15/10/2026
Nigdy nie planowałam zostać nauczycielką. Serio. Jednak sploty zdarzeń doprowadziły mnie do miejsca gdzie prowadzenie - uczenie innych stało się jedną z ważniejszych części mojego życia. 🧡
I jak pięknie się złożyło, że właśnie wczoraj , w Dniu Nauczyciela, rozpoczęłyśmy 2 - gi moduł kursu nauczycielskiego LOMI.
Cztery wspaniałe kobiety, które już niebawem same będą prowadzić innych.
MAGDALENA NIEMCZYK
KASIA BIERNAT
MARIA KOWTUNENKO
EWA WOŹNIAK
I wiecie co? Jest we mnie tona radości, ale też takie szczególne wzruszenie, kiedy o tym myślę.
Bo przecież ja też kiedyś byłam na ich miejscu.
Jeździłam na kursy, spotykałam nauczycieli, uczyłam się, doświadczałam, szukałam.
I chociaż ukończyłam wiele kursów nauczycielskich , które były zwieńczeniem wieloletniej ścieżki praktyki , to właściwie nigdy nie jechałam na nie z zamiarem uczenia innych. Chciałam po prostu rozwijać się w tym, co kochałam. Rozumieć więcej, czuć więcej, odkrywać kolejne możliwości. I nigdy też kurs nauczycielski nie był końcem tej ścieżki.
I sama nie wiem, kiedy to się stało, że zaczęłam uczyć tańca, dotyku, masażu, obecności.
Chyba po prostu w pewnym momencie to, co było tak ważne dla mnie, zaczęło stawać się ważne również dla innych. A dzielenie się tym przyszło jakoś naturalnie.
Ktoś poprosił, zapytał , powiedział naucz mnie.
I choć było wiele niepewności, strachu, myśli że to co mam to za mało … to te zaproszenia rozpościerały skrzydła zaufania i odwagi, że to co oferuję ma wartość i jest potrzebne innym.
Często myślę też o wszystkich ludziach, od których sama się uczyłam. O nauczycielach, którzy towarzyszyli mi przez lata, ale też o tych, których spotkałam tylko na chwilę. O miejscach, z których wyrosłam, i o takich, w których mogłam się przez moment ogrzać.
Ile ja od nich wszystkich dostałam!
Ile różnych spojrzeń, doświadczeń, sposobów rozumienia człowieka, ciała, dotyku i życia.
Jak bardzo to wszystko mnie ukształtowało 🧡
I jak ważne było to, że po drodze mogłam też szukać siebie. Nie musiałam stawać się kopią żadnego z moich nauczycieli. Mogłam czerpać z tego, co otrzymałam, i powoli odkrywać własny sposób.
I tego samego życzę kobietom, które właśnie rozpoczynają swoją nauczycielską drogę.
Żeby znalazły w tej pracy siebie. Swoją wrażliwość, swój sposób rozumienia i przekazywania tego, czego się nauczyły.
To na prawdę daje mi połączenie i korzeni Świadomość, że jestem częścią czegoś, co zaczęło się na długo przede mną i co będzie trwało dalej.
Że to, czego sama się uczyłam, znalazło swój własny , intymny język i może teraz żyć w dłoniach, sercach i doświadczeniach kolejnych ludzi.
Patrzę na te cztery kobiety z ciekawością ich drogi. I czuję dumę. Taką zwyczajną, ludzką dumę, że mogę im przez jakiś czas towarzyszyć.
Myślę też o Was wszystkich, których przez te lata spotkałam na moich kursach. O koleżankach i kolegach, których spotkałam w praktyce. O dużej i małej OHANIE. O tym,że proces nauki ma wiele wektorów. I o tym , że kiedy prowadzę wciąż jestem w procesie nauki. I o tym, że zawsze zabieramy coś z naszych spotkań dalej.
Dziękuję wszystkim moim nauczycielom. Tym, którzy byli ze mną długo, i tym, którzy pojawili się tylko na chwilę.( poświęcę temu osobny wątek )
I dziękuję tym z Was, którzy pozwalacie mi być częścią swojej drogi.
Naprawdę czuję się szczęściarą, że tak potoczyło się moje życie. 🧡 A moją pracę uwielbiam 🧡
Uściski Aga