23/08/2026
„I tak nie wytrzymam.”
„Znowu mi się nie uda.”
„Nie mam silnej woli.”
„Już tyle razy próbowałam.”
„Po co mam zaczynać, skoro pewnie za chwilę wszystko zepsuję?”
„Inni potrafią się pilnować, a ja nie.”
Brzmi znajomo? Tak właśnie może mówić wewnętrzny krytyk. I co ważne — on mówi Twoim głosem.
Czasem pojawia się jeszcze zanim podejmiesz decyzję o zmianie. Podważa Twoje możliwości, przypomina wcześniejsze niepowodzenia i z góry zakłada, że tym razem również się nie uda.
A kiedy już zaczniesz?
Jeden kawałek ciasta: - „No i znowu zawaliłam.”
Brak treningu: - „Jak zwykle nie potrafię być konsekwentna.”
Gorszy dzień: - „Wiedziałam, że długo nie wytrzymam.”
I koło się zamyka.
Nie dlatego, że nie wiesz, co robić, że brakuje Ci wiedzy o zdrowym odżywianiu. Czasem dlatego, że każde potknięcie traktujesz jak dowód na to, że nie potrafisz się zmienić.
A przecież zmiana nawyków nie wymaga perfekcji. Wymaga zgody na to, że czasem będzie trudniej. Że zdarzą się odstępstwa, gorsze dni i momenty zwątpienia.
Zamiast: - „Znowu mi się nie udało.”
możesz spróbować powiedzieć sobie: - „To nie poszło tak, jak chciałam. Co mogę zrobić inaczej następnym razem?”
To niewielka zmiana w sposobie myślenia, ale może mieć ogromne znaczenie dla całego procesu.
💬 A co najczęściej podpowiada Ci Twój wewnętrzny krytyk?