EndoMost

Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

EndoMost 9 operacji endometriozy
Projekt - Endometrioza jako Męski Punkt Widzenia

Łączymy - nie dzielimy

15/09/2026

A se tak będziemy leżeć… 😅

Chociaż możliwe, że już niedługo w trochę mniejszym składzie. 🤍

Jutro ważny dzień — rozprawa dotycząca F.

Trzymajcie mocno kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem i żeby Mały Człowiek mógł wreszcie pojechać do domu. Do swoich rodziców. 🥹🤍

My chyba jesteśmy gotowi.

Chyba. 😅

Bobuś… no cóż. Jego o zdanie jeszcze nie pytaliśmy, a trochę się do kumpla przyzwyczaił. 🥹

Ale walizki prawie spakowane, rzeczy prawie przygotowane…

F., oby jutro zaczęło się Twoje „na zawsze”. 🤍

05/09/2026

Mały Człowiek F. znalazł swoich rodziców. 🤍

I chyba trudno opisać, co się czuje, kiedy można napisać takie zdanie.

Przyjechali go poznać.
Cudowni ludzie, którzy już po raz trzeci zdecydowali się otworzyć swój dom i swoje życie dla Małego Człowieka.

Patrzyliśmy, jak spotykają się pierwszy raz. Jak na niego patrzą, jak próbują go poznać, jak powoli zaczyna się tworzyć coś, co za chwilę stanie się rodziną.

I to był jeden z tych widoków, których chyba długo się nie zapomina. 🥹🤍

Teraz czekamy już tylko na decyzję sądu, żeby F. mógł pojechać do domu. Do swojego domu.

A my?
My cieszymy się ogromnie. Bo przecież właśnie po to jesteśmy. Żeby być bezpiecznym miejscem na ten kawałek drogi, zanim Mały Człowiek będzie mógł ruszyć dalej.

Chociaż jest też druga strona tej historii…

Zobaczymy, co na to wszystko nasz Bobuś. 😅
Bo wygląda na to, że przez ten czas całkiem nieźle przyzwyczaił się do swojego małego kumpla. 🤍

I chyba właśnie takie momenty najlepiej pokazują, czym jest piecza zastępcza.

Przychodzą. Stają się częścią naszej codzienności. Przywiązujemy się. A potem — jeśli wszystko idzie dobrze — pomagamy im polecieć dalej.

Leć, F. 🤍
Przed Tobą coś naprawdę pięknego.

Jeszcze nie chodzi. Już jeździ. 🏍️
31/08/2026

Jeszcze nie chodzi. Już jeździ. 🏍️

29/08/2026

Wczoraj znowu byłam „naprawiać” ciało.

9 operacji jamy brzusznej zostawiło po sobie nie tylko blizny. Mój brzuch jest mocno osłabiony, stabilizacja pozostawia sporo do życzenia, a reszta ciała próbuje nadrabiać. I niestety coraz częściej zaczynam to odczuwać w codziennym funkcjonowaniu.

Więc ćwiczę, wzmacniam, chodzę na fizjo i próbuję poskładać to ciało do kupy. 🤍

Endometrioza ma tę cudowną właściwość, że nawet kiedy akurat nie leżysz na stole operacyjnym, potrafi przypominać o tym, ile już przeszłaś. 🎗️

Ale wczoraj, patrząc na tego jegomościa, doszłam do wniosku, że nie ja mam w tym domu największe problemy konstrukcyjne.

Następnym razem zabieram jego.
CHŁOP NIE MA SZYI. 🌭😂

27/08/2026

37 powodów. 37 lat. 🤍

Zainspirowana prezentem od przyjaciółki — 37 powodów, dla których ktoś mnie kocha.
Pomyślałam, że w dniu swoich 37. urodzin spróbuję znaleźć też 37 powodów, dla których ja sama mogę patrzeć na siebie z miłością.

Bo przez te 37 lat wydarzyło się naprawdę dużo.

Były chwile dobre, złe, trudne, straszne i takie, których nie zamieniłabym na nic na świecie.
Był ból. Choroba. Operacje. Strach. Rozczarowania. Pożegnania i momenty, kiedy trzeba było zaczynać od nowa.

Ale była też miłość. ❤️
Przyjaźń.
Rodzina.
Ludzie, którzy zostali.
Psy, które potrafią naprawić najgorszy dzień. 🌭
Praca, która ma dla mnie znaczenie.
Dzieci, które pojawiły się w moim życiu i zmieniły sposób, w jaki patrzę na świat.
I marzenia, których — na szczęście — nadal mam zdecydowanie za dużo.

Przez 37 lat nauczyłam się wiele o chorobie. O relacjach. O ludziach. O własnych granicach. O tym, że nie na wszystko mam wpływ.

Ale chyba najwięcej nauczyłam się o sobie.

Że jestem silna, choć nie zawsze muszę taka być.
Że mogę się bać i mimo tego iść dalej.
Że mogę zmieniać zdanie, zaczynać od początku, prosić o pomoc, śmiać się z własnego chaosu i nadal mieć wielkie plany.

I że nie muszę kochać każdej swojej wersji z przeszłości.
Wystarczy, że dzisiaj potrafię spojrzeć na każdą z nich trochę łagodniej.

37 lat.
37 powodów.
I chyba po raz pierwszy jednym z nich jestem po prostu ja. 🤍
#37

24/08/2026

Nooo i jest zmenciony 💤😅
Jeden i drugi, pada po całym dniu z młodymi.

Ja chyba też jestem menciona 🤭

Dla nas to po prostu dom. Dla niego — wszystko jest nowe. 🤍Jest z nami od czwartku.Nowe miejsce. Nowe dźwięki. Nowe zapa...
22/08/2026

Dla nas to po prostu dom. Dla niego — wszystko jest nowe. 🤍

Jest z nami od czwartku.

Nowe miejsce. Nowe dźwięki. Nowe zapachy. Inne ręce, które biorą na ręce. Inny głos, który próbuje uspokoić. Inne twarze, które widzi po przebudzeniu.

Dla sześciomiesięcznego malucha taka nagła zmiana to naprawdę dużo.

Dlatego przede wszystkim uczymy się siebie.

My uczymy się jego — co oznacza konkretny płacz, co pomaga mu się wyciszyć, czego nie lubi, czego w danym momencie potrzebuje.

A on uczy się nas.

Sprawdza, czy kiedy zapłacze, ktoś przyjdzie. Czy można przy nas spokojnie zasnąć. Czy te nowe ręce są bezpieczne. Czy w tym zupełnie obcym miejscu można powoli poczuć się dobrze.

Nie oczekujemy, że od razu będzie „jak u siebie”. Dajemy mu czas. Jesteśmy obok i staramy się pokazać mu przede wszystkim jedno — że jesteśmy bezpiecznymi ludźmi.

I chyba powoli zaczyna nam wierzyć, bo pojawia się już lekki, jeszcze trochę nieśmiały uśmiech. 🥹🤍

A Bobuś? 😂

Bobuś jest u siebie i pojawienie się nowego kolegi przyjął po swojemu. Zabawki są wspólne… przynajmniej w teorii 😅 i dość szybko postanowił pokazać młodszemu koledze, kto tutaj rządzi.

Dwa maluchy, dwa zupełnie różne temperamenty i my, próbujący odnaleźć się w tej nowej konfiguracji.

Od czwartku jest więc trochę więcej chaosu, zdecydowanie więcej rzeczy na podłodze i dużo wzajemnego poznawania się.

A ten pierwszy, delikatny uśmiech?

Chyba najlepszy znak, że powoli idziemy w dobrą stronę. 🤍

Na chwilę udało nam się uciec nad jezioro, złapać trochę oddechu i wrócić do domu… w trochę większym składzie. 🤍Od dzisi...
20/08/2026

Na chwilę udało nam się uciec nad jezioro, złapać trochę oddechu i wrócić do domu… w trochę większym składzie. 🤍

Od dzisiaj przez najbliższy miesiąc wspieramy 6-miesięcznego chłopca w ramach rodziny pomocowej.

Czym właściwie jest rodzina pomocowa?

Najprościej mówiąc – to rodzina, która na określony czas przejmuje opiekę nad dzieckiem przebywającym w rodzinnej pieczy zastępczej. Dzieje się tak np. wtedy, kiedy rodzina zastępcza potrzebuje odpoczynku, wyjeżdża, przechodzi leczenie albo z innych powodów przez pewien czas nie może sprawować opieki.

Dla dziecka oznacza to, że nadal pozostaje w opiece rodzinnej – zamiast na ten czas trafiać w zupełnie inne, instytucjonalne środowisko.

Rodzina pomocowa nie „zastępuje” jego rodziny zastępczej. Na chwilę przejmuje codzienność: karmienie, usypianie, spacery, pobudki, zabawę, przytulanie i całą resztę małego dziecięcego świata. A później dziecko wraca do swojej rodziny.

U nas oznacza to miesięczną zmianę.
Dwoje maluchów. Dwa zupełnie różne rytmy dnia. Dwa razy więcej rzeczy wszędzie i prawdopodobnie zdecydowanie mniej snu. 😂

A patrząc na drugie zdjęcie, mam wrażenie, że część domowników już uznała, że skoro pojawiło się kolejne niemowlę, to trzeba zawczasu zająć najlepsze miejsce na macie. 😂🐶

Przez najbliższy miesiąc będzie więc u nas trochę inaczej. Pewnie głośniej, bardziej chaotycznie i jeszcze bardziej dzieciowo.

Adres

Wroclaw
50-107

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy EndoMost opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do EndoMost:

Skróty

Udostępnij