21/04/2023
To bardzo mądre przemyślenia poparte badaniami,ale płynące z samego źródła.
To od nas ludzi zależy, jak postrzegamy innych ludzi....Bez względu na diagnozę lub jej brak...
Nie oceniaj....wesprzyj 💪🫂
Praca i spektrum autyzmu, a społeczne wykluczenie ⚡
Według różnych statystyk na świecie większość osób w spektrum autyzmu nie pracuje. Statystyki oczywiście przedstawiają się różnie w zależności od kraju. Większość badaczy twierdzi, że tak wysoki odsetek bezrobocia u osób w spektrum wynika z ich trudności, które często wiążą się z niezdolnością do podjęcia zatrudnienia.
Na pewno sporo w tym prawdy, ponieważ spektrum jak nazwa sugeruje jest spektrum, czyli mamy obok siebie jednocześnie osoby uzdolnione, które przejawiają liczne talenty, mamy osoby bardzo samodzielnie, które mimo trudności podejmują pracę i życie społeczne oraz mamy też osoby, które nie są w stanie funkcjonować samodzielnie bez opiekunów.
Żeby łatwiej to wyjaśnić, spektrum autyzmu to niesamowita różnorodność. Nie ma dwóch identycznych osób w spektrum, u każdej osoby z autyzmem, ten autyzm jest dość unikalny, jak linie papilarne, które identyfikują każdego człowieka osobno. Wtedy oczywiście ktoś zapyta, to skoro każdy jest tak inny, to skąd wiadomo, że ma autyzm? Kryteria diagnostyczne wyraźnie wskazują ilość cech, która u danej osoby muszą wystąpić jednocześnie od dzieciństwa, aby móc postawić taką diagnozę. Samych obszarów diagnostycznych jest co najmniej trzy, z czego każdy z nich ma inny zestaw objawów. Łącznie musi wystąpić co najmniej sześć objawów spośród wymienionych w każdym z obszarów, przy czym co najmniej dwa z punktu 1 i po co najmniej jednym z punktów 2 i 3. (Tu oczywiście ilości i szczegóły mogą się różnić, ale to już bardziej złożony problem na inny wpis).
Jednak nie ma możliwości by u kogoś wystąpiły wszystkie te objawy z każdej kategorii jednocześnie. Zazwyczaj jest to pewien przekrój cech, który u każdego występuje w bardzo różnych konfiguracjach i nasileniu.
Skoro już wiadomo dlaczego spektrum jest spektrum i skąd wynikają te różnice, to odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego tyle osób nie pracuje?
W moim odczuciu jest tak z wielu powodów i niestety głównym wcale nie musi być brak zdolności i umiejętności do podjęcia zatrudnienia przez osobę w spektrum. Zazwyczaj to otoczenie tak klasyfikuję ludzi z autyzmem jako niesamodzielnych, niezdolnych do pracy, czy właśnie tworzenia bliskich więzi.
Rzeczywistość jest jednak inna, otoczenie często nie rozumie zachowań osób w spektrum, ich potrzeb oraz odmiennego sposobu postrzegania oraz wyrażania siebie.
Aby znów lepiej zobrazować o czym mówię, posłużę się prostym przykładem okazywania uczuć u ludzi.
Są osoby bardzo emocjonalne, które szybko nawiązują relacje oraz mocno okazują swoje uczucia. Są też jednak osoby, które są bardzo skryte, które bardzo pomału się otwierają, a ich emocje często są niewidoczne dla otoczenia przy pierwszym wrażeniu.
Czy to oznacza, że takie osoby nie potrzebują miłości, opieki oraz bliskich kontaktów z innymi? Nie, bo właśnie potrzebują ich tak samo jak grupa pierwsza, ale ich sposób funkcjonowania oraz wyrażania siebie jest odmienny. Z osobami w spektrum autyzmu jest dokładnie tak samo. To, że nie potrafię wprost wyrazić swoich potrzeb, uczuć czy myśli nie oznacza, że nie mam potrzeb, uczuć i że nie myślę, tylko to, że nie wiem jak to mogę zakomunikować.
Czy teraz jest to już bardziej zrozumiałe?
Zatem wracając do naszego tematu pracy - ludzie z zewnątrz często postrzegają osoby w spektrum w sposób z góry określony, narzucony nie do końca rozumiejąc ich zachowania.
W ten sposób powstaje wizja o ich niesamodzielności i problemach w pracy.
Myślę, że gdyby na temat osób w spektrum była większa wiedza, to przeciętna osoba poznając człowieka w spektrum, wiedziałaby jak z taką osobą rozmawiać aby się dogadać.
W pracy jest zazwyczaj określony porządek według zasad i komunikacji tworzonych przez większość osób z grupy neurotypowych, czyli osób o standardowym sposobie wyrażania siebie i komunikacji.
Te zasady jednak są często niezrozumiałe dla osób w spektrum autyzmu.
Mój przykład w tym momencie jest idealny. Od zawsze miałam trudności z tak zwanym "ślepym posłuszeństwem". Nie potrafię wykonywać poleceń, których nie rozumiem i których nie czuję sensu. Moja postawa często wzbudzała kontrowersje, bo było to traktowane jako wrogość z mojej strony i złośliwość. Pierwszą osobą, która mnie określiła jako "złośliwą", była moja matka, która zawsze nakazywała mi publicznie zachowywać się cicho, grzecznie, a najlepiej nie odzywać, uzasadniając, że "nie wypada". Do dziś nie rozumiem tego stwierdzenia, ponieważ moja mama nigdy nie wyjaśniła mi jego znaczenia, a ja nieraz jej pytałam: "ale dlaczego nie wolno mi mówić w autobusie? Przecież wszyscy rozmawiają, jesteśmy wolnymi ludźmi i dlaczego mielibyśmy nie móc rozmawiać przy innych?". Nie stosowałam się zatem do tego polecenia, ponieważ dyskutowałam z tą zasadą, a dyskutowałam, bo zwyczajnie nigdy jej nie rozumiałam i do dziś nie rozumiem. W pracy mam dokładnie tak samo, dlatego bardzo często zadaje dużo pytań w zasadzie najwięcej ze wszystkich osób.
Moje pytania mają za zadanie pomóc mi zrozumieć zasady i polecenia, do których mam się stosować. Dla osób w spektrum jest trudno wykonywać zadania, które wydają się nielogiczne i niezrozumiałe, a nawet które wydają się pozbawione sensu. Dla mnie osobiście często takie są społeczne konwenanse i umowy. To jest coś, na co ogół ludzi typowych kiedyś się nieformalnie umówiła i teraz trzeba to robić. Jako, że ja w tym umawianiu się nie uczestniczyłam, to zwyczajnie czuję, że coś mi umyka, a skoro o czymś nie wiem to trudno, abym miała się do tego czegoś stosować. Wobec tego w pracy moja postawa często była odbierana jako trudna i problematyczna. Czy to oznacza, że nie jestem zdolna do współpracy?
Nie. To oznacza, że ani ja, ani ludzie typowi nie wiemy jak się ze sobą porozumieć, bo nie jesteśmy świadomi swoich odmiennych zachowań, mechanizmów i rozumienia faktów.
Istnieją jednak miejsca pracy, gdzie ta moja odmienność jest dużym plusem, ponieważ pracodawcy twierdzą, że ten niestandardowy sposób myślenia jak i skłonności do nieustannych rozważań, mogą przyczynić się do szybszego rozwijania skomplikowanych procesów w firmie.
Jak widać zatem wszystko zależy od podejścia. Myślę, że zatrudnienie mogłoby znaleźć o wiele więcej osób w spektrum, jeśli pracodawcy tworzyliby miejsca pracy bardziej przystępne dla takich osób.
Co to znaczy przystępne?
Mianowicie takie, gdzie sposób komunikacji będzie bardzo konkretny, wprost i dokładny, że nikt nie będzie musiał się domyślać o co chodzi.
Gdzie będzie większa otwartość na zadawanie pytań, odmienność w zachowaniu.
Gdzie będzie większa dbałość o komfort pod względem sensorycznym, tak żeby można było się w pełni skupić na obowiązkach, a nie ucieczką przed drażniącymi bodźcami z otoczenia.
Gdzie nie będzie się z góry oceniać kogoś.
Gdzie zasady będą dokładnie wyjaśnione oraz przejrzyste.
Gdzie nie będzie wymuszania na osobach w spektrum bycia w tłumie ludzi na spotkaniach integracyjnych.
Gdzie wszelkie zmiany będą dokładnie ogłaszane z wyprzedzeniem i które będą też konsultowane z osobami, które mają szczególne potrzeby, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania.
Gdzie zwyczajnie będzie prowadzony dialog oraz będą empatyczne wzorce zachowań.
Myślę, że gdybym miała umysł, który bardzo łatwo bierze do siebie autorytety i to, co mówią inni - nie byłabym tym człowiekiem, którym jestem, ponieważ rzeczywiście nigdy bym niczego nie osiągnęła i skończyłabym na rencie, czyli dokładnie w taki sposób w jaki postrzegano mnie w domu rodzinnym i nie tylko tam.
Tylko dlatego, że mam umysł, który nieustannie szuka wyjaśnień i rozwiązań, nie poddałam się w poszukiwaniu ich także dla samej siebie, aby móc naprawdę żyć jak chcę, a nie jak każą mi inni, czy jak oni o mnie myślą.
Mój upór także powoduje, że nie poddaje się ani po pierwszej, ani po dziesiątej porażce. Zwyczajnie kiedy czegoś bardzo chcę, to w końcu to zrobię. Niestety wiem też, że sporo osób szybko się poddaje, ponieważ często otoczenie tak na nich wpływa. Kiedy milion razy słyszymy, że jesteśmy beznadziejni, to tak właśnie o sobie zaczynamy myśleć. Rodzice dzieci w spektrum, często nieświadomie ograniczają takie dzieci, bo właśnie są przekonane o ich niesamodzielności. Dużo osób nie posiada w sobie tego buntu, który zawsze staje w opozycji do tego, co ktoś chce nam wmówić bez wyjaśnienia.
Ja mam tak, że im bardziej ktoś mi mówi, że jestem beznadziejna, tym bardziej próbuje im i sobie udowodnić, że jest odwrotnie i pewno dlatego teraz robię rzeczy, o które nigdy wcześniej nikt by mnie nie podejrzewał, bo twierdził, że nie nadaję się do życia społecznego oraz samodzielnego.
Dlatego uważam, że mnóstwo osób które otoczenie skreśliło i które też skreśla nasz system, naprawdę nadaje się do szczęśliwego życia, że ma prawo żyć tak, jak chce. Że są wystarczający ze wszystkim wadami i trudnościami oraz że pomimo tego, wciąż mogą osiągać swoje mniejsze i większe cele albo zwyczajnie żyć według własnych potrzeb i uznania. Dlatego nie zadawała mnie powszechnie przekonanie społeczne, że ludzie w spektrum autyzmu w większości nie pracują, bo nie są zdolni do pracy. To otoczenie często nie jest zdolne do przyjęcia tych osób w swoje grono, zrozumienia bez wykluczenia i uprzedzeń.
I to tyczy się nie tylko ludzi z autyzmem. To się tyczy wszystkich narażonych na wykluczenie, czyli byłych więźniów, osób chorych psychicznie, odmiennej orientacji, podchodzeniu czy chorych na cokolwiek. Po prostu w społecznym ujęciu "normalności" nie ma miejsca dla wymienionych grup, które są w mniejszości i które niosą ze sobą bardzo trudne doświadczenia. Jednak wcale nie musi tak być, jeśli tylko świadomość będzie coraz większa, a społeczeństwo będzie gotowe na to by się otworzyć i zrozumieć też coś więcej, niż tylko własną perspektywę.
🚨Odnośnie przyjęcia osób w spektrum i dostosowania się do ich potrzeb, dobrą robotę robi muzeum sztuki nowoczesnej, które po raz kolejny otwiera się na osoby w spektrum, zapraszając na kolejne wydarzenie 10 maja w Warszawie, na które serdecznie też ją Was zapraszam.
Szczegóły w komentarzu pod postem.⬇️⬇️⬇️
Jeśli omawiany temat dotyczy ciebie, wpadaj do naszej grupki, jeśli jeszcze Cię w niej nie ma:
Neuroatypowi - wymiana doświadczeń, porady i wsparcie.
🌟Udostępnij ten wpis - niech z okazji miesiąca świadomości o spektrum autyzmu, dotrze on do jak największej ilości osób, szczególnie pracodawców. 🌟
***
Jeśli uważasz, że robię dobrą robotę, będzie mi bardzo miło, jeśli ją wesprzesz symbolicznym zakupem w mojej, wirtualnej kawiarni - dzięki temu zwyczajnie mniej dopłacam do tej działalności ze swoich ;)
https://buycoffee.to/neuroatypowa