09/09/2026
Czy wiecie, ile lat ma TCM?
Ostatnio ktoś powiedział mi, że to, co robię w gabinecie - łączenie dietetyki, podejścia zachodniego, naturoterapii, medycyny chińskiej - można nazwać czymś eksperymentalnym.
Niekoniecznie.
Chociaż korzenie medycyny chińskiej sięgają tysięcy lat, samo TCM, czyli Traditional Chinese Medicine w formie, którą znamy dziś, jest systemem znacznie młodszym. Jego współczesny kształt zaczął powstawać w Chinach w latach 50. i 60. XX wieku.
Dlaczego?
Jednym z celów było uporządkowanie wielu istniejących wcześniej szkół i tradycji klasycznej medycyny chińskiej, stworzenie jednolitego systemu nauczania, ale także znalezienie sposobu na funkcjonowanie medycyny chińskiej obok rozwijającej się medycyny zachodniej.
Od początku tworzenia TCM jednym z założeń było zbudowanie pomostu między klasyczną medycyną chińską a rozwijającą się medycyną zachodnią - uporządkowanie dawnych koncepcji, nadanie im bardziej jednolitego języka i stworzenie systemu, który mógł funkcjonować równolegle, a z czasem również się z nią integrować.
I to jest mi bardzo bliskie.
W moim gabinecie nie traktuję TCM i współczesnej wiedzy o organizmie jak dwóch konkurujących ze sobą światów.
Patrzę na człowieka z kilku perspektyw.
Dietetyka i fizjologia pozwalają mi spojrzeć na organizm od strony jego mechanizmów - procesów metabolicznych, stanu odżywienia, wyników badań i zależności między nimi.
TCM i terapie naturalne poszerzają tę perspektywę o obserwację wzajemnych zależności. Zamiast rozpatrywać każdą dolegliwość osobno, pozwalają spojrzeć na nie jako na elementy większego obrazu funkcjonowania organizmu.
Nie chodzi więc o zastępowanie jednego podejścia drugim, ale o ich świadome łączenie - tak, aby spojrzeć na człowieka szerzej i dobrać postępowanie dopasowane do jego indywidualnych potrzeb.
Idea łączenia medycyny chińskiej z zachodnią nie jest czymś nowym. W Chinach rozwijana jest od kilkudziesięciu lat i funkcjonuje również na poziomie całego systemu ochrony zdrowia. Obok szpitali medycyny chińskiej i szpitali ogólnych istnieją tam także placówki specjalizujące się właśnie w integracji medycyny chińskiej i zachodniej.
Dlatego to, co robię, może być moim własnym sposobem pracy - ale sama idea stojąca za takim podejściem ma już całkiem długą historię. :)