11/05/2026
𝗖𝗔𝗦𝗘 𝗦𝗧𝗨𝗗𝗬 ➡️ Wielochorobowość nie boli. Aż do momentu, kiedy jest już za późno.
52-letni pacjent, aktywny zawodowo, bez istotnych dolegliwości, leczony jedynie z powodu dny moczanowej, zgłosił się do nas profilaktycznie.
Na pierwszy rzut oka nic nie wskazywało na poważny problem, mimo obecnych czynników ryzyka: otyłość (BMI 31,5), nikotynizm w wywiadzie, nadmiar alkoholu, niska aktywność fizyczna i nieprawidłowa dieta.
Rozszerzona diagnostyka pokazała jednak zupełnie inny obraz – cukrzycę, hiperlipidemię, uszkodzenie wątroby, liczne niedobory, zaburzenia i nietolerancje pokarmowe oraz alergię na jad pszczeli z ryzykiem anafilaksji.
Pacjent nie odczuwał żadnych objawów, mimo zaawansowanego przeciążenia metabolicznego organizmu, dlatego natychmiast wdrożono leczenie farmakologiczne, profilaktykę przeciwzakrzepową, terapię osłonową wątroby, suplementację, probiotykoterapię oraz indywidualny plan dalszego postępowania.
W ramach pełnej diagnostyki wykonano również TK klatki piersiowej, rezonans całego ciała, USG Doppler, badania endoskopowe oraz genetyczne, co pozwoliło precyzyjnie ocenić ryzyko i zaplanować dalszą opiekę.
Efekt: wykrycie wielochorobowości na etapie, który pozwolił realnie ograniczyć ryzyko poważnych powikłań sercowo-naczyniowych ❗️
W Longevity+ nie leczymy dopiero wtedy, gdy pojawia się choroba. Szukamy ryzyka wcześniej.