobić kurs. Polecił mi Marcina Pochojkę.
Na kurs prawie nie dotarłam. Właściwie byłam już zdecydowana, że nie pójdę. To właśnie ten sam osteopata, który kilka lat wcześniej pojawił się na mojej drodze, pomógł mi zmienić decyzję. I dzięki tej rozmowie następnego dnia znalazłam się na kursie.
Wtedy nikt z nas nie wiedział, że kilka lat później Marcin, z Pawłem i Agnieszką otworzy szkołę osteopatii, że będę chciała być jej częścią i że jednym z jej nauczycieli będzie właśnie osteopata, który tyle lat wcześniej pojawił się na mojej drodze.
Ten sam człowiek polecił mi też Pawła Dziadonia do Akademii Oddechu. Paweł przyjął zaproszenie, a kilka miesięcy później otworzył przede mną kolejne drzwi fascynacji układem nerwowym i embriologią.
A tym człowiekiem, który tak mocno namieszał w moim życiu, jest Konrad Paprocki.
I dziś, patrząc na te stare zdjęcia, widzę coś, czego wtedy nie mogłam zobaczyć.
Widzę nić.
Jedno spotkanie prowadziło do następnego. Jedna osoba do kolejnej. Jedna decyzja otwierała drzwi, o których istnieniu jeszcze nie wiedziałam.
I chyba właśnie to jest najpiękniejsze w życiu. Nie musimy znać całej drogi.
Czasem wystarczy zaufać jednej rozmowie. Jednemu człowiekowi. Jednemu „może”.
Bo być może po latach spojrzymy wstecz i zobaczymy, że nic nie było przypadkiem.
Że każdy człowiek był jednym puzzlem.
A my tylko, krok po kroku, układaliśmy z nich swoją historię. ❤️
Konrad Paprocki, dziękuję. Dopiero wczoraj wieczorem zobaczyłam, jak wiele tych pozornie przypadkowych historii połączyło się właśnie dzięki Tobie ale Cię uściskam jak Cię zobaczę.
A najpiękniejsze jest to, że w Akademii Oddechu, którą tworzę z Maciejem Szyszką spotkasz właśnie wszystkie wymienione osoby.
Ale zapewne usłyszysz też historie o tym, że oddech to coś wieciej niż wdech i wydech przez nos. Czasem może otwierać drzwi do miejsc, do których trudno dotrzeć samymi słowami.
Dziękuję
Konrad Paprocki
Akademia Oddechu
Maciej Szyszka - mastering body and mind
Marcin Pochojka - osteopata, przedsiębiorca, miłośnik rozwoju osobistego
Osteopatia Biodynamiczna
Zdjęcie: Konrad Paprocki i Sebastian Kolaszt, tym razem podczas części szkoleniowej bloku „Oddech dzieci i nastolatków - oddech fizjologiczny, relaksacja, medytacja i uważność”, którą miałam przyjemność prowadzić.