01/09/2026
Ahh, pamiętam moje początki w boksie, jak ludzie usilnie próbowali mi wmówić, że to nie dla mnie. Robię to i to beznadziejnie. Żebym przestał to wstawiać. Żebym zmienił trenera i inne du****le
Oczywiscie olewałem tego typu teksty i do teraz boksuje.
Łącznie 1,5 roku treningów (2-3x w tygodniu), z czego wypadła mi roczna przerwa na walkę z nowotworem + 5 miesięcy z tej puli treningowej, zajęło mi dojście do siebie po 4 cyklach chemioterapii BEP oraz 4 cyklach totalnie destrukcyjnej chemioterapii ratunkowej TIP oraz po pęknięciu aorty brzusznej, która skończyła się 8 dniową śpiączką i 5 dniami na oddziale intensywnej terapii.
Organizm to jednak niesamowita maszyna - zostały zrzucone na niego 3 bomby atomowe, a mimo to, powrót do formy zajął mi mniej niż pół roku 🤪
Podejrzewam, że gdyby nie sport, okres rekonwalescencji byłby wielokrotnie dłuższy. Dlatego warto trenować. Dla zabawy. Dla siebie. Dla zdrowia. Choroba i wypadki mogą dotyczyć każdego, choć wielu wydaje się, że ich to ominie. Oby tak. Nie życzę tego nikomu. Jednak zachęcam do ruszenia tyłka. Zawsze ✊
Ludzi z Warszawy zachęcam do zgłoszenia się do 🫡