31/07/2026
bycie zamiast robienia
Bardzo ważnym a jednocześnie najczęściej niedocenianym jest zjawisko wglądu który jest naturalnym efektem praktyki.
Wymaga od nas zupełnie innego podejścia niż nasz codzienny stan, przejścia z trybu „działania” na tryb „bycia”.
Z początku może to być trudne do uchwycenia. Na co dzień jesteśmy wciągnięci w niekończące się aktywności, nawet podczas tak zwanego odpoczynku, wciąż coś robimy o czymś rozmyślamy itd. Łatwo wtedy o wniosek, że „bycie” to po prostu „nicnierobienie”, a to z kolei kojarzy nam się ze zwykłą stratą czasu.
W rzeczywistości Tryb Bycia to stan otwartej przejrzystości, czujnej, ale i pełnej rozluźnienia wrażliwości na to, co się dzieje.
Praktyka Trybu Bycia zaczyna się od odwrócenia naszej percepcji z tego co na zewnątrz bardziej donwewnątrz, zauważamy myśli i uczucia zaczynamy odczuwać ciało, zaczynamy sobie wszystko Uzmysławiać. Powoli zaczyna się wtedy samoistnie ujawniać Nasza Obecność. Świeża i żywotna, postanawiamy spoczywać w tym stanie.
Okazuje się to jednak wyzwaniem. Ponieważ spoglądając w głąb siebie, często dostrzegamy w sobie to co trudne, to przed czym tak długo i tak wytrwale uciekaliśmy. Ten obraz bywa trudny i przygnębiający, nie podoba nam się to, co w sobie znajdujemy, i znów zaczynamy ze sobą walczyć.
Dlatego tak kluczowym elementem treningu jest rozwijanie postawy życzliwości i samoakceptacji. To właśnie ta łagodna perspektywa pozwala nam bezpiecznie i konstruktywnie odkrywać siebie i mieć ze sobą dobrą relację.