21/04/2025
CARPE DIEM
„Żądajmy szacunku dla jasnych oczu,
Gładkich skroni, młodego wysiłku i ufności”
Janusz Korczak
Korczak odrzucał dorosłe, niezmienne oczekiwanie na dzień jutrzejszy. Dziecko jest tu i teraz. Nie w przeszłości. Nie w przyszłości.
„Pozwólmy ochoczo pić radość poranka i ufać. Dziecko tak właśnie chce. Nie żal mu czasu na bajkę, rozmowę z psem, chwytanie piłki, dokładne obejrzenie obrazka, precyzyjne rysowanie litery, a wszystko życzliwie. Ono właśnie ma słuszność” – dowodził pedagog.
A my, dorośli? Codziennie w biegu, w pędzie, w „niedoczasie” – bo treningi, język hiszpański, taniec, jazda konna. Przecież tyle mamy spraw codziennie: praca, korki, młodsze dziecko, starsze dziecko, mąż, żona, rodzina, cały świat.
Czy coś się zmieniło od czasów, kiedy Janusz Korczak pisał: „Leniiwi, nie chcemy szukać piękna w dniu dzisiejszym, aby przygotować się na dostojne przyjęcie jutrzejszego poranka: jutro samo ma przynieść natchnienie”?
Cenię refren piosenki Anny Marii Jopek: „Będę tracić czas, szukać dobrych gwiazd, gapić się na dziury w niebie”.
Potrafisz? Zachwycać się wróblem na spacerze? Doceniać liść, który właśnie spada z drzewa i kręci się w powietrznym tańcu? Czy masz czas zobaczyć ten liść? Dziecko zauważyło. I właśnie pyta, ile liści jest na tej gałęzi, dlaczego się kręcą, jak spadają i czemu zmieniają kolory jesienią. Usiaść pod drzewem.
Popatrz. Bądź ze swoim dzieckiem. Tu i teraz.
Moje dzieci jeszcze śpią, jest 6 rano, zaraz zacznie się kolejny… Czy będzie łatwo? Nikt tego nie obiecywał. Gdyby było łatwo rodzicielstwo nie byłoby tak cennym darem…