29/06/2026
Kiedy ciało jest gotowe puścić to, co nosiło przez lata… widać to nawet na skórze.
To nie jest zwykłe zdjęcie "przed i po". To zapis procesu.
Pacjentka jest w trakcie leczenia depresji. Od dłuższego czasu wspólnie pracujemy wielowymiarowo – poprzez akupunkturę oraz radiestezję terapeutyczną i pracę w polu kwantowym, które w mojej praktyce wzajemnie się uzupełniają.
W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej emocje nie są oddzielone od ciała. Długotrwały smutek osłabia Płuca, przewlekły lęk wyczerpuje Nerki, a zatrzymane emocje prowadzą do zastoju Qi. Ciało zaczyna nosić ciężar, którego umysł często nie potrafi już unieść.
Podczas tej sesji pracowaliśmy na punktach Shu, które od wieków wykorzystywane są do regulacji funkcji narządów oraz wspierania równowagi emocjonalnej. Widoczne odczyny na początku zabiegu pokazują miejsca intensywnej reakcji organizmu. Pod koniec sesji większość z nich wyraźnie się wyciszyła.
Szczególną uwagę zwraca również linia Du Mai – naczynie zarządzające, nazywane osią Yang całego organizmu. W tradycji chińskiej odpowiada ono za siłę wewnętrzną, odporność psychiczną, kierunek życia i zdolność przechodzenia przez głębokie zmiany. Gdy energia zaczyna płynąć swobodniej, wiele osób odczuwa większy spokój, lekkość i gotowość do kolejnego etapu swojej drogi.
Równolegle prowadzimy sesje radiestezji terapeutycznej i pracy w polu kwantowym. To autorski element mojej praktyki, który pomaga pacjentce świadomie uwalniać głęboko zapisane wzorce, lęki i emocje. Dla mnie te dwie metody nie konkurują ze sobą – tworzą przestrzeń, w której ciało i psychika mogą wspólnie przechodzić proces zmiany.
Najpiękniejsze w tej pracy jest to, że prawdziwa transformacja nie zaczyna się wtedy, gdy znika objaw. Zaczyna się wtedy, gdy człowiek odzyskuje kontakt ze sobą.
🤍 Dziękuję za zaufanie i możliwość towarzyszenia w tej niezwykle ważnej drodze.