01/01/2026
Początek roku często wiąże się z nowymi planami, postanowieniami i oczekiwaniami „nowej mnie”.
U mnie w tym roku nie będzie listy celów ani wyścigu z czasem.
Ostatnie miesiące były intensywne.
Nawet pomimo pracy z ciałem i uważności, które od lat pomagają mi wracać do równowagi.
Życie z przewlekłą chorobą uczy pokory.
Czasem ciało wysyła sygnał, że trzeba zwolnić, nawet wtedy, gdy głowa wciąż chce działać.
Niezależnie od tego, jak bardzo dbamy o siebie, przychodzi moment, w którym organizm mówi: dość.
To nie jest porażka ani cofanie się.
To informacja, że potrzeba odpoczynku, regeneracji i zgody na tempo, które jest teraz możliwe.
Że nie wszystko musi się dziać szybciej, niż jesteśmy w stanie to unieść.
Dlatego od stycznia tymczasowo zawieszam wszystkie sesje TRE®.
To czas, w którym chcę naprawdę zatroszczyć się o swoje zdrowie, dać ciału i układowi nerwowemu przestrzeń na odpoczynek i leczenie.
Nie jest to decyzja łatwa, bo bardzo kocham pracę z ludźmi i to, co robię.
Jednocześnie wiem, że tylko będąc w zgodzie ze sobą mogę kiedyś wrócić z pełną obecnością.
Czasem zima jest po prostu zimą.
Nie musi oznaczać nowych początków ani ekscytacji.
Czasem wystarczy cisza, zwolnienie i zgoda na to, że nic nie musi się teraz wydarzyć.
Piszę to także do Ciebie, jeśli początek roku zamiast motywacji przynosi zmęczenie albo potrzebę wycofania.
Nie ma w tym słabości ani wstydu.
Czasem odpuszczenie jest najważniejszym aktem troski o siebie.
Zostań tu ze mną, będę obecna 💚
Ściskam, Aga