20/07/2026
Zauważyłam, że lubicie zdjęcia efektów mojej radosnej twórczości wokołoSPAmowej, a taras to przecież przedłużenie SPA. Mam taką ulubioną skrzynkę uratowaną z jakiegoś projektu Centrum Sztuki Współczesnej (w którym kiedyś pracowałam) - bo jak wiadomo, często jest pomysł, realizacja, ale pomysłu na to, co zrobić potem z "obiektami" nie ma. Także przytachałam tę skrzynię z ziemią i przez te ileś tam lat jest moją skrzynią "eksperymentalną", wolności (czyli rośnie tam to, co samo się zasadzi - np porzeczka!) strzeżoną przez pana Wacława - manekina uratowanego ze śmietnika innej instytucji, w której pracowałam - Muzeum Etnograficznego (nota bene kiedyś pan Wacław był Kurpiem).
Tak czy inaczej, skrzynia już powoli zaczyna się rozpadać, także postanowiłam znaleźć jakieś deseczki, by jakoś ją złożyć do kupy. Jak wiadomo, na cudownym bazarze Olimpia można znaleźć wszystko - nawet to, na co by się nie wpadło. Także u pana Józefa kupiłam za całe 10 zł komplet anty-IKEA do naprawy skrzynek:
🎯 stary pasek,
🎯 liczydła i
🎯 dwa widelce drewniane
(na rogu jeszcze kawałek pękniętej donicy powiększa obszar dla kwiatków).
No i wyszła taka upgrade'owana skrzynia.
😺 Jak Wam się podoba?