SeryeClinic Centrum Medyczno Podologiczne

SeryeClinic Centrum Medyczno Podologiczne � Serye Clinic oferuje usługi w zakresie:
- podologa
- kosmetologia medyczna
- leczenie ran Twój komfort i zdrowie są dla nas priorytetem!

Gabinet Medyczno-Podologiczny

Nasz gabinet to miejsce, w którym troska o zdrowie i piękno łączy się z profesjonalizmem i nowoczesnymi metodami leczenia. Specjalizujemy się w podologii, kosmetologii oraz zaawansowanych terapiach medycznych, zapewniając kompleksową opiekę dla naszych pacjentów. Nasze specjalizacje:

Podologia – skuteczne leczenie schorzeń stóp, profilaktyka i pielęgnacja, usuwanie

odcisków, modzeli oraz terapia wrastających paznokci. Kosmetologia i mezoterapia kolagenowa – poprawa kondycji skóry twarzy i ciała, redukcja zmarszczek, nawilżenie i rewitalizacja za pomocą wysokiej jakości preparatów kolagenowych. Leczenie ran – specjalistyczna pomoc w terapii trudno gojących się ran, odleżyn i owrzodzeń. Presoterapia – nowoczesna metoda wspomagająca walkę z obrzękami, cellulitem i poprawiająca krążenie limfatyczne. W naszej pracy stawiamy na indywidualne podejście, zaawansowaną diagnostykę oraz skuteczne metody leczenia i pielęgnacji.

CZYM JEST ODCISK? 👣Wyobraźcie sobie, że skóra dostaje codziennie w jedno miejsce taki łomot. I wtedy krzyczy:„Halo! Tu k...
28/05/2026

CZYM JEST ODCISK? 👣

Wyobraźcie sobie, że skóra dostaje codziennie w jedno miejsce taki łomot. I wtedy krzyczy:
„Halo! Tu ktoś mnie właśnie miażdży!” 😅

No i skóra, zamiast powiedzieć „mam dość”, zaczyna produkować więcej keratyny i buduje sobie pancerz ochronny. Problem w tym, że ten „pancerz” po czasie zaczyna zachowywać się jak mały gwóźdź wbity w stopę.

I właśnie tak powstaje odcisk.

Medycznie to miejscowe, patologiczne zrogowacenie naskórka wywołane przewlekłym uciskiem albo tarciem. Brzmi groźnie, ale spokojnie — sam odcisk nie jest chorobą. To bardziej wiadomość od organizmu: „Ej, coś tu jest przeciążone!”

Najczęściej winne są:
👟 ciasne buty lub coś w bucie
🦶 deformacje stóp
🚶 nieprawidłowy chód
⚖️ przeciążenia

Z czasem skóra robi się coraz grubsza, aż w środku tworzy się twardy rdzeń keratynowy. Taki mały „gwóźdź”, który wbija się w głąb skóry i uciska zakończenia nerwowe.

I wtedy zaczyna się klasyczne:
„Panie, ja mam wrażenie jakbym chodził z wbita pinezką...” 😅

Dlatego w podologii nie chodzi tylko o wycięcie odcisku. Trzeba jeszcze znaleźć przyczynę, bo inaczej skóra znowu powie:
„Dobra, to budujemy nowy.” 😂

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Sarkopenia — czyli gdzie znikają mięśnie po pięćdziesiątce?Znasz ten moment, kiedy pacjent mówi: „Panie, ja już chyba po...
19/05/2026

Sarkopenia — czyli gdzie znikają mięśnie po pięćdziesiątce?

Znasz ten moment, kiedy pacjent mówi:
„Panie, ja już chyba po prostu się starzeję…”

A chwilę później okazuje się, że wejście po schodach przypomina zdobywanie Mount Everestu, wstawanie z fotela wymaga planu strategicznego, a reklamówka z zakupami nagle waży tyle co worek cementu. I właśnie tutaj mamy… Sarcopenia.

Brzmi trochę jak nazwa greckiego potwora albo egzotycznej bakterii, ale to coś dużo bardziej przyziemnego. Sarkopenia to po prostu stopniowa utrata mięśni, siły i sprawności wraz z wiekiem.
Tylko uwaga… to NIE jest zwykłe „starość, panie”. To prawdziwy proces biologiczny, który medycyna traktuje dziś bardzo poważnie.
Mięśnie nie znikają nagle

To nie działa tak, że człowiek budzi się rano po sześćdziesiątce i mięśnie mówią:
„Dziękujemy za współpracę, odchodzimy.”

To bardziej przypomina powolne wyłączanie elektrowni. Najpierw człowiek mniej się rusza. Potem mięśnie dostają mniej bodźców. Organizm gorzej je regeneruje. Hormony anaboliczne spadają. Pojawia się przewlekły stan zapalny. Mitochondria zaczynają działać jak stary diesel zimą. I nagle okazuje się, że ciało nadal jest… ale silnik już trochę nie ten.

Co ciekawe, po 30.–40. roku życia człowiek naturalnie zaczyna tracić mięśnie. Problem w tym, że większość ludzi tego nie zauważa, bo waga często pokazuje podobny wynik.

Dlaczego?
Bo mięśnie znikają, a ich miejsce bardzo chętnie zajmuje tłuszcz. Organizm robi taki biologiczny „remont po kosztach”.

Najbardziej podstępna choroba świata
Bo sarkopenii często… nie widać. Pacjent może wyglądać „normalnie”. Może mieć nawet brzuch, boczki i nadwagę. A jednocześnie mieć dramatycznie mało mięśni. To trochę jak samochód z piękną karoserią i silnikiem od kosiarki.
I właśnie dlatego starsza osoba czasem:
- wolniej chodzi,
- częściej się potyka,
- musi pomagać sobie rękami przy wstawaniu,
- unika schodów,
- gorzej utrzymuje równowagę,
- szybciej się męczy.

Człowiek myśli:
„No wiek…”

A organizm krzyczy:
„Halo! Tu brakuje mięśni!”

Co mają do tego stopy?
Bardzo dużo. Bo mięśnie to nie tylko „bicepsy do zdjęć na wakacjach”. To cały system stabilizacji ciała. Kiedy mięśnie nóg słabną, ciało zaczyna kombinować. Zmienia się sposób chodzenia. Pogarsza się stabilizacja stopy. Pacjent bardziej „ciągnie” nogami.
Rośnie ryzyko przeciążeń przodostopia. Pojawiają się problemy z równowagą. A potem wystarczy jeden dywan, jeden próg albo jeden źle postawiony krok… i zaczyna się dramat. Dlatego u wielu starszych pacjentów problem nie zaczyna się od stopy. Stopa tylko pierwsza krzyczy o problemie.

Najlepsze jest to, że mięśnie są uparte
I to jest chyba najpiękniejsza część całej historii. Bo nawet w wieku 70–80 lat mięśnie nadal potrafią się odbudowywać. Serio. Organizm starszego człowieka dalej reaguje na ruch. Dalej potrafi wzmacniać włókna mięśniowe. Dalej może poprawiać równowagę i sprawność.

Tylko trzeba mu dać sygnał:
„Ej, jeszcze działamy.”

Największym wrogiem mięśni nie jest wiek. Największym wrogiem jest bezruch.

Leżenie. Siedzenie. Brak aktywności. Kilka miesięcy „oszczędzania się”. Mięśnie tego nienawidzą.

Czy można zatrzymać sarkopenię?
Nie da się całkowicie zatrzymać czasu. Gdyby się dało, połowa internetu wyglądałaby dziś jak w 1998 roku. Ale można bardzo mocno spowolnić sarkopenię.

Najlepiej działają:
- regularny ruch,
- ćwiczenia oporowe,
- spacery,
- odpowiednia ilość białka,
- leczenie niedoborów witaminy D,
- utrzymanie aktywności jak najdłużej.

I nie chodzi o to, żeby babcia robiła martwy ciąg 120 kg. Czasem ogromną różnicę robi:
- codzienny spacer,
- wstawanie bez podpierania,
- ćwiczenia równowagi,
- kilka prostych ćwiczeń z gumą.

Dla organizmu to sygnał:
„Mięśnie są nadal potrzebne. Nie wyłączamy produkcji.”

Na końcu najważniejsze.
Mięśnie są trochę jak oszczędności na koncie. Młody organizm potrafi długo żyć „na kredycie”. Ale z wiekiem każdy kilogram mięśni zaczyna być na wagę złota.

Bo mięśnie to: ruch, równowaga, samodzielność, ochrona przed upadkiem, sprawność, a często po prostu… niezależność.

I właśnie dlatego dziś medycyna coraz częściej mówi: Nie pytajmy tylko ile człowiek żyje. Pytajmy jeszcze — jak długo pozostaje sprawny.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Fibroma podpaznokciowa — czyli „coś” pod paznokciem, co udaje wszystko inne 😄Wyobraź sobie, że pod Twoim paznokciem post...
18/05/2026

Fibroma podpaznokciowa — czyli „coś” pod paznokciem, co udaje wszystko inne 😄

Wyobraź sobie, że pod Twoim paznokciem postanowił zamieszkać mały, uparty lokator. Jest mega upierdliwy, przeszkadza przy chodzeniu, deformuje paznokieć i jeszcze udaje coś, czym wcale nie jest. Właśnie tak często wygląda fibroma podpaznokciowa.

To taka niewielka zmiana włóknista, która rośnie sobie powoli pod paznokciem albo obok niego. Problem w tym, że jest mistrzem kamuflażu. Potrafi wyglądać jak brodawka, wrastający paznokieć, odcisk, grzybica albo „coś dziwnego, ale może samo zejdzie”. I właśnie dlatego wiele osób chodzi z nią miesiącami, a czasem latami.

Na początku zwykle wygląda niewinnie. Paznokieć zaczyna się lekko unosić, pojawia się mała górka albo dziwne zgrubienie. Pacjent patrzy i myśli:
„Eee… pewnie but obtarł”.
But tymczasem patrzy na paznokieć i mówi:
„Nie zwalaj na mnie wszystkiego” 😄

Z czasem jednak paznokieć zaczyna się wyginać, robi się krzywy, czasami pojawia się bruzda albo uczucie ucisku podczas chodzenia. Szczególnie często dzieje się to na dużym palcu, bo tam buty robią największy tłok. Jeśli ktoś ma "halluksy" valgus albo ciasne obuwie, to aparat paznokciowy dostaje codziennie mały „trening przetrwania”.

Fibroma sama w sobie najczęściej nie jest groźna, ale problem polega na tym, że inne, poważniejsze zmiany też potrafią wyglądać podobnie. Dlatego każda dziwna narośl przy paznokciu powinna zapalić małą lampkę ostrzegawczą:
„Może warto pokazać to specjaliście zamiast kolejny raz smarować wszystkim, co było w promocji?” 😄

W gabinecie podologicznym taka zmiana wymaga dokładnego obejrzenia. Czasami wystarczy obserwacja i regularne oczyszczanie, a czasami potrzebna jest konsultacja chirurgiczna albo usunięcie zmiany do badania. Bo paznokieć, choć mały, potrafi ukrywać naprawdę zaskakujące rzeczy.

Najważniejsze?
Nie każda „brodawka” to brodawka.
Nie każda deformacja paznokcia to grzybica.
I nie każde „samo przejdzie” faktycznie przechodzi 😄

Dlatego jeśli pod paznokciem pojawia się coś, co rośnie, deformuje płytkę albo wraca mimo leczenia — warto sprawdzić to wcześniej, zanim mały lokator poczuje się tam zbyt komfortowo.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Stopy - robisz tysiące kroków dziennie, a i tak najczęściej przypominasz sobie o nich dopiero wtedy, kiedy zaczynają bol...
27/04/2026

Stopy - robisz tysiące kroków dziennie, a i tak najczęściej przypominasz sobie o nich dopiero wtedy, kiedy zaczynają boleć. A prawda jest taka, że one naprawdę nie potrzebują wiele tylko kilka minut dziennie i trochę uwagi.

I tu jest najlepsza część: nie musisz robić osobnego „treningu stóp”. Możesz to wpleść w zwykłe, codzienne rzeczy.

Myjesz zęby?
Zamiast stać jak słup – zrób powolne wspięcia na palce. W górę, zatrzymaj na chwilę, spokojnie w dół. Dwie minuty i masz już pierwsze ćwiczenie zrobione. Łydka pracuje, łuk stopy dostaje sygnał do działania.

Coś spadło na podłogę?
Zamiast się schylać – spróbuj podnieść to stopą. Skarpetka, ręcznik, nawet kartka papieru. Na początku wygląda to trochę jak walka z materią, ale właśnie o to chodzi. Budujesz kontrolę i siłę mięśni, które normalnie „śpią”.

Oglądasz serial?
Idealny moment. Połóż kilka ołówków albo drobnych przedmiotów na podłodze i przenoś je stopą do pudełka. Bez pośpiechu. To nie tylko wzmacnia mięśnie krótkie stopy, ale też poprawia koordynację. I przy okazji masz zajęcie dla nóg, zamiast bezwiednego siedzenia.

Stoisz w kuchni?
Spróbuj „krótkiej stopy”. Delikatnie unieś łuk, jakbyś chciał skrócić stopę, ale bez podwijania palców. Niby nic, a to jedno z najważniejszych ćwiczeń, jakie możesz zrobić dla stopy.

Czekasz gdzieś w kolejce?
Przenieś ciężar ciała raz na jedną, raz na drugą nogę. Dodaj lekkie unoszenie palców albo pięt. Małe rzeczy, ale dla układu nerwowego to konkretna informacja: „pracujemy”.

Największy problem nie polega na tym, że ludzie nie mają czasu. Problem jest taki, że traktują ćwiczenia jak coś „osobnego”. A stopy możesz trenować przy okazji życia.

I jeszcze jedna ważna rzecz z praktyki: lepiej robić mało, ale często. Kilka minut dziennie daje dużo lepszy efekt niż jeden „zryw” raz w tygodniu.

Twoje stopy nie potrzebują siłowni. Potrzebują ruchu, czucia i trochę Twojej uwagi. A reszta robi się sama.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Skarpetki złuszczające brzmią jak marzenie: zakładasz, czekasz kilka dni i masz „nowe stopy”. Problem w tym, że dla skór...
22/04/2026

Skarpetki złuszczające brzmią jak marzenie: zakładasz, czekasz kilka dni i masz „nowe stopy”. Problem w tym, że dla skóry to wcale nie jest delikatny zabieg pielęgnacyjny, tylko dość agresywny peeling chemiczny… i to na całej powierzchni stopy, bez żadnej kontroli.

Te preparaty zawierają kwasy, które rozpuszczają połączenia między komórkami naskórka. Dzięki temu skóra zaczyna się złuszczać. I tu pojawia się kluczowa sprawa — kwas nie ma „inteligencji”. Nie wie, gdzie jest zrogowacenie, a gdzie zdrowa, cienka skóra. Działa wszędzie tak samo. Czyli nie tylko na pięcie, ale też na podbiciu, między palcami, w miejscach, gdzie skóra jest naturalnie delikatna.

Efekt? Zamiast kontrolowanego opracowania masz coś w rodzaju „hurtowego” złuszczania. Często kończy się to podrażnieniem, pieczeniem, a u niektórych nawet czymś, co medycznie kwalifikujemy już jako powierzchowne oparzenie chemiczne. Szczególnie jeśli ktoś potrzyma skarpetki dłużej niż trzeba albo ma wrażliwą skórę. A pamiętaj, że działają one w okluzji, czyli skóra jest zamknięta i „paruje” razem z preparatem, co dodatkowo wzmacnia efekt.

Do tego dochodzi jeszcze jeden ciekawy mechanizm, o którym mało kto mówi. Skóra nie lubi być „atakowana”. Jeśli złuszczysz ją zbyt agresywnie, potrafi się „odgryźć” i zacząć rogowacieć jeszcze szybciej. Pacjent chce mieć gładkie stopy, a po kilku tygodniach wraca z jeszcze grubszą warstwą naskórka. Trochę jak z włosami po nieudanym cięciu — miało być lepiej, a wyszło… no wiesz 😉

Największy problem zaczyna się jednak przy konkretnych pacjentach. U osób z cukrzycą to jest absolutne „nie”. Jeśli ktoś ma neuropatię, może nawet nie poczuć, że coś się dzieje. Jeśli ma gorsze ukrwienie, to każda mikrorana goi się wolniej. I nagle z niewinnej „skarpetki z drogerii” robi się realne ryzyko owrzodzenia. A to już zupełnie inna historia, często bardzo poważna.

Dlatego w gabinecie robimy coś zupełnie odwrotnego niż taka skarpetka. Nie działamy na ślepo, tylko patrzymy, gdzie jest problem. Usuwamy tylko to, co trzeba. Zostawiając zdrową skórę w spokoju.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Koturny i usztywnienie – co naprawdę dzieje się ze stopąKoturn wygląda stabilnie. Daje poczucie pewności, bo stopa jest ...
16/04/2026

Koturny i usztywnienie – co naprawdę dzieje się ze stopą

Koturn wygląda stabilnie. Daje poczucie pewności, bo stopa jest jakby „zamknięta” w jednej pozycji. Problem polega na tym, że stopa nie została stworzona do bycia stabilną w bezruchu. Ona ma być stabilna w ruchu.

Podczas normalnego chodu stopa zachowuje się trochę jak sprężyna połączona z dźwignią. Najpierw przyjmuje ciężar na pięcie, potem miękko go przenosi przez środek stopy, a na końcu oddaje energię, odbijając się przez paluch. To nie jest bierny proces – tam cały czas pracują mięśnie, powięź i stawy.

W koturnie ten mechanizm zostaje zaburzony już na starcie. Podeszwa jest sztywna, więc stopa nie może się naturalnie zgiąć. Zamiast płynnego przetoczenia masz sytuację, w której całe ciało musi „przejść nad stopą” trochę na siłę, bez udziału jej naturalnej pracy.

Najbardziej widać to na końcu kroku. W zdrowej stopie paluch zgina się do góry i napina powięź podeszwową. Dzięki temu stopa usztywnia się dokładnie wtedy, kiedy trzeba i działa jak solidna dźwignia do wybicia. To jest moment, który „pcha” nas do przodu.

W koturnie paluch praktycznie nie ma jak się zgiąć. Podeszwa go blokuje. To trochę tak, jakbyś próbował odbić się od ziemi mając usztywnione palce – ruch jest, ale dużo słabszy i mniej kontrolowany.

Organizm nie zostawia tego bez odpowiedzi. Skoro stopa nie może wykonać swojej pracy, zaczynają nadrabiać inne struktury. Biodro robi większy ruch, kolano przejmuje więcej obciążenia, a odcinek lędźwiowy zaczyna kompensować brak płynności. Człowiek często nawet tego nie czuje od razu, tylko po czasie pojawiają się przeciążenia.

Druga rzecz to mięśnie. Jeśli stopa nie pracuje, to mięśnie stopy i łydki też pracują mniej. A mięsień, który nie pracuje w pełnym zakresie, zaczyna słabnąć. Z czasem stopa traci zdolność stabilizacji, łuki się obniżają, a kontrola nad ustawieniem palców pogarsza się.

To jest moment, w którym zaczynają się deformacje. Nie dlatego, że coś nagle „się zepsuło”, tylko dlatego, że przez długi czas stopa nie pracowała tak, jak powinna.

Najprostsze porównanie jest takie: wyobraź sobie sprężynę. Jeśli ją regularnie ściskasz i puszczasz, działa świetnie. Jeśli ją unieruchomisz i nie używasz, traci swoją funkcję. Koturn robi ze stopą dokładnie to samo – odbiera jej możliwość pracy, a organizm próbuje to obejść, często kosztem innych struktur.

I dlatego problem nie kończy się na samej stopie.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

05/04/2026
🦶 Jak dojrzewa stopa – historia od małego do stabilnej konstrukcji dorosłegoNa start warto sobie powiedzieć jedną rzecz:...
31/03/2026

🦶 Jak dojrzewa stopa – historia od małego do stabilnej konstrukcji dorosłego

Na start warto sobie powiedzieć jedną rzecz: stopa dziecka to nie miniatura stopy dorosłego. To bardziej „projekt w trakcie budowy”, który zmienia się przez dobre kilkanaście lat. I jeśli się to rozumie, to nagle wiele rzeczy, które rodzice uznają za problem, okazuje się… zupełnie normalne.

🔬 Na dzień dobry – noworodek

Stopa jest miękka, elastyczna, pełna chrząstki. Kości dopiero „uczą się być kośćmi”.
Dlatego widzimy coś, co wygląda jak płaskostopie – ale to tylko fizjologia. Łuku jeszcze nie ma, a jego rolę trochę „udaje” poduszeczka tłuszczowa. Ona chroni, amortyzuje i robi robotę, zanim biomechanika się ogarnie.

👶 3 miesiące – 2 lata

Tu zaczyna się prawdziwa akcja. Pojawiają się ośrodki kostnienia, czyli stopa zaczyna się „utwardzać”.
Dziecko raczkuje, podpiera się, próbuje wstawać – i to są kluczowe bodźce. Bez ruchu nie ma dobrej organizacji stopy. To trochę jak trening dla układu kostno-mięśniowego.

🚶‍♂️ 2–3 lata – pierwsze kroki, pierwsze wyzwania

Kości takie jak piętowa, skokowa czy sześcienna zaczynają mieć bardziej konkretną strukturę.
Dziecko chodzi, ale często jeszcze „leje się” w stawach – widać wiotkość, płaskie ustawienie, czasem dziwne wzorce. I to nadal jest OK na tym etapie.
👣 3–5 lat – zaczyna się rzeźbienie łuku
Powoli wyłania się łuk podłużny przyśrodkowy. Jeszcze nie idealny, czasem ledwo widoczny, ale już jest kierunek.
Poprawia się koordynacja, stopa zaczyna lepiej pracować pod obciążeniem.
To też moment, kiedy warto mieć oczy szeroko otwarte – chód na palcach, koślawość tyłostopia czy ustawienie palców zaczynają być bardziej czytelne.

🧒 5–7 lat – coraz bliżej „dorosłej” stopy

Tu widać konkretny progres. Łuk robi się wyraźniejszy, ustawienie się stabilizuje.
Jeśli w tym wieku stopa dalej jest wyraźnie płaska i „ucieka”, to już warto się temu przyjrzeć dokładniej – nie panikować, ale też nie ignorować.

📊 7 lat – dojrzewanie

Kości rosną, twardnieją, zwiększa się ich gęstość. Biomechanika chodu zaczyna wyglądać coraz „czyściej”.
Ale tu wchodzi cała reszta: buty, aktywność, masa ciała. To wszystko potrafi albo pomóc stopie, albo ją skutecznie „rozregulować”.

🧍‍♂️🧍‍♀️ Dojrzewanie → dorosłość (około 18–21 lat)

Stopa kończy budowę. Chrząstki wzrostowe się zamykają i mamy finalny „produkt”.
U kobiet zwykle szybciej (18–20 lat), u mężczyzn trochę później (do 21).
I teraz ważna rzecz: to, czego nie ogarnęliśmy wcześniej, często wychodzi właśnie tutaj – w postaci bólu, przeciążeń czy deformacji.

💡 Zdrowa stopa dorosłego nie bierze się znikąd. Ona powstaje latami. I im lepiej ją rozumiemy w dzieciństwie, tym mniej problemów widzimy później.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english

Tajemnica dziury w bucie. Wyobraź sobie, że kupujesz buty. Ładne, wygodne, wszystko gra. Mija trochę czasu i nagle patrz...
25/03/2026

Tajemnica dziury w bucie.

Wyobraź sobie, że kupujesz buty. Ładne, wygodne, wszystko gra. Mija trochę czasu i nagle patrzysz – dziura dokładnie nad dużym palcem. Klasyka. I od razu zaczyna się śledztwo: „but kiepski”, „źle chodzę”, „pewnie szuram”. A prawda jest dużo mniej spektakularna, ale za to bardziej… anatomiczna.

Duży palec, czyli paluch, to nie jest ozdoba na końcu stopy. To jest jeden z głównych „napędów” w trakcie chodu. W idealnym scenariuszu powinien w końcowej fazie kroku oprzeć się stabilnie o podłoże i pomóc wypchnąć ciało do przodu. Taki mały siłownik. Tylko że żeby to zrobił, musi się ustawić w odpowiedniej pozycji.
I tu wchodzi cała historia.

U części osób paluch z natury ma tendencję do ustawiania się w zgięciu grzbietowym, czyli mówiąc po ludzku – jest lekko zadarty do góry. I teraz najważniejsze: to bardzo często nie jest żadna deformacja ani „problem do naprawy”, tylko efekt budowy anatomicznej. Chodzi o to, jak ustawiona jest pierwsza kość śródstopia, jak wyglądają powierzchnie stawowe i jakie jest napięcie tkanek miękkich wokół stawu śródstopno-paliczkowego. To trochę jak z zawiasem w drzwiach – możesz mieć taki, który naturalnie chodzi lekko do góry i tyle.

W praktyce wygląda to tak, że taki paluch nie bardzo chce „położyć się” płasko na ziemi podczas chodu. Zamiast współpracować z podłożem, zaczyna współpracować z… butem. Przy każdym kroku delikatnie unosi się i naciska od środka na cholewkę. I robi to setki, tysiące razy dziennie. To trochę jakbyś codziennie palcem pukał w to samo miejsce w ścianie. Na początku nic, a po czasie masz efekt. Materiał w końcu mówi „dość” i pojawia się dziura dokładnie tam, gdzie pracuje paluch.

I teraz wjeżdża najczęstszy mit: „zrobimy wkładkę i ustawimy palec jak trzeba”. No właśnie nie do końca. Jeśli to wynika z budowy, to nie przestawisz tego jak klocka LEGO. Możesz zmienić rozkład sił pod stopą, możesz trochę odciążyć przodostopie, ale nie zmienisz tego, jak jest zbudowany staw i jak ten paluch naturalnie chce się ustawiać.

A jeśli spróbujesz go na siłę „przycisnąć” niżej, to organizm zrobi to, co zawsze robi najlepiej – znajdzie obejście. Zmieni się tor przetaczania stopy, inne struktury przejmą część pracy i zaczyna się cicha robota kompensacji. Na początku nic nie boli, ale w dłuższej perspektywie to właśnie takie rzeczy potrafią dokładać cegiełkę do przeciążeń w innych miejscach.

Czyli paradoksalnie – problemem nie jest to, że paluch jest „zadarty”. Problemem jest to, że próbujemy go na siłę zrobić takim jak u wszystkich.

W większości przypadków dużo więcej sensu ma zaakceptowanie tej anatomii i ogarnięcie tematu praktycznie: dać paluchowi miejsce w bucie, nie cisnąć go z góry, czasem zabezpieczyć miejsce tarcia.
Bo to nie but jest słaby.

To stopa ma swój charakter.

Zapraszamy na wizytę.
👇
ℹ️ www.seryeclinic.pl
📞 +48 660 253 852
🇬🇧 we speak english


Podologia Studium Przypadku

Adres

Aleja Hallera 40 A
Wroclaw
53-324

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 20:00

Telefon

+48660253852

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy SeryeClinic Centrum Medyczno Podologiczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij