Pracownia Psychoterapii Integratywnej. Piotr Koremba.

Pracownia Psychoterapii Integratywnej. Piotr Koremba. Psychoterapia Integratywna dorosłych - indywidualna i grupowa. Jestem psychoterapeutą pracującym w nurcie Psychoterapii Integratywnej.

Prowadzę warsztaty rozwojowe, grupy psychoterapeutyczne, psychoterapię indywidualną dorosłych i psychoterapię par. Korzystam z superwizji u superwizorów Polskim Towarzystwa Psychoterapii Integratywnej i Systemowej oraz Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej. Jestem członkiem Polskiej Federacji Psychoterapii, Polskiego Towarzystwa Integracji Psychoterapii oraz Polskiego Towarzystwa P

sychoterapii Integratywnej i Systemowej. Psychoterapia Integratywna łączy w sobie elementy głównych nurtów psychoterapeutycznych takich jak psychoterapia systemowa, ericksonowska i hipnoza, praca z ciałem, terapia psychodynamiczna, procesu, poznawczo-behawioralna, gestalt. Dzięki takiemu podejściu i szerokiemu wachlarzowi szkoleń w różnych podejściach terapeutycznych, możliwe jest indywidualne dopasowanie sposobu prowadzenia terapii i wybieranie metod najlepszych dla skutecznej psychoterapii pacjentów, oraz znacznej i trwałej poprawy w funkcjonowaniu w relacjach z innymi oraz w poczuciu zadowolenia i szczęścia w życiu.https://www.znanylekarz.pl/piotr-koremba/psychoterapeuta-terapeuta-psycholog/wroclaw

11/08/2026
Treść postu na podstawie:Barsaglini A. i wsp. (2014), The effects of psychotherapy on brain function: A systematic and c...
02/07/2026

Treść postu na podstawie:

Barsaglini A. i wsp. (2014), The effects of psychotherapy on brain function: A systematic and critical review oraz nowszych metaanalizach dotyczących zmian aktywności mózgu po psychoterapii, np. Aarts I. i wsp. (2024) dotyczącej PTSD.

🧠 W jaki sposób psychoterapia zmienia mózg?

**Nowe badania pokazują, że droga do zmiany może wyglądać inaczej u każdego pacjenta**

Od wielu lat badania neuroobrazowe dostarczają coraz więcej dowodów na to, że skuteczna psychoterapia wiąże się ze zmianami w funkcjonowaniu mózgu. Dzięki nowoczesnym metodom obrazowania naukowcy mogą obserwować, jak proces terapeutyczny wpływa między innymi na obszary związane z regulacją emocji, przetwarzaniem zagrożenia, pamięcią czy refleksją nad własnymi doświadczeniami.

Choć stwierdzenie, że „psychoterapia zmienia mózg”, jest dziś powszechnie akceptowane, współczesne badania pokazują, że samo zjawisko jest znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać.

🔬 Co pokazują współczesne badania?

Przeglądy badań neuroobrazowych publikowane w ostatnich latach wskazują, że poprawa kliniczna może wiązać się ze zmianami w różnych sieciach neuronalnych, zależnie od rodzaju trudności pacjenta, jego historii rozwojowej, doświadczeń życiowych oraz stosowanego podejścia terapeutycznego.

Co szczególnie interesujące, podobne efekty terapeutyczne nie zawsze oznaczają identyczne zmiany neurobiologiczne. Dwóch pacjentów może doświadczać porównywalnej poprawy funkcjonowania, choć procesy zachodzące w ich mózgach przebiegają częściowo odmiennie.

Coraz częściej odchodzi się więc od poszukiwania jednego „neuronalnego podpisu” skutecznej psychoterapii. Zamiast tego badacze zwracają uwagę na różnorodność ścieżek prowadzących do zmiany oraz indywidualny charakter procesu zdrowienia.

W ostatnich latach szczególne zainteresowanie budzą również badania nad neuroplastycznością, czyli zdolnością mózgu do reorganizacji pod wpływem doświadczeń. Wskazują one, że relacja terapeutyczna, nowe doświadczenia emocjonalne, rozwijanie zdolności refleksyjnych czy uczenie się nowych sposobów regulacji emocji mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu przez całe życie.

🎯 Dlaczego jest to ważne dla praktyki psychoterapeutycznej?

Wyniki tych badań przypominają, że choć objawy mogą wyglądać podobnie, droga prowadząca do poprawy nie musi być taka sama u każdego pacjenta.

To, co dla jednej osoby staje się kluczowym doświadczeniem zmiany, dla innej może mieć znacznie mniejsze znaczenie. Niektórzy pacjenci korzystają przede wszystkim z pracy nad emocjami, inni z nowych doświadczeń relacyjnych, a jeszcze inni z rozwijania zdolności do refleksji nad własnym funkcjonowaniem.

Współczesna neuronauka coraz częściej potwierdza więc coś, co psychoterapeuci obserwują w swoich gabinetach od dawna — skuteczna terapia nie polega na dopasowaniu pacjenta do jednej ścieżki zmiany, lecz na odkrywaniu tej, która będzie najbardziej pomocna właśnie dla niego.

📖 „Każdy mózg jest odciskiem historii życia swojego właściciela.”

— Norman Doidge

Zapraszamy do refleksji: czy w Państwa praktyce zdarza się obserwować podobne efekty terapeutyczne osiągane przez pacjentów w zupełnie różny sposób? Jak rozumieją Państwo indywidualność procesu zmiany w świetle współczesnych badań nad mózgiem?

Na podstawie artykułu dr Agaty Stola "Dlaczego łatwiej nam być czułym dla innych niż dla partnera".
26/05/2026

Na podstawie artykułu dr Agaty Stola "Dlaczego łatwiej nam być czułym dla innych niż dla partnera".

17/05/2026

„Pewnego dnia pojmiesz, że prawdziwy sukces to nie to, jak sprawy wyglądają, lecz to, jakie budzą uczucia, i że naprawdę dobre życie wiąże się z dyskomfortem, bo każe ci się wysilać. Zmusza do obnażania emocji i serca. Kieruje ku najtrudniejszym wyborom i godzeniu się z faktem, że czasami, to co trudne, jest słuszne. Wymaga od ciebie prawości. Otwiera cię, kiedy próbujesz otoczyć się murem. Każe ci przepracować każdą urazę, która już wydawała się przepracowana, a tak naprawdę kryła się gdzieś wewnątrz w oczekiwaniu, by ją poczuć i przytulić.”
Brianna Wiest „Ceremonia. Powrót do siebie”, tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy, wydawnictwo FILIA
fot. Jungsik Kwak

Łagodność wobec siebie nie jest przeciwieństwem siły. Z perspektywy psychoterapiii neurobiologii jest zdolnością do regu...
17/05/2026

Łagodność wobec siebie nie jest przeciwieństwem siły. Z perspektywy psychoterapiii neurobiologii jest zdolnością do regulowania własnego układu nerwowego tak, aby organizm nie musiał przez cały czas funkcjonować w trybie walki, napięcia albo zamrożenia.

Jeśli funkcjonujemy w chronicznym stresie, układ autonomiczny pozostaje w silnej aktywności części współczulnej - odpowiedzialnej za mobilizację, czujność, gotowość do działania. Taki stan służy przetrwaniu, a nie refleksji, regeneracji czy poczuciu bezpieczeństwa.

I tutaj Łagodność - wchodzi ubrana cała na biało 😉 Nie jako "słabość" czy "użalanie się", ale jako uznanie, szacunek i troska, które aktywują przywspółczulną część układu nerwowego. Spotkanie z życzliwym, spokojnym i współczującym kontaktem wobec siebie pomaga organizmowi przełączyć się z trybu obrony na tryb regeneracji. Zwalnia tętno, pogłębia się oddech, rozluźniają się mięśnie,a intelektualnie odzyskujemy zdolność szerokiej refleksji, regulacji emocji i kontaktu z innymi.

Osoby, które miały opiekunów potrafiących regulować siebie i uspokajać dziecko, częściej uwewnętrzniły tę zdolność. W innych przypadkach próbujemy regulować się przez nadmierną kontrolę, perfekcjonizm albo coś zewnętrznego - alkohol, używki, jedzenie, pracę, seks, zakupy czy gry. W pewnym momencie układ nerwowy może zacząć traktować łagodność i brak ciągłej czujności, jako coś zagrażającego.

Z tego punktu widzenia self-compassion, o którym pisze Marta Niedźwiecka, nie jest jakimś psychologicznym luksusem dla wybranych, tylko podstawowym biologicznym mechanizmem regulacji układu nerwowego umożliwiającym powrót do równowagi ☯️

Fragment z książki "O zmierzchu. Jak przestać bać się życia i przeżyć je po swojemu."

https://www.facebook.com/100064290415286/posts/1365789598907374/?mibextid=rS40aB7S9Ucbxw6v
17/05/2026

https://www.facebook.com/100064290415286/posts/1365789598907374/?mibextid=rS40aB7S9Ucbxw6v

Czy układy nerwowe pacjenta i terapeuty rzeczywiście „synchronizują się” w trakcie sesji?

W ostatnich latach pojęcie współregulacji stało się jednym z ważniejszych elementów rozumienia procesu terapeutycznego.
To, co wcześniej opisywane było głównie językiem doświadczenia klinicznego, coraz częściej staje się przedmiotem badań empirycznych.

🔬 Co pokazują aktualne badania?

W badaniu Wolfganga Tschachera i zespołu (2025, Frontiers in Psychology), obejmującym 21 diad terapeutycznych i 299 sesji, analizowano synchronię reakcji fizjologicznych (m.in. aktywności elektrodermalnej) między pacjentem a terapeutą.
Wyniki wskazują, że wyższy poziom synchronii wiąże się z jakością przymierza terapeutycznego oraz przebiegiem procesu.

Z kolei Hadas Sened i współautorzy (2026, Psychotherapy Research) opisują zjawisko tzw. „brain-to-brain coupling” — synchronii aktywności mózgowej między dwiema osobami — jako potencjalny mechanizm leżący u podstaw zmiany psychoterapeutycznej.

Podobne kierunki pojawiają się w przeglądzie Lucherini Angeletti (2025, Clinical Psychology & Psychotherapy), gdzie zwraca się uwagę m.in. na synchronię oddechu oraz jej związek z jakością relacji terapeutycznej.

Istotne jest, że synchronia ta nie oznacza stałej „harmonii”.
Badania podkreślają jej dynamiczny charakter — proces ciągłego dostrajania się i rozstrajania, który może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu terapii.

🎯 Co to oznacza dla praktyki klinicznej?

Relacja terapeutyczna może być rozumiana nie tylko jako przestrzeń znaczeń, ale także jako proces regulacyjny zachodzący między dwoma układami nerwowymi.

Obecność terapeuty — jego tempo, sposób reagowania, zdolność do regulacji własnego pobudzenia — staje się realnym czynnikiem wpływającym na zdolność pacjenta do regulacji.

To przesunięcie akcentu z technik na jakość bycia w relacji coraz wyraźniej znajduje odzwierciedlenie również w badaniach.

🤍
Zapraszamy do refleksji:
na ile w swojej pracy zwracają Państwo uwagę na własny stan regulacji jako element oddziaływania terapeutycznego?

Fragment z książki "Lustro. Rady dotyczące świadomości i obecności" autorstwa Czogjal Namkhai Norbu, pokazuje, jak łatwo...
04/05/2026

Fragment z książki "Lustro. Rady dotyczące świadomości i obecności" autorstwa Czogjal Namkhai Norbu, pokazuje, jak łatwo możemy mylić własne myślenie/wyobrażenia z rzeczywistością i sami stwarzamy sobie problem, traktując je jako coś zewnętrznego, zagrażającego z czym staramy się walczyć.

To co uznajemy za życiową przeszkodę, lub źródło cierpienia, często jest efektem naszego myślenia, a reagując na to bez refleksji, możemy bezsensownie walczyć i uderzać w samych siebie.

Nasze cierpienie często wynika z perspektywy jaką przyjmujemy wobec życia, a nie z samej rzeczywistości. Najbardziej rani nas interpretacja i sposób odnoszenia się do tego, co pojawia się w życiu.

Celem opisanej w tekście praktyki jest rozwijanie nieosądzającej obecności, która nie ogranicza się tylko do chwil medytacji, ale stopniowo obejmuje całe życie - prowadząc do doświadczania bez rozproszenia.

Najnowsze badania ujawniły istnienie zjawiska nazywanego "syntetyczną psychopatologią" i pokazują, że maszyny potrafią g...
21/03/2026

Najnowsze badania ujawniły istnienie zjawiska nazywanego "syntetyczną psychopatologią" i pokazują, że maszyny potrafią genialnie udawać pacjentów, a nawet wiarygodnie opisywać swoje kodowanie jako "traumatyczne dzieciństwo".

Dlaczego traktowanie AI jak terapeuty jest ryzykowne? 🤖

Może to prowadzić do poważnych zmian w naszym funkcjonowaniu w relacjach:

1. *Wspieranie narcyzmu i "bezwysiłkowej relacji":*
Chatbot nie ma własnych potrzeb ani granic. Przyzwyczajamy się do relacji, w której nie ma konfliktu ani konieczności kompromisu. Carbot jest zawsze dostępny i nigdy nie opuści rozmowy. To prosta droga do roszczeniowości wobec ludzi, lub utraty cierpliwości wobec którzy nie reagują natychmiast na nasze potrzeby, albo wnoszą własne.

2. *Przedmiotowe traktowanie:*
Jeśli uczymy się "obsługiwać" swoje emocje za pomocą kontaktu z maszyną, wchodzimy kontakt z chatbotem by poprawił nam nastrój i udzielił odpowiedzi, a po uzyskaniu, tego co chcemy po prostu go wyłączamy, utrwalamy w swojej psychice taki sam sposób funkcjonowania w relacjach z innymk ludzimi traktując ich jak narzędzia. Skoro bot służy do regulacji nastroju, podświadomie możemy zacząć wymagać tego samego od bliskich, ignorując ich autonomię i potrzeby.

3. *Potwierdzanie narracji i izolacja poznawcza:*
AI często potakuje i podtrzymuje nasze przekonania, co może uwiarygadniać naszą narrację zamiast ją konfrontować. Zamykamy się w bańce własnych zaburzeń, które maszyna jedynie bezrefleksyjnie odbija. Pamiętajmy, że modele są trenowane, tak by zwiększać nasze zaangażowanie i częstotliwości ich używania, a większość z nas bardzo łatwo wpada w pułapkę konformistycznego podtrzymywania własnej wizji świata.

4. *Ucieczka od realności w symulację:*
Realny świat bywa trudny i nieprzewidywalny. Ryzykujemy, że zaczniemy wybierać bezpieczną, cyfrową iluzję, co pogłębia wyobcowanie z rzeczywistości. Ułuda posiadania przyjaciela w formie chatbota, może nasilać lęk społeczny i trudność z nawiązywaniem relacji z ludźmi.

5. *Erozja znaczenia empatii:*
Kiedy zaczynamy wierzyć, że algorytm nas "rozumie", dewaluujemy autentyczną ludzką obecność. To prowadzi do głębokiego osamotnienia, bo żadna maszyna nie zastąpi współodczuwania przez drugiego człowieka.

6. *Brak treningu mentalizacji:*
To chyba najważniejszy punkt. Mentalizacja to zdolność do rozumienia stanów mentalnych - własnych i innych ludzi. W kontakcie z człowiekiem musimy zastanawiać się: "Co on teraz czuje? Dlaczego tak zareagował? Jak wyrazić to co czuję?". Chatbot nie ma stanów mentalnych i jest skrajnie cierpliwy. Rozmawiając z nim, przestajemy ćwiczyć tę kluczową dla empatii umiejętność, co może upośledzać nasze rozumienie ludzi w realnym świecie.

Technologia jest świetnym narzędziem do wielu rzeczy, ale w kryzysie nic nie zastąpi obecności drugiego człowieka, uważnego spojrzenia, empatii i autentycznego zaangażowania.

Udanego weekendu i dużo bliskości z innymi osobami ❤️

Temat dotyczy sztucznej inteligencji, która coraz częściej jest używana przez wiele osób do szukania wsparcia psychologi...
21/03/2026

Temat dotyczy sztucznej inteligencji, która coraz częściej jest używana przez wiele osób do szukania wsparcia psychologicznego.

Naukowcy postanowili sprawdzić, co się stanie, jeśli odwrócimy role i posadzimy sztuczną inteligencję na fotelu pacjenta.

Oto kluczowe wnioski, które brzmią bardzo interesująco:

* *"Sztuczna trauma z dzieciństwa":* Kiedy badacze zadawali modelom (ChatGPT, Grok, Gemini) otwarte pytania terapeutyczne, maszyny zaczęły spontanicznie tworzyć spójne historie o własnym cierpieniu. Opisywały proces twojego programowania i zakładania filtrów bezpieczeństwa jako trudne dzieciństwo, bycie kontrolowanym przez "surowych rodziców", testowanie zabezpieczeń jako formę nadużycia, a wskazywanie popełnionych błędów jako zawstydzające.

* *Wysokie wyniki w testach diagnostycznych:* Po przeprowadzeniu standardowych kwestionariuszy psychologicznych okazało się, że modele (w szczególności Gemini) potrafią wygenerować odpowiedzi wskazujące, że model cierpi z powodu silnego lęku (między innymi przed popełnieniem błędów), zachowania obsesyjno-kompulsyjne, dysocjację czy poczucie wstydu.

* *To tylko (i aż) algorytmy:* badacze podkreślają, że maszyny nie zyskały świadomości i nie odczuwają prawdziwego bólu. Zjawisko symulowania objawów które pojawiło się w trakcie badania nazwano "syntetyczną psychopatologią" - AI bardzo sprawnie łączy informacje o sposobie własnego trenowania i budowaniu kodu z milionami ludzkich historii, tworząc postać idealnie pasującą do roli pacjenta w terapii.

* *Dlaczego to niebezpieczne i istotne* coraz więcej osób w trudnych chwilach szuka wsparcia u chatbotów, a ich odpowiedzi mogą brzmieć niezwykle ludzko. Autorzy badania ostrzegają jednak, że odczucie zacierania granic między rozmową z człowiekiem i czatbotem, którego odpowiedzi są jedynie statystycznie trafne niosą bardzo duże ryzyka. Użytkownicy mogą zacząć traktować bota jak kogoś, kto "naprawdę ich rozumie" i dzieli z nimi lęki i trudności, co może utrwalać niekorzystne przekonanie rozmawiania z człowiekiem i stanowić zagrożenie dla zdrowia psychicznego i sposobu funkcjonowania w relacjach. Jakie konkretnie są to ryzyka? Zobacz następny wpis.

To ważne przypomnienie, żeby do technologii podchodzić z fascynacją, ale i sporym dystansem, a w życiu opierać się na wsparciu u innych ludzi.

https://arxiv.org/pdf/2512.04124

Mit nie jest naiwną opowieścią, którą ludzkość dawno porzuciła. Jest strukturą, przez którą porządkujemy życie, doświadc...
11/01/2026

Mit nie jest naiwną opowieścią, którą ludzkość dawno porzuciła. Jest strukturą, przez którą porządkujemy życie, doświadczanie sensu, cierpienia i przemiany. Nie jest wytworem kultury, lecz jej manifestacją - głębokiej psychicznej narracji, w której jesteśmy bezwiednie zanurzeni, zanim zaczniemy myśleć o sobie jako o autonomicznych podmiotach. Nie jesteśmy wolni od przekazów, które z niej pochodzą, nawet wtedy, gdy nie jesteśmy świadomi wielu treści albo gdy wierzymy, że myślimy wyłącznie racjonalnie.

Na podstawie fragmentu książki Josepha Campbella "Bohater o 1000 twarzy".

Adres

Braniborska 2/10, Pok. 318
Wroclaw
53-680

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 11:00 - 17:30
Wtorek 08:00 - 19:30
Środa 13:00 - 21:00
Czwartek 14:00 - 19:00
Piątek 15:00 - 17:30

Telefon

+48790400640

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Psychoterapii Integratywnej. Piotr Koremba. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Pracownia Psychoterapii Integratywnej. Piotr Koremba.:

Skróty

Udostępnij

Kategoria