Ola Rydel - pomagaczka

Ola Rydel - pomagaczka Każdy człowiek ma swoją historię. W mojej pracy to właśnie Ty jesteś w centrum – nie Twój problem. Pracuję metodą wglądową i opartą na zasobach.

Pomagam znaleźć równowagę w trudnych momentach.

Chwila przerwy podczas konferencji 😎
25/05/2026

Chwila przerwy podczas konferencji 😎

22/05/2026
W weekend ukończyłam kolejne szkolenie — tym razem z NARM (NeuroAffective Relational Model), podejścia pracującego z tra...
12/05/2026

W weekend ukończyłam kolejne szkolenie — tym razem z NARM (NeuroAffective Relational Model), podejścia pracującego z traumą relacyjną i rozwojową.

Lubię poznawać różne sposoby rozumienia człowieka. Takie, które nie zatrzymują się wyłącznie na objawie, diagnozie czy zachowaniu.
W NARM bardzo porusza mnie spojrzenie na narcyzm.

Nie jako prostą „wadę charakteru”. Nie tylko jako egoizm czy potrzebę podziwu. Ale jako próbę poradzenia sobie z bardzo trudnym doświadczeniem siebie i relacji.

To podejście zakłada, że czasem człowiek bardzo wcześnie uczy się, że spontaniczne, prawdziwe „ja” nie daje wystarczającego poczucia bezpieczeństwa czy kontaktu.

Że żeby utrzymać więź, trzeba stać się kimś.
Silniejszym. Lepszym. Wyjątkowym. Samowystarczalnym. Idealnym.

I wtedy powoli pojawia się życie bardziej wokół obrazu siebie niż wokół realnego kontaktu ze sobą.

Jednocześnie myślę, że ważne jest, by nie upraszczać tego tematu.

Narcyzm nie jest wyłącznie efektem traumy relacyjnej. Nie każda osoba z narcystyczną strukturą doświadczała oczywistej przemocy czy zaniedbania. Czasem są to subtelniejsze doświadczenia relacyjne, czasem temperament, czasem wieloletnie wzmacnianie określonych strategii funkcjonowania. Czasem różne czynniki nakładają się na siebie.

Dlatego tak ostrożnie podchodzę do internetowych narracji, które próbują sprowadzić narcyzm do jednego źródła albo jednej historii.

To, co cenne w NARM, to brak zawstydzania.
Zamiast pytać: „Co jest z tobą nie tak?”
pojawia się pytanie: „Co wydarzyło się w relacji z samym sobą i z innymi, że właśnie tak nauczyłeś się funkcjonować?”

I chyba właśnie to jest mi bliskie w pracy terapeutycznej: próba zobaczenia człowieka głębiej niż jego mechanizmy obronne.
Bo pod tym, co bywa odbierane jako chłód, kontrola, wyższość czy koncentracja na sobie, bardzo często znajduje się coś znacznie bardziej kruchego: wstyd, lęk przed zależnością, trudność z autentyczną bliskością, czasem bardzo bolesne poczucie, że „takim, jakim jestem — nie wystarczam”.

Motywacja vs presja – jak to działa (ciąg dalszy)To, co często robi różnicę, to nie samo działanie, tylko to, co dzieje ...
11/05/2026

Motywacja vs presja – jak to działa (ciąg dalszy)

To, co często robi różnicę, to nie samo działanie, tylko to, co dzieje się przed nim i po nim.

W motywacji punkt wyjścia jest dość neutralny. Pojawia się myśl: „chcę”, „to jest ważne”, „zrobię to”. Jest energia do działania, ale nie kosztem wszystkiego.
Kończysz i możesz to zostawić. Nie ciągnie Cię od razu do kolejnej rzeczy.

W presji zaczyna się inaczej. Najpierw pojawia się napięcie. Czasem bardzo subtelne, czasem już dobrze znane. Właśnie działanie jest sposobem, żeby je obniżyć. Problem w tym, że to działa tylko na chwilę. Zadanie się kończy, pojawia się ulga… i zaraz potem wraca napięcie albo myśl, że to wciąż za mało.
Nie ma momentu „wystarczy”.

Dlatego tak trudno się zatrzymać.

Nie dlatego, że „nie potrafisz odpoczywać”. Tylko dlatego, że zatrzymanie nie reguluje napięcia. System wybiera więc to, co działa szybciej, czyli działanie.

To jest ważny moment: zobaczyć, że to nie brak dyscypliny ani „za duże ambicje”,
tylko konkretny mechanizm, który się utrwalił. Można zacząć go rozpoznawać w tych małych momentach, czyli tuż przed „jeszcze tylko to” i tuż po „uff”.

Od tego zwykle zaczyna się zmiana.

JAK TO DZIAŁA? Motywacja vs presjaCzasem różnica między motywacją a presją nie jest widoczna na pierwszy rzut oka.Robisz...
04/05/2026

JAK TO DZIAŁA? Motywacja vs presja

Czasem różnica między motywacją a presją nie jest widoczna na pierwszy rzut oka.
Robisz rzeczy, kończysz zadania, działasz dalej , a więc wszystko wygląda „w porządku”. Różnicę najlepiej widać w jednym momencie: kiedy coś kończysz.

Co się wtedy pojawia?
U niektórych osób jest to poczucie domknięcia , czyli „to było ok”.
U innych raczej ulga „uff, dobrze, że już” albo od razu myśl, że można było zrobić więcej/lepiej/bardziej.

To jest ważna różnica, poniewaz pozwala Ci sprawdzić, czy działasz pod presją czy dzięki motywacji.

Motywacja daje poczucie zakończenia i w miarę stabilną energię.
Presja działa inaczej — zadanie się kończy, ale napięcie zostaje albo szybko wraca.

W praktyce oznacza to, że zamiast chwili oddechu pojawia się kolejna rzecz do zrobienia albo poczucie, że to wciąż za mało.

Z zewnątrz może to wyglądać tak samo: zaangażowanie, odpowiedzialność, skuteczność. Jednak od środka to zupełnie inne doświadczenie.

Działanie z powodu presji lub motywacji robi dużą różnicę, zwłaszcza dla poziomu zmęczenia, ryzyka wypalenia i tego, jak funkcjonujesz na co dzień. Więcej na ten temat pojawi się w kolejnym poście "Jak to działa".

Warto się na chwilę zatrzymać i sprawdzić, jak to u Ciebie działa.
A jeśli chcesz przyjrzeć się temu dokładniej, można to zrobić w rozmowie.

JAK TO DZIAŁA? Skąd bierze się „jeszcze trochę”Często to wygląda bardzo konkretnie:Kiedyś było tak, że trzeba było dział...
27/04/2026

JAK TO DZIAŁA? Skąd bierze się „jeszcze trochę”

Często to wygląda bardzo konkretnie:
Kiedyś było tak, że trzeba było działać mimo zmęczenia.
Nie było miejsca na zatrzymanie.
Trzeba było „dać radę”.

I to zadziałało.

Ten sposób tworzy się zazwyczaj w sytuacjach, gdzie:
- odpoczynek nie był możliwy („zrób to teraz”, „najpierw obowiązki”)
- emocje były odkładane na później („nie przesadzaj”, „ogarnij się”)
- ważniejsze było działanie niż to, co się czuje
- zatrzymanie wiązało się z napięciem albo konsekwencjami

Organizm uczy się wtedy jednego: lepiej iść dalej niż się zatrzymać.
I później ten sposób zostaje. Widać to w prostych sytuacjach:
- kończysz pracę, ale zamiast odpocząć, otwierasz maila albo „jeszcze coś sprawdzasz”
- jesteś zmęczona/zmęczony, ale mówisz sobie „jeszcze tylko ogarnę jedną rzecz”
- odkładasz odpoczynek, bo „najpierw trzeba wszystko zrobić”
- masz wolny wieczór, ale trudno naprawdę odpuścić

To nie jest kwestia charakteru, lecz wyuczony sposób działania. Dopiero kiedy zaczynasz to widzieć w takich codziennych momentach, możesz sprawdzić, czy nadal Ci służy.

Jeśli chcesz się temu przyjrzeć bliżej, można to zrobić w rozmowie.

Regeneracja
26/04/2026

Regeneracja

Kilka dni temu dostałam SMS-a od pacjenta.Zdjęcie aktu notarialnego i jedno słowo: „dziękuję”.Pracowaliśmy razem przez k...
21/04/2026

Kilka dni temu dostałam SMS-a od pacjenta.
Zdjęcie aktu notarialnego i jedno słowo: „dziękuję”.

Pracowaliśmy razem przez kilka miesięcy – bardziej wsparciowo niż w klasycznej psychoterapii, choć nie omijaliśmy momentów wglądu, klaryfikacji czy czasem trudnych konfrontacji.

Przyszedł w czasie rozpadu wieloletniej relacji. Było w tym dużo napięcia, dużo bezradności, dużo lęku o przyszłość – swoją i córki. Miał poczucie, że jest „w połowie życia” i niewiele z tego wyszło tak, jak chciał.

Nasze spotkania bywały różne. Czasem pełne emocji. Czasem bardziej ciche. Czasem po prostu bycie obok.

Pamiętam jedno zdanie, które wracało:
o domku pod lasem.
Spokojnym miejscu, które wydawało się wtedy bardzo daleko.

I właśnie to zobaczyłam na zdjęciu.

To są momenty, które trudno ubrać w wielkie słowa.
Bo czasem proces nie wygląda spektakularnie.
Nie zawsze ma jasny punkt przełomu.

Ale coś się przesuwa.
W decyzjach. W kierunku. W poczuciu, że można.

I czasem przychodzi w takiej formie:
zdjęcia aktu notarialnego i jednego „dziękuję”.

JAK TO DZIAŁA? O wewnętrznym poganianiuCzasem ktoś mówi: „Kończę pracę i od razu szukam kolejnej rzeczy do zrobienia.”„J...
20/04/2026

JAK TO DZIAŁA? O wewnętrznym poganianiu

Czasem ktoś mówi:
„Kończę pracę i od razu szukam kolejnej rzeczy do zrobienia.”
„Jak siadam, mam poczucie, że marnuję czas.”
„Odpoczynek mnie stresuje.”
„Jeszcze tylko to.”
„To nie jest moment, żeby odpocząć.”
„Później się zatrzymam.”

Z zewnątrz to wygląda jak zaangażowanie i odpowiedzialność, ale od środka bywa bardziej wymagające, bo jest to brak możliwości zatrzymania się. To nawyk, aby działać dalej, niezależnie od zmęczenia.

W rozmowach często słyszę, że to naturalny sposób działania i jakby nie było dla niego alternatywy. Można to sprawdzić bardzo konkretnie:
Sprawdź, czy jesteś w stanie nic nie robić przez 10 minut bez sięgania po telefon albo „ogarnięcia czegoś”?

Tylko po to, żeby być bliżej ze sobą i zobaczyć, co się wtedy dzieje.

Jeśli chcesz się temu przyjrzeć głębiej, można to zrobić w rozmowie.

Adres

Warsaw

Telefon

+48578799766

Strona Internetowa

https://twojpsycholog.pl/profil-psyc

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ola Rydel - pomagaczka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ola Rydel - pomagaczka:

Udostępnij