03/09/2026
😰 Mózg jest jak teflon na to co dobre …
Żyjemy w czasach, w których fizycznie mamy się coraz lepiej. Długość życia rośnie, spada ubóstwo i niedożywienie, a patrząc na przestrzeni wieków, są to jedne z najspokojniejszych czasów w historii. Ryzyko śmierci w wyniku wojny, epidemii czy napadu jest dziś niższe niż kiedykolwiek. Nie jest lekko, ale z tej perspektywy nie jest też źle.
A jednak statystyki zdrowia psychicznego wyglądają odwrotnie. Szacuje się, że w ciągu życia nawet co czwarta osoba mierzy się bądź zmierzy z jakąś formą zaburzenia psychicznego, najczęściej lękowego lub depresyjnego. I mówimy tu tylko o przypadkach zdiagnozowanych. Gdybyśmy doliczyli tych, którzy cierpią po cichu, te liczby mogłyby się podwoić.
Dlaczego tak jest? Przyczyn jest wiele, ale dziś chcę zatrzymać się przy jednej fundamentalnej - przy naszym mózgu.
Z perspektywy psychologii ewolucyjnej nasz umysł nie wyewoluował po to, byśmy byli szczęśliwi, tylko po to, byśmy przetrwali. W skrócie: jego pierwszym zadaniem jest uchronić nas przed zagrożeniem i doprowadzić do kolejnego dnia. To, że tu jesteśmy, jest zasługą przodków, którzy poradzili sobie z każdym zagrożeniem po drodze. Problem w tym, że realnych zagrożeń mamy dziś znacznie mniej, a mózg wciąż działa po staremu.
Badacz umysłu Rick Hanson ujmuje to tak: nasz mózg jest jak teflon na to, co dobre, i jak rzep na to, co negatywne. Jesteśmy wyczuleni na zagrożenia, tyle że dziś rodzą się one częściej z naszych własnych czarnych myśli. A dobro, które mamy na co dzień, bagatelizujemy albo w ogóle go nie zauważamy. To nie nasza wina, tak po prostu działa mózg.
Dobra wiadomość jest taka, że nie musimy tak żyć. Rozumiejąc tę tendencję, możemy ją świadomie równoważyć. Hanson nazywa to aktywnym wchłanianiem dobra: kiedy dzieje się coś dobrego, świadomie i uważnie przy tym zostajemy, zamiast pozwolić, by przemknęło niezauważone.
Kilka prostych praktyk, które w tym pomagają:
🔹 Żyj trochę wolniej i uważniej, by doświadczać wyjątkowości zwykłych chwil.
🔹 Prowadź dziennik wdzięczności, prostą metodę o udowodnionych naukowo korzyściach dla poczucia satysfakcji.
🔹 Praktykuj samo-życzliwość w formie medytacji, poprzez gesty
🔹 Wprowadzaj małe gesty życzliwości, bo wtedy łatwiej dostrzec też te kierowane w Twoją stronę.
🔹 Świadomie dbaj o odpoczynek, bez poczucia winy, że jesteś nieproduktywny
Ta ostatnia praktyka jest dla mnie ważna. Regeneracja ma najwięcej sensu wtedy, gdy wynika ze świadomej decyzji: pozwalam sobie na odpoczynek, robię rzeczy wystarczająco dobrze i nie muszę wciąż udowadniać swojej wartości przez kolejne działania. To świadome dbanie o energię życiową.
Skoro nasz mózg z natury jest teflonem na dobro i rzepem na zło, to szczęście nie jest czymś, co po prostu nam się przytrafia. Jest raczej postawą i codzienną praktyką, w której rozluźniamy stare napięcie i uczymy się sięgać po własne zasoby, akceptując, że część rzeczy pozostaje poza naszym wpływem.
Nie pozwólmy, by umykało nam dobro zwykłych chwil