25/08/2026
Dzisiaj klient powiedział do mnie:
„Po prostu jesteś Wiedźmą.”🧙♀️
I wiecie co?
To był jeden z najpiękniejszych komplementów, jakie mogłam usłyszeć.😊
Bo nagle zobaczyłam kawałek prawdziwej siebie.
Tę kobietę, którą przez lata próbowałam odsuwać. Tę, której mocy trochę się bałam. Tę, którą łatwiej było mi pomniejszać, racjonalizować, tłumaczyć niż po prostu przyjąć.
A przecież bycie Wiedźmą nie oznacza dla mnie czegoś mrocznego czy niezwykłego w rozumieniu świata.
Wiedźma to kobieta, która widzi więcej.
Czuje głębiej.
Słyszy to, co niewypowiedziane.
Wie, zanim jeszcze potrafi wyjaśnić skąd wie.
To kobieta, która jest blisko swojego ciała.
Swoich emocji.
Swojej intuicji.
Swojej duszy.
Która podróżuje nie tylko po świecie, ale też w głąb siebie.
Która ma odwagę wejść w przestrzenie, których nie da się zmierzyć, nazwać ani zawsze logicznie wytłumaczyć.
Czuje energię.
Czuje drugiego człowieka.
Widzę energię.
Słyszę między słowami.
Zauważam to, co dzieje się pod powierzchnią.
I coraz mniej chcę przepraszać za to, że taka jestem.💃🪽🔥🌊🌬
Bo może właśnie to jest moja droga.
Nie stawać się kimś innym.
Nie dopasowywać się do tego, co „normalne”.
Nie odcinać kolejnych kawałków siebie, żeby być łatwiejszą do zrozumienia.
Tylko wracać do siebie.🪽
Do swojego ciała.🪽
Do swojej prawdy.🪽
Do swojej mocy.🪽
Do swojej duszy.🪽
Dzisiaj poczułam, że jestem dokładnie tam, gdzie mam być — z tym, co widzę, co słyszę, co czuję i co wiem.
I po raz pierwszy tak mocno pomyślałam:
Tak. Jestem Wiedźmą.😊
Nie taką z bajek.
Tylko kobietą głęboko osadzoną w sobie, która ufa temu, co czuje, i podąża ścieżką swojej Duszy.
I chyba czas przestać odrzucać tę część mnie.
Czas ją pokochać.
Pełnoetatowa wiedźma.
Wreszcie w pełni sobą. 🧙♀️✨️💃🪽🦋
Fot.@ Hania Tomasiewicz