25/08/2026
Chcesz być doceniana i kochana? Możliwe że nieświadomie robisz wszystko, aby Cię lekceważyli i odrzucali.
Być może też tak masz, że wchodzisz do domu i zmieniasz się w służącą, praczkę, sprzątaczkę, kucharkę. Nadskakujesz, podajesz, obserwujesz każdy grymas, jesteś czujna i gotowa na wszystko by w końcu poczuć ten moment, tę jedną chwilę „Docenili”.
*
Ale oni nie doceniają, nie widzą. Nie widzą Twojego wysiłku, zaangażowania, ciężkiej pracy.
Pojawia się rozgoryczenie, rozczarowanie, żal, smutek i obiecujesz sobie, że się zmienisz, że zajmiesz się sobą tak jak radzą poradniki, zadbasz o swoje potrzeby a potem… wracasz do starych schematów.
Ten odruch, ten przymus usługiwania nie wziął się znikąd. Narodził się znacznie wcześniej, dawno temu, gdy nauczyłaś się, że bycie potrzebną i ważną oznacza bycie bezpieczną.
*
Widzisz się w tym opisie?
Być może na zewnątrz sprawiasz wrażenie silnej, niezależnej i spełnionej kobiety.
Jednak, kiedy wracasz do domu, pojawia się pustka, samotność oraz lęk o przyszłość. Jesteś niewidzialna a w brzuchu masz ten nieprzyjemny ucisk, którego nie można usunąć ani zagłuszyć.
*
Być może zadajesz sobie pytania:
„Czy tak będzie już zawsze?”
„Czy mogę jeszcze być naprawdę szczęśliwa?”
„Co robię nie tak? Co ze mną jest nie tak?”
Jeśli masz już dość czekania na docenienie i uznanie to dobry moment by zrobić krok w swoją stronę.
*
Nazywam się Katarzyna Wysocka jestem psychodietetyczką i holistycznie wspieram kobiety w odzyskaniu zdrowia i pewności siebie, jednak sama przez długie lata czułam tę samotność, rozpacz, pustkę, paniczny lęk o zdrowie i przyszłość.
Tak było do momentu, w którym uświadomiłam sobie jedną rzecz.
Z całego serca od zawsze pragnęłam stworzyć WYMARZONY IDEALNY DOM. Miało to być miejsce bezpieczne, przytulne i cieplutkie do którego każdy chce przyjść i się ogrzać. Gdzie każdy znajdzie schronienie i życzliwe słowo. Miejsce dla mnie i dla moich bliskich, gdzie każdy jest bezpieczny i może być sobą. Niestety nieświadomie popełniłam błąd, który kosztował mnie wiele bólu i cierpienia.
Nie wiedziałam, że budowanie domu nie polega tylko na tym co widać na zewnątrz. Prawdziwy dom to nie tylko ściany, nowe meble, dywany, topowy sprzęt i zabawki dla dzieci. Jest coś o czym w codziennym życiu zapominamy, czego nie widać gołym okiem.
Nie doceniłam jednej rzeczy, że prawdziwy dom ma coś czego nie widać z zewnątrz, ale co każdy kto wchodzi do niego wyczuwa natychmiast. Ta nieokreślona energia – ciepło w sercu, coś co trudno nazwać słowami, co sprawia, że do tego miejsca chce się wracać.
Nazywam to DUCHEM PANI DOMU.
Objawia się on poprzez klimat życzliwości, akceptacji, harmonii i równowagi.
Objawia się poprzez poczucie, że każdy kto tu wchodzi jest ważny, istotny, że jego obecność wnosi do życia pozostałych osób niepowtarzalną wartość i sens.
Taki DOM z DUSZĄ jest jak spokojna, bezpieczna przystań w szalonym świecie ciągłych zmian i totalnego zagrożenia.
Taki dom może stworzyć tylko kobieta, która jest świadoma swojej mocy. Jest świadoma, że tylko ona może wnieść do tego domu kobiecą energię ogniska domowego. To jest energia życiowa, która równoważy siły, które panoszą się na zewnątrz.
To dzięki niej powstają więzi. Więzi rodzinne to coś co tworzy się w domu poprzez relacje, emocje, wspólne doświadczenia, wesołe i smutne wspomnienia. Głębokie, autentyczne więzi rodzinne mogą wytworzyć się jedynie w atmosferze akceptacji, wolności, bliskości, szacunku i troski.
Tworzenie takiego domu, w którym są więzi jest prawdziwą sztuką. Z takiego domu można czerpać siłę, pewność siebie, pogodę ducha i wiarę w siebie i w innych ludzi.
Z takiego domu wychodzą w świat kolejne pokolenia młodych ludzi świadomych, odważnych - osadzonych w rodzinie i otwartych na świat.
To moja misja i wizja, aby stworzyć społeczność świadomych kobiet, które tak jak ja widzą jak ważne jest odbudowanie rodzinnych więzi jako systemu wolnych ludzi, którzy dokonują wyboru bycia blisko siebie w emocjonalnym i duchowym znaczeniu tego słowa.
Żyjemy w świecie smutnych, samotnych i zagubionych ludzi, mimo tłumów wokół.
W obecnych czasach doświadczamy pandemii chorób psychicznych z depresją na czele zwłaszcza u młodych ludzi. Mimo rozwoju medycyny chorujemy jak nigdy dotąd. Medycyna wydaje się bezsilna wobec nasilającej się fali chorób o podłożu psychosomatycznym. Pojawia się klimat strachu i zagrożenia.
*
Dlatego piszę ten post do kobiet, które czują więcej, widzą szerzej i głębiej.
*
Potrzebujemy przywrócić to co utracone przez lata trudnej historii.
Przywrócić świadomość rangi kobiecej energii życiowej. Nie potrzebujesz do tego terapii. Każda z nas jest wyposażona we wszystko co do tego jest potrzebne. Nasze babki robiły to intuicyjnie, nawet nie wiedziały, że to robią. Niestety zapomniałyśmy jak ważna jest nasza rola w rodzinie. Same przez lata umniejszałyśmy swoją pracę. Nie wiedziałyśmy, że mamy w rękach bezcenny SKARB. Bez którego żadna rodzina nie ma szansy przetrwać.
I jeśli straciłaś wiarę w siebie, może czujesz smutek i żal po utraconych marzeniach i nie wiesz co dalej, to chcę powiedzieć Ci, że to nie jest koniec historii. Jedyne czego potrzebujesz to odzyskać kontakt ze sobą i ze swoją mocą. Naprawdę to takie proste i trudne zarazem.
*
Dlatego przygotowuję program transformacyjny dla kobiet po 45. roku życia, które osiągnęły zawodową niezależność, ale utraciły wewnętrzny spokój i poczucie sensu życia. Które czują się samotne we własnym domu, czują, że utknęły i nie wiedzą, jak ponownie zbudować szczęśliwe życie. Jak przywrócić utraconą harmonię i spokój w swoich czterech ścianach. Chcę aby jak najwięcej kobiet mogło poczuć ulgę i odzyskać wiarę w siebie.
Ten program ma na celu odbudowanie kobiecej wiary i pewności siebie zbudowanej na intuicji, współpracy, zaufaniu bez rezygnacji z pracy zawodowej. Głęboko wierzę, że jest to możliwe i wszyscy zasługujemy na to, aby przywrócić równowagę w naszych domach i środowiskach.
Zanim dopracuję jego ostateczny kształt, chcę porozmawiać z kobietami, które naprawdę znają ten problem. Jeśli zechcesz podzielić się ze mną tym co Cię boli i uwiera będę wdzięczna.
Chcę lepiej zrozumieć:
– co jest dla Ciebie obecnie najtrudniejsze,
– czego najbardziej się obawiasz,
– czego już próbowałaś,
– jak sądzisz, dlaczego dotychczasowe rozwiązania nie przyniosły oczekiwanej zmiany,
– jakiego wsparcia naprawdę potrzebujesz.
*
Jeżeli czujesz, że temat jest ważny zostaw mi serduszko, a jeśli masz więcej niż 45 lat i mimo zawodowej niezależności czujesz samotność, pustkę lub lęk o przyszłość i chciałabyś to zmienić, napisz w komentarzu „ROZMOWA”.
Zapraszam Cię na 30 minut rozmowy online, pomogę Ci rozpoznać to co trzyma Cię w miejscu.
Zapraszam :)