Mindful nata

Mindful nata Warsztaty uważności dla kameralnych grup

I work also in English - text me

Kochana Polsko„Nie interesuje mnie, czy ktoś mówi, że ma ADHD, depresję, pracoholizm, seksoholizm, uzależnienie od porno...
15/06/2025

Kochana Polsko

„Nie interesuje mnie, czy ktoś mówi, że ma ADHD, depresję, pracoholizm, seksoholizm, uzależnienie od pornografii, bulimię czy Hashimoto.
To tylko język objawów.
Nazwy, które zakrywają pytanie, które naprawdę ma znaczenie:
„Gdzie boli?”
Bo objawy nie są wrogiem. One są listami od ciała. Krzykiem duszy.
Nie chodzi o to, by je tłumić.
Chodzi o to, by zrozumieć, dlaczego się pojawiły.
Zadaniem terapeuty nie jest leczenie etykiety.
Zadaniem terapeuty jest odnaleźć ból, który kryje się pod objawem.
Czasem to ból dzieciństwa.
Czasem to ból pokolenia.
A czasem — ból całego narodu.
Na wykładzie, na którym padło wiele zdań o traumie, Hashimoto głownie dotyczącym kobiet, bezpłodności współczesnych ludzi, o kobietach, które nie mogą donosić ciąży, o mężczyznach, którzy się nie mogą odnaleźć, o ciele, które zaczyna walczyć samo ze sobą — jedno zdanie wybrzmiało najmocniej:
„Czasami przez całe życie nie wiesz, że nosisz w sobie nie swój ból – tylko ból twojego narodu, twojej matki, twojego dziadka.”
Ile pokoleń Polaków musiało tłumić złość, żeby przetrwać?
Ile musiało udawać, że nie czuje?
Ile razy wolność trzeba było chować w sercu, bo mówienie własnym językiem groziło śmiercią?
To wszystko zostaje.
W ciele.
W reakcjach autoimmunologicznych.
W braku dzieci.
W nadmiernej kontroli.
W nieustannym poczuciu winy.
To nie są tylko sprawy jednostki.
To są traumy narodowe, dziedziczone jak kolor oczu.
Polska przez wieki walczyła o prawo, by być sobą.
Dziś wiele osób przez lata nie może poczuć wolności – tylko wciąż walczy z demonami przeszłości, czując się nieustannie zagrożonymi.
I właśnie dlatego czasem idzie się na wykład, czy słucha się rozmowy – nie dla wielu mądrych zdań, ale dla jednego, które trafia prosto w serce.
Które budzi pamięć, której się nie znało.
Bo uzdrowienie zaczyna się tam, gdzie kończy się samotność w bólu swojego życia, rodziny czy narodu.”

Gabor Mate
/by Magdalena Malgorzata Kos

O, właśnie to:
01/11/2024

O, właśnie to:

31/10/2024

Urzekło mnie to, więc posyłam dalej.

"Przede wszystkim nie trać chęci do chodzenia.

Chodząc codziennie, wprowadzam się w stan dobrego samopoczucia i wychodzę z każdej choroby.

Chodząc, wszedłem w swoje najlepsze myśli i nie znam myśli tak uciążliwej, by nie móc jej wychodzić.

Ale przez siedzenie- i im więcej ktoś siedzi w bezruchu, tym bardziej ten zbliża się do choroby.

Zatem, jeśli będziemy kontynuować chodzenie,

wszystko będzie dobrze."

~Søren Kierkegaard
Art by Brooklyn Swenson

Pięknie dla mnie opisane sedno wolnej kobiecości, niezależnie czy dociera do niej przez wspomniane praktyki czy jeszcze ...
06/09/2023

Pięknie dla mnie opisane sedno wolnej kobiecości, niezależnie czy dociera do niej przez wspomniane praktyki czy jeszcze inaczej:

Kobieta, która praktykuje tantrę, yogini, w obliczu wewnętrznych wyzwań, nie zadaje sobie pytań: Skąd to się wzięło? co mam zrobić żeby tego nie było? Co mam zrobić, żebym nie musiała tego czuć? Ona najpierw szuka sposobu jak w świadomy sposób może właśnie poczuć energię tego smutku, bólu, odrzucenia, niepokoju w niej. Jest to dla niej okazja do zaprzestania odwracania się od kolejnej części wnętrza siebie, tak naprawdę amputowania siebie. Po to, by mogły - jako energia - swoim nurtem, już bez utykania na lata, nareszcie uwolnione otworzyć ją i przez nią przepłynąć.

Podobnie, w obliczu tych upragnionych doznań i stanów... błogości, przyjemności, intymności, namiętności, radości, rozkoszy, odurzającego piękna, yogini nie zadaje sobie pytań: Co mam zrobić by tak już zostało? Co mam zrobić bym czuła się tak zawsze? Ona szuka sposobu jak w świadomy sposób może poczuć energię tych cudowności bardziej. Po to, by mogły - jako energia - swoim nurtem otworzyć ją głębiej i poprowadzić poza dotychczasowe i znane jej tego wymiary.

Dla yogini przywiązywanie się do pięknych stanów jest taką samą klatką, tyle tylko że złotą, jak unikanie czy utykanie w tych trudnych. Yogini odnajduje swoją wolność w tańcu od jednego do drugiego. W byciu płynną w i pomiędzy jednym a drugim. W czerpaniu pokarmu dla swojej uważności, mądrości i rozluźnionego piękna zarówno od przewodników tzw. światła, jak i tzw. cienia. Wtedy staje kompletna. I o paradoksie, niezależnie od swojego aktualnego samopoczucia, pulsuje jakościami, za którymi tak często tęsknimy. Jest organicznie - bez koncepcji, strategii i jakiegoś szczególnego starania - autentyczna, namiętna, poruszająco żywa!

Alicja Sonya

---

Alicja Sonya Bednarek
Badaczka naszego piękna i mocy,
erotyki wszechświata i wielbicielka Bogini
www.namietnaobecnosc.pl

Fot: podczas moich zajęć na Wibracje Festiwal 2020

🤜🤛 Na razie tylko to tu zostawię - najnowsze badanko, opublikowane 22 marca w którym wzięło udział 410 osob wykazało, że...
01/04/2023

🤜🤛 Na razie tylko to tu zostawię - najnowsze badanko, opublikowane 22 marca w którym wzięło udział 410 osob wykazało, że pacjenci z łagodną i średnią depresją, którzy uczestniczyli w kursie MBCT (Mindfulness-Based Cognitive Therapy) doświadczyli o 17% większej poprawy swojego stanu niż ci, którzy korzystali jedynie z CBT. W wolniejszej chwili napiszę więcej o tym, ale już sporo badań i co ważniejsze metaanaliz wykazuje dużą skuteczność medytacji uważności w różnych obszarach leczenia i zapobiegania psychicznym trudnościom, a co więcej w tym badaniu badacze wskazali też na to, że metoda łącząca 6 spotkań z terapeutą i MBCT była tańsza niż samo CBT. Wydaje mi się, że w skuteczności MBCT istotny jest też czynnik grupy - wsparcia społecznego, o którego wielkiej wasze w zdrowieniu i w ogóle utrzymywaniu zdrowia psychicznego mówili w dokumencie „Crazywise” (udostepnilam przy okazji Dnia walki z depresją) psycholodzy, którzy swoje życie poświęcili pracy nad znajdowaniem najlepszych rozwiązań dla różnych psychicznych trudności. Na kursach Mindfulness ciągle słyszę, że jednak grupa to jest to, bo daje możliwość wymiany, posłuchania siebie nawzajem i poczucie wspólnotowości. Też tak czuję i te wymiany, to moja ulubiona część kursu.

Buziaki

Authors say supported mindfulness-based cognitive therapy also cheaper than treatment NHS usually offers

👁️👀 🫦 Honesty is the new foreplaySzczerość to nowa gra wstępnaZnasz uczucie niesamowitego wyzwolenia, wolności kiedy dzi...
31/03/2023

👁️👀 🫦 Honesty is the new foreplay
Szczerość to nowa gra wstępna

Znasz uczucie niesamowitego wyzwolenia, wolności kiedy dzielisz się jakąś zawstydzającą prawdą z drugą osobą?

Matt Gottesman opowiada np. o sytuacji, kiedy jego dziewczyna przyszła do niego i powiedziała, że kiedy kilka dni temu rozmawiali, czuła się niepewnie (insecure). Ten zaskoczony odpowiada: Serio? Kiedy?
-Kiedy mówiłeś o duchowości, jesteś takim ‚duchowym’ człowiekiem, że nie czułam się wystarczająco ‚duchowa’, niewystarczająco dobra…
-Naprawdę? Jesteś bardzo duchowa, wow.
I obydwoje zaczęli się śmiać, a uwolnienie które poczuli dzięki nieocenianiu, akceptującej przestrzeni, w której wymieniali się tymi zdaniami włączyło ekscytację i podniecenie.
„That was so hot”, mówi Gottesman.

Wklejając cokolwiek w miejsce ‚duchowy’: oczytany, wysportowany, autentyczny, zabawny, pewny siebie, otwarty, cokolwiek, a spotykając się w tej nieoceniającej przestrzeni dzieje się coś magicznego w tak zupełnie zwyczajnym dniu.

Ah no i uważność to taki pierwszy krok do tworzenia takiej nieoceniającej, totalnie szczerej, autentycznej, ’vulnerable’, otwartej i seksownej przestrzeni.

Przyjmowanie wstydu, bycie przyjętym ze wstydem ma w sobie taką niezwykłą intymność, uwielbiam ten moment. Zarówno w tych romantycznych jak i przyjacielskich związkach.

Nie takie to proste, bo potrzebujemy pozwolić sobie czuć, puścić ocenę, puścić kontrolę tego, co się stanie kiedy to wypowiemy, jak on/ona zareaguje…

Ale chyba warte każdego dyskomfortu:)

Koniec pierwszego MBCT 🙂 DziękujęTo słowo mieści w sobie taaaakie szeroookie pole treści, że najchętniej nic więcej bym ...
27/02/2023

Koniec pierwszego MBCT 🙂

Dziękuję

To słowo mieści w sobie taaaakie szeroookie pole treści, że najchętniej nic więcej bym nie napisała, ale jakoś tak głupio:
•dziękuję odważnym uczestnikom którzy „poszli na pierwszy ogień”, zaufali mi❤️‍🔥
•dziękuje Wam za współdzielony czas, za obecność hehe, za hojne refleksje i dzielenie się - totalnie uwielbiam tę część najbardziej! Wypełnia mnie to i wzrusza
•dziękuję Wam za wytrwałość, cierpliwość w praktykowaniu
•I też za wyrozumiałość dla potknięć pierwszego razu:)
•dziękuję za to, że mogłam sama praktykować i pogłębiać uważność - mam wrażenie że nauczyłam się najwięcej 😮
•dziękuję sobie, że zdecydowałam się poprowadzić pierwszy kurs samodzielnie 🥳
•dziękuję, że trafiłam na mindfulness
•dziękuję, że mogę je dzielić z innymi
•dziękuję, że mogę robić kurs nauczycielski w super miejscu i z ekstra nauczycielami
•dziękuję po prostu za to doświadczenie w życiu

🤜🏼🤛🏼

🕵  W ramach Światowego Dnia Depresji, który był wczoraj - poczytywałam sobie różne wpisy na ten temat i postanowiłam nie...
24/02/2023

🕵 W ramach Światowego Dnia Depresji, który był wczoraj - poczytywałam sobie różne wpisy na ten temat i postanowiłam nie wywierać na sobie presji dodania treści w tym dniu, mimo że to temat tak mi bliski. Obejrzałam za to ciekawy dokument "Crazywise" - do obejrzenia na Vimeo wypożyczając go na 72 godziny.

Wkleiłam tutaj kilka zdjęć z tego dokumentu z wypowiedziami dwóch dobrze znanych w świecie psychologii, badania traumy i wynikających z niej lub nie, kłopotów psychicznych osób, bo pomyślałam, że dobrze podsumowują nasz kłopot jako społeczeństwa "zachodniego": stygmatyzacja, wstyd wobec chorób psychicznych oddala nas od możliwości zdrowienia, pogarszając stan, nieraz prowadząc do śmierci. Potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy swojego zrozumienia, zainteresowania.

To, że takie uczucia jak strach czy niechęć się w nas pojawiają w obliczu psychicznych chorób jest zrozumiałe - niestety tak jest teraz ukształtowana nasza kultura. Jak się okazuje, możemy się nauczyć czegoś bardzo cennego od rdzennych ludów różnych zakątków świata: naturalnego przyjmowania osób z psychicznym kryzysem, chorobą.

Wiecie, ucząc się uważności uczymy się podchodzić z zaciekawieniem do swoich trudnych emocji, czasem bardzo trudnych stanów. Takie życzliwe zaciekawienie ma potencjał obejmowania tych bolesnych miejsc tak, że przestają nas przerażać i możemy się z nimi oswoić.

Podobnie jeśli zaaplikowalibyśmy nieco zaciekawienia wobec tego, co przeżywają osoby przeżywające psychiczne trudności, słuchając ich w miejsce odcinania się, ignorowania, odpychania wręcz lub wydawania swojej opinii, moglibyśmy przezwyciężyć strach czy niechęć. Ocalając te osoby, dosłownie. Więcej w dokumencie.

Pan Gabor Mate napisał też książkę pt. "The myth of normal" - nie czytałam jej, zbieram się do kupienia, bo czuję że to obowiązkowa lektura, choć wcale nie jest tak, że czytam każdą pozycję w tym temacie, wybieram niektóre. Ale pracę pana Mate znam z jego wykładów, w tym dokumencie też wspominał z resztą o tym, jak bardzo sztucznie rozdzieliliśmy "normalne" od "nienormalnego", co myślę, że jest jedną z przyczyn stygmatyzacji.

No, to tyle.

🌖 Czym jest uważność? Czym jest życie w uważności? Jest samym życiem, wszystkim tym, co jest ale to pomijamy. Jest życio...
20/01/2023

🌖 Czym jest uważność? Czym jest życie w uważności?
Jest samym życiem, wszystkim tym, co jest ale to pomijamy. Jest życiową energią przepływającą przez nasze ciała, odwagą do korzystania z życia, popełniania błędów i uczenia się z nich. Szczerością ze sobą i z innymi. Integralnością. Jest otworzeniem oczu. Świadomością i wolnością wyboru. Wolnością. Dzikością w prawdziwym znaczeniu: nie szaleństwem, a ugruntowaną obecnością i otwartością, gotowością do podjęcia działania. Dzięki łagodnej, zaciekawionej, życzliwej i stanowczej postawie wobec wszystkiego, co jest, z całym swoim pięknem i brzydotą. Cudownie autentycznymi.

Give me

🫂 "Dobra metoda lub praktyka może pomóc Ci się uzdrowić. Może Ci pomóc dobry terapeuta.Z mojego doświadczenia - istnieje...
14/01/2023

🫂 "Dobra metoda lub praktyka może pomóc Ci się uzdrowić. Może Ci pomóc dobry terapeuta.

Z mojego doświadczenia - istnieje potężniejsza i bardziej bezpośrednia modalność.

Relacja. Związek.

Intymny związek.

Taki rodzaj relacji, w której ktoś jest dla Ciebie głęboko ważny. Gdzie aktywuje się Twój styl przywiązania. Innymi słowy, związek który dotyka i uaktywnia Twoje najgłębsze rany, Twoje najbardziej skrywane traumy i stłumione uczucia. Taki, który zaprasza cały ten stłumiony materiał do wyjścia z ukrycia, z ciała, z podświadomości, do światła i do przestrzeni ‚teraz’, gdzie może być naprawdę ujrzany.

I w (wystarczająco) zdrowej relacji, będziesz czuć się dość bezpiecznie, żeby czuć i wyrażać te najsilniejsze i najintensywniejsze ‚niebezpieczne’ uczucia.
Wiesz, ze nie będziesz zawstydzany, obwiniany, zastraszany, atakowany czy zlekceważony.

Pokazać siebie drugiej osobie - potężniejsze niż jakiekolwiek dociekanie, terapia, opracowana przez umysł modalność leczenia. Pokazać nie tylko te przyjemne kawałki, przebudzone, ale i głęboki smutek, wściekłość, terror w środku. Twoje cenne wewnętrzne dziecko. Twoją niezręczność i niepewność. Twoją seksualność i zmysłowość. Twoją kreatywność i wątpliwości. Twoją mądrość i zabawowość.

Nie tego właśnie chcemy od miłości?

Pokazać całego siebie. Być uznanym, trzymanym, przesiąkniętym miłością. Nie pomimo tego, czym się dzielisz, ale dzięki temu, czym się dzielisz.

Być kochanym i wpuścić miłość do środka. Tak.

Być głęboko wrażliwym i podatnym na zranienie (vulnerable) i być za to kochanym.

Być w twojej sile i być za to kochanym.

Być głupkowatym, kreatywnym, niezgrabnym, złamanym i pełnym i być za to kochanym.

To jest lecznicza moc prawdziwej miłości.

Jeśli Twój partner nie może lub nie jest chętny zaoferować Ci głęboko uzdrawiającej przestrzeni, nie musisz go dzisiaj opuszczać. Możesz znaleźć inne osoby, które będą trzymać Cię w Twojej traumie. Możesz oczywiście zaprosić do tej pracy swojego partnera. Możesz poprosić o to, czego chcesz i potrzebujesz. Nie możesz oczekiwać, ze Cię uleczy, ale możesz oczekiwać, że będzie mu zależeć, że się zatroszczy.

Kiedy się będziesz przebudzać, Twój partner zbliży się lub ‚odpadnie’ od Ciebie.

Czy stanie się tak, czy inaczej, jest w Tobie studnia miłości.

Kochaj tych, którzy odchodzą, kochaj tych, którzy zostają.

Kochaj tych, którzy są świadkami Twojego uzdrawiania.

Kochaj tych, którzy podchodzą bliżej."

- oryginał: Jeff Foster
(Mój przekład ładnych refleksji fajnego terapeuty)

Z obserwacji siebie i otoczenia, analizowania różnych metod i własnego doświadczenia wyciągnęłam podobne wnioski. Dobra terapia może pomóc podnieść się z trudnej sytuacji i pomóc zbudować wystarczająco zdrową relację… Ale to relacje, a szczególnie ta głęboka, intymna relacja ma prawdziwą, pełną moc wyciągania na wierzch wszytkiego tego, przed czym nawet w głębokiej terapii jesteśmy w stanie skutecznie uciec czy ominąć. Życie dzień po dniu i kolejne realne sytuacje pokazują prawdę jak na dłoni. Z drugiej strony oczywiście w realnym życiu możemy nieustannie odwracać wzrok od tego, co dopiero podczas terapii będzie możliwe do ujrzenia.

I każdy ma swoją drogę i sposoby radzenia sobie.

Często nic ponad wspólne przeżywanie tego co trudne nie będzie potrzebne. I już.

Jednak często to prawdziwy rollercoaster.

Uważność może być tu prawdziwym wsparciem. Może odegrać rolę, żeby rollercoaster sunął po torach zaciekawienia, życzliwości i miłości.

W uważności ćwiczymy mięsień życzliwości i zaciekawienia wobec siebie i wobec innych. Nabieramy bardziej wyrozumiałego, wspierającego podejścia do swoich trudności. Poznajemy naturę swojego umysłu: to, jak mój, jedyny w swoim rodzaju umysł funkcjonuje.

Mówi się, że kiedy kogoś lub coś naprawdę kochamy, to staramy się go/to jak najdokładniej poznać. Myślę, że to może też działać w drugą stronę, poznawanie swojego umysłu (i serca) może wspierać w rozwijaniu bardziej kochającej relacji z nim, ze sobą samym.

Możemy wtedy z miejsca kochania, a nie z pachnącej przemocą chęci naprawiania siebie rewidować swoje niewspierające schematy myślenia-czucia-zachowania.

Pomagając rollecoasterowi się nieco wygładzić, stonować. Idąc dalej przez życie, samo życie.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mindful nata umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Mindful nata:

Udostępnij