12/08/2026
Przypadek, który Wam dzisiaj opisuję pokazuje, że praca nad przewodem pokarmowym może przełożyć się na całościowe samopoczucie.
Moja Klientka zgłosiła się z problemami takimi jak uciążliwe wzdęcia, zaparcia, biegunki, przelewanie i ciągły dyskomfort w obrębie brzucha.
W trakcie pierwszego miesiąca współpracy, oprócz poprawy objawów jelitowych, zauważyła:
✨ uczucie lekkości,
✨ więcej energii,
✨ poprawę komfortu oddychania,
✨ ustąpienie bólu pleców, szczególnie w odcinku lędźwiowym,
✨ brak wcześniejszego uczucia obrzęku rąk i nóg,
✨ mniejsze napięcie brzucha.
I właśnie dlatego w pracy z pacjentem nie skupiam się wyłącznie na jednym objawie.
Przy SIBO łatwo wpaść w pułapkę myślenia:
„Mam SIBO → muszę jeść zgodnie z dietą low FODMAP, wyeliminować to to i jeszcze tamto”.
Tymczasem sposób żywienia powinien być narzędziem terapeutycznym, a nie kolejną restrykcją, której trzeba przestrzegać bez końca. Dążymy do różnorodności w żywieniu!
W zależności od sytuacji pacjenta podczas współpracy biorę pod uwagę m.in. sposób odżywiania, tolerancję produktów, regularność posiłków, objawy, wyniki badań, motorykę przewodu pokarmowego oraz zasadność
zastosowania suplementacji.
I bardzo ważne: poprawa objawów nie jest równoznaczna z potwierdzeniem eradykacji SIBO. Dlatego zależy mi nie tylko na tym, żeby pacjent poczuł się lepiej, ale również na rozsądnym podejściu do diagnostyki i przyczyn problemu.
Jeżeli od dawna masz wrażenie, że Twój brzuch jest wzdęty, męczą Cię zaparcia, a może i biegunki, a kolejne eliminacje produktów nie
rozwiązują problemu — być może warto spojrzeć na sytuację szerzej.
Chcesz dowiedzieć się, jak wygląda współpraca ze mną? Napisz mi w wiadomości prywatnej „SIBO” , odezwę się i umówimy się na rozmowę, po której zdecydujemy czy działamy dalej.