Instytut Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń

Instytut Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń Healing Trauma & Beyond
od 1987 r. Leczenie konsekwencji traumy, towarzyszenie w zmianach i rozwoju dzieci i dorosłych. Superwizje i szkolenia.

Diagnoza przemocy, w tym seksualnej i mobbingu, CPTSD i dysocjacji. Publikacje o diagnozie, terapii, rozwoju. Szkolenie: "Diagnoza i wsparcie dla dzieci wykorzystywanych seksualnie i ich rodzin" rozpoczyna się w dniu 9 II 2017 roku. Zapisy i wpłata zaliczki do dnia 9 I 2017 roku.

Pozdrawiam serdecznie
29/05/2026

Pozdrawiam serdecznie

ꗥ~ꗥ 𝐊𝐨𝐧𝐟𝐥𝐢𝐤𝐭 𝐰 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐜𝐞 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐜𝐢𝐞𝐥𝐬𝐤𝐢𝐞𝐣 ꗥ~ꗥ𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚 𝐖𝐢𝐝𝐞𝐫𝐚 𝐖𝐲𝐬𝐨𝐜𝐳𝐚ń𝐬𝐤𝐚W komentarzach do postu „𝗔𝗡𝗔𝗟𝗜𝗭𝗔 𝗢𝗣𝗜𝗘𝗞𝗜 𝗡𝗔𝗣𝗥𝗭...
08/05/2026

ꗥ~ꗥ 𝐊𝐨𝐧𝐟𝐥𝐢𝐤𝐭 𝐰 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐜𝐞 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐜𝐢𝐞𝐥𝐬𝐤𝐢𝐞𝐣 ꗥ~ꗥ
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚 𝐖𝐢𝐝𝐞𝐫𝐚 𝐖𝐲𝐬𝐨𝐜𝐳𝐚ń𝐬𝐤𝐚

W komentarzach do postu „𝗔𝗡𝗔𝗟𝗜𝗭𝗔 𝗢𝗣𝗜𝗘𝗞𝗜 𝗡𝗔𝗣𝗥𝗭𝗘𝗠𝗜𝗘𝗡𝗡𝗘𝗝 𝗗𝗢𝗧𝗬𝗖𝗭Ą𝗖𝗔 𝗠𝗜𝗡𝗜𝗦𝗧𝗘𝗥𝗜𝗔𝗟𝗡𝗘𝗚𝗢 „𝗣𝗔𝗞𝗜𝗘𝗧𝗨 𝗥𝗢𝗗𝗭𝗜𝗖𝗜𝗘𝗟𝗦𝗞𝗜𝗘𝗚𝗢”” pojawia się wiele wypowiedzi wskazujących, że osoby komentujące mają problem ze zdefiniowaniem konfliktu w rodzinie i do jakich konsekwencji może prowadzić w życiu dziecka. Nie wiem, czy taka postawa została zapożyczona z opinii OZSS, biegłych i sądów, które – jak się zdarza – lekceważą konflikty domowe w swoim orzecznictwie, czy też sądy lekceważą konflikty, „pochylając się” przede wszystkim nad potrzebami rodziców walczących o władzę rodzicielską i wykazujących, że konflikt nikomu nie zaszkodził, ponieważ „zawsze występuje w rodzinie”. Być może osoby te mylą spór z konfliktem, a konflikt z przemocą.

W debacie dotyczącej opieki naprzemiennej często pojawia się przekonanie, że „sam konflikt między rodzicami nie ma znaczenia” albo że „rodzice powinni oddzielić swoje emocje od dziecka”. Problem polega jednak na tym, że konflikt rodzicielski nie oznacza wyłącznie sporadycznych kłótni czy różnicy zdań. W psychologii konflikt rodzicielski rozumiany jest jako utrwalony wzorzec napięcia, wrogości, walki o kontrolę, braku współpracy oraz trudności w komunikacji między rodzicami, który wpływa na funkcjonowanie dziecka. Jest niemal tożsamy z przemocą emocjonalną. W praktyce sądowej (ale nie w prawie, w którym nie ma pojęcia konfliktu) konflikt nie ma znaczenia dla orzekania o opiece nad dzieckiem.

Konflikt może mieć różne nasilenie. W rodzinach wysokokonfliktowych obejmuje m.in.:
• stałe podważanie kompetencji drugiego rodzica,
• wzajemne oskarżenia i deprecjonowanie,
• utrudnianie kontaktów,
• wykorzystywanie dziecka jako „pośrednika” lub „sojusznika”,
• wciąganie dziecka w konflikt lojalnościowy,
• agresywną komunikację,
• kontrolę i przemoc psychiczną,
• przewlekłe spory sądowe,
• brak zdolności do podejmowania wspólnych decyzji dotyczących dziecka.

Dziecko żyjące w takim środowisku nie doświadcza „neutralnej” opieki dwóch domów, lecz funkcjonuje pomiędzy dwoma konkurującymi systemami emocjonalnymi. W praktyce oznacza to często chroniczny stres, konieczność dostosowywania się do sprzecznych oczekiwań, napięcie emocjonalne oraz poczucie braku bezpieczeństwa.

Badania psychologiczne, w tym kliniczne wskazują, że długotrwały konflikt rodzicielski może prowadzić u dziecka do:
• zaburzeń lękowych i depresyjnych,
• problemów psychosomatycznych,
• trudności szkolnych i koncentracji,
• zaburzeń więzi i poczucia bezpieczeństwa,
• problemów emocjonalnych i behawioralnych,
• parentyfikacji (wchodzenia dziecka w rolę opiekuna emocjonalnego rodzica),
• konfliktu lojalnościowego,
• obniżonej samooceny,
• trudności w budowaniu relacji w dorosłości,
• objawów przewlekłego stresu i traumy relacyjnej.

W rodzinach wysokokonfliktowych opieka naprzemienna może dodatkowo zwiększać obciążenie dziecka, ponieważ wymaga częstych zmian środowiska, stałej koordynacji rodziców i przewidywalnej współpracy. Jeżeli współpracy nie ma, dziecko staje się „przenoszone” pomiędzy skonfliktowanymi domami, co może utrwalać napięcie zamiast je zmniejszać.

Właśnie dlatego część państw zaczęła odchodzić nie od samej opieki naprzemiennej, lecz od jej automatycznego lub domyślnego stosowania. Dzieje się tak np. w Australii, Wielkiej Brytani, Szwajcarii i Krajach Skandynawskich, Francji, Hiszpani.

𝗔𝗡𝗔𝗟𝗜𝗭𝗔 𝗢𝗣𝗜𝗘𝗞𝗜 𝗡𝗔𝗣𝗥𝗭𝗘𝗠𝗜𝗘𝗡𝗡𝗘𝗝 𝗗𝗢𝗧𝗬𝗖𝗭Ą𝗖𝗔 𝗠𝗜𝗡𝗜𝗦𝗧𝗘𝗥𝗜𝗔𝗟𝗡𝗘𝗚𝗢 „𝗣𝗔𝗞𝗜𝗘𝗧𝗨 𝗥𝗢𝗗𝗭𝗜𝗖𝗜𝗘𝗟𝗦𝗞𝗜𝗘𝗚𝗢”𝗔𝘂𝘁𝗼𝗿: 𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮ń𝘀𝗸𝗮„Pa...
07/05/2026

𝗔𝗡𝗔𝗟𝗜𝗭𝗔 𝗢𝗣𝗜𝗘𝗞𝗜 𝗡𝗔𝗣𝗥𝗭𝗘𝗠𝗜𝗘𝗡𝗡𝗘𝗝 𝗗𝗢𝗧𝗬𝗖𝗭Ą𝗖𝗔 𝗠𝗜𝗡𝗜𝗦𝗧𝗘𝗥𝗜𝗔𝗟𝗡𝗘𝗚𝗢 „𝗣𝗔𝗞𝗜𝗘𝗧𝗨 𝗥𝗢𝗗𝗭𝗜𝗖𝗜𝗘𝗟𝗦𝗞𝗜𝗘𝗚𝗢”
𝗔𝘂𝘁𝗼𝗿: 𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮ń𝘀𝗸𝗮

„Pakiet Rodzicielski” przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada przede wszystkim wprowadzenie pieczy współdzielonej (opieki naprzemiennej) jako preferowanego lub standardowego modelu opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców. Projekt ma także wzmacniać wykonywanie orzeczeń sądów rodzinnych oraz przewidywać konsekwencje za utrudnianie kontaktów dziecka z drugim rodzicem. W praktyce proponowane rozwiązania mają obejmować:
• możliwość częstszego powierzania wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom,
• dążenie do tego, aby dziecko mieszkało naprzemiennie u każdego z rodziców w porównywalnych okresach,
• zwiększenie znaczenia „prawa dziecka do wychowania przez oboje rodziców”,
• usprawnienie egzekwowania kontaktów i wykonywania orzeczeń sądów rodzinnych,
• wzmocnienie reakcji wobec rodzica utrudniającego kontakty z dzieckiem.

Proponowanie opieki naprzemiennej jako rozwiązania obligatoryjnego wskazuje, że pomysłodawca nie uwzględnia faktu, iż rodzice rozstają się przede wszystkim dlatego, że nie potrafią się porozumieć.

W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie istnieje zapis narzucający konkretną formę opieki nad dzieckiem po rozwodzie, np. opiekę naprzemienną czy określony podział dni. Natomiast Art. 48 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, z uwzględnieniem stopnia dojrzałości dziecka oraz jego wolności sumienia i wyznania. Oznacza to, że państwo nie narzuca jednej obowiązkowej formy wychowania. Z kolei art. 72 Konstytucji stanowi, że państwo ma obowiązek chronić prawa dziecka. Jednocześnie ingerencja państwa w sposób sprawowania opieki może następować wyłącznie w określonych sytuacjach, np. gdy dobro dziecka jest zagrożone przez przemoc, zaniedbanie lub inne nieprawidłowości. Wychowanie dziecka musi również respektować prawa dziecka określone m.in. w Konwencji o prawach dziecka. Rodzice posiadają więc szeroką autonomię wychowawczą, nie istnieje jeden obowiązkowy model opieki, a granicę działań rodzicielskich stanowi dobro dziecka oraz jego prawa.

𝗖𝘇𝘆 𝘁𝗼 𝗼𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗮, ż𝗲 𝘄𝗽𝗿𝗼𝘄𝗮𝗱𝘇𝗲𝗻𝗶𝗲 „𝗽𝗮𝗸𝗶𝗲𝘁𝘂 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗶𝗲𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼” 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗻𝗶𝗲𝘇𝗴𝗼𝗱𝗻𝗲 𝘇 𝗞𝗼𝗻𝘀𝘁𝘆𝘁𝘂𝗰𝗷ą 𝗥𝗣? 𝗦𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝘁𝗮 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗻𝗻𝗮 𝗯𝘆ć 𝗿𝗼𝘇𝘄𝗮żona 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗻𝗶𝗸ó𝘄.

Szczegółowe prawidła dotyczące opieki nad dzieckiem reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Przepisy te dopuszczają różne formy opieki, pozwalają sądowi ustalić miejsce pobytu dziecka i kontakty z rodzicami oraz uwzględniają możliwość sprawowania opieki naprzemiennej, jednak jej nie wymagają. Sądy w Polsce zgodnie z Konstytucją RP nie mają obowiązku orzekania opieki naprzemiennej i często powinny odstąpić od jej stosowania, jeżeli uznają, że nie służy ona dobru dziecka.

Co 𝘁𝗼 𝘄 𝗽𝗿𝗮𝗸𝘁𝘆𝗰𝗲 𝗼𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗮 𝗱𝗹𝗮 𝘀𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗽𝗼 𝗿𝗼𝘇𝘄𝗼𝗱𝘇𝗶𝗲, 𝗿𝗼𝘇𝘀𝘁𝗮𝗻𝗶𝘂 𝗹𝘂𝗯 𝘀𝗲𝗽𝗮𝗿𝗮𝗰𝗷𝗶?
• rodzice mają dużą swobodę w ustalaniu formy opieki nad dzieckiem,
• mogą samodzielnie określić sposób sprawowania opieki, np. dwa dni u ojca, pozostały czas u matki, opiekę naprzemienną lub inne rozwiązanie,
• prawo nie daje podstaw do narzucania jednego obowiązkowego modelu opieki,
• jeżeli rodzice nie potrafią dojść do porozumienia, zgodnie z przepisami prawa sąd podejmuje decyzję, kierując się przede wszystkim dobrem dziecka.

Analiza funkcjonowania rodzin wskazuje na 𝘀𝘇𝗲𝗿𝗲𝗴 𝗰𝘇𝘆𝗻𝗻𝗶𝗸ó𝘄, 𝗸𝘁ó𝗿𝗲 𝗺𝗼𝗴ą 𝘄𝗽ł𝘆𝘄𝗮ć 𝗻𝗮 𝗱𝗼𝗯𝗿𝗼𝘀𝘁𝗮𝗻 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗼ść 𝗸𝗮ż𝗱𝗲𝗷 𝗳𝗼𝗿𝗺𝘆 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗸𝗶 𝗻𝗮𝗱 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗶𝗲𝗺. Należą do nich, np.:
1. przemoc w rodzinie: psychiczna, fizyczna, seksualna, ekonomiczna, zaniedbanie oraz przemoc wynikająca z uzależnień chemicznych i behawioralnych, w tym od pornografii,
2. utrwalone i nierozwiązywane konflikty między rodzicami,
3. jakość więzi rodzic–dziecko od momentu narodzin dziecka,
4. jakość więzi rodzic–rodzic od momentu narodzin dziecka,
5. poziom kompetencji opiekuńczych rodziców od momentu narodzin dziecka,
6. stan psychiczny dziecka w trakcie trwania rodziny i w chwili ustalania opieki,
7. wiek i poziom rozwoju dziecka,
8. zdolność rodziców do współpracy i komunikacji,
9. typ współrodzicielstwa,
10. czynniki destabilizujące funkcjonowanie rodziny.
11. Nowy partner, rodzina i kolejne dzieci.

Rozważając formę opieki nad dzieckiem, zwłaszcza opiekę naprzemienną, 𝗻𝗮𝗹𝗲ż𝘆 𝗮𝗻𝗮𝗹𝗶𝘇𝗼𝘄𝗮ć 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆𝘄𝗶𝘀𝘁𝗲 𝘇𝗮𝗰𝗵𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝗸𝗼𝗺𝗽𝗲𝘁𝗲𝗻𝗰𝗷𝗲 𝘂𝗷𝗮𝘄𝗻𝗶𝗮𝗻𝗲 𝘄 𝗰𝗼𝗱𝘇𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺 𝗳𝘂𝗻𝗸𝗰𝗷𝗼𝗻𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝘂 𝘇 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗶𝗲𝗺 𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗲𝗸𝗹𝗮𝗿𝗮𝗰𝗷𝗲 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰ó𝘄 wypowiadane w trakcie badania w OZSS czy przez biegłych psychologów. Punktem odniesienia powinno być zawsze dobro dziecka.

Do istotnych 𝗰𝘇𝘆𝗻𝗻𝗶𝗸ó𝘄 𝗿𝘆𝘇𝘆𝗸𝗮 należą: przemoc, uzależnienia, poważne zaniedbania, nierozwiązywane konflikty, wciąganie dziecka w konflikt lojalnościowy oraz utrudnianie kontaktów z drugim rodzicem bez uzasadnionej przyczyny. 𝗦𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷𝗲, 𝘄 𝗸𝘁ó𝗿𝘆𝗰𝗵 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮 𝗻𝗮 𝘀𝘇𝗸𝗼𝗱ę 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮, 𝘁𝗼 𝗻𝗽.:

𝟭. 𝗥𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗼–𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰
Niska jakość więzi jednego lub obojga rodziców z dzieckiem w trakcie trwania rodziny i po rostaniu, zaburzone poczucie bezpieczeństwa dziecka w relacji z rodzicem czy manipulowanie dzieckiem przeciwko drugiemu rodzicowi. W wielu przypadkach dziecko posiada silniejszą więź z matką jako głównym opiekunem, co może wynikać z czynników biologicznych, psychologicznych, społecznych i kulturowych. Rola ojca bywa od początku życia dziecka bardziej uzupełniająca, choć współcześnie model ten stopniowo ulega zmianie.

𝟮. 𝗥𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰–𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰
Nierówny podział obowiązków opiekuńczych, który występował w trakcie trwania rodziny i utrzymuje się również po rozstaniu. Częste konflikty przed, w trakcie i po rozwodzie, trudności komunikacyjne oraz brak kultury współrodzicielstwa (co-parenting).
👉 Realizacja opieki naprzemiennej może prowadzić do nasilenia konfliktów i destabilizacji życia dziecka.

𝟯. 𝗞𝗼𝗻𝗳𝗹𝗶𝗸𝘁𝘆 𝗺𝗶ę𝗱𝘇𝘆 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮𝗺𝗶
Rodzice nie potrafią się komunikować, rozmowy prowadzą do eskalacji konfliktu, rodzice podważają nawzajem swoje decyzje i angażują dziecko w spór o opiekę, pieniądze, czas przebywania dziecka u rodzica, możliwość korzystania z domu drugiego rodzica w trakcie przebywania dziecka u innego.
👉 Opieka naprzemienna oparta na konfliktach a wymagająca stałej współpracy może szkodzić dziecku.

𝟰. 𝗕𝗿𝗮𝗸 𝘄𝘀𝗽ół𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆 𝗶 𝘀𝗽ó𝗷𝗻𝗼ś𝗰𝗶 𝘄𝘆𝗰𝗵𝗼𝘄𝗮𝘄𝗰𝘇𝗲𝗷
Sprzeczne zasady wychowawcze, brak uzgadniania decyzji dotyczących szkoły, leczenia, codziennych potrzeb dziecka, zajęć pozalekcyjnych czy organizacji czasu wolnego. Rodzice nie przekazują sobie istotnych informacji, podważają wzajemnie swój autorytet przy dziecku oraz nie wykazują gotowości do kompromisu. Odpowiedzialność za leczenie czy naukę oraz ubieranie dziecka jest rozmyta.
👉 W takich warunkach dziecko doświadcza chaosu i braku stabilności i braku opieki zdrowotnej.

𝟱. 𝗕𝗿𝗮𝗸 𝘀𝘁𝗮𝗯𝗶𝗹𝗻𝗼ś𝗰𝗶 𝗶 𝗼𝗿𝗴𝗮𝗻𝗶𝘇𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗸𝗶
Rodzice nie dysponują odpowiednimi warunkami organizacyjnymi do sprawowania opieki. Dotyczy to zarówno organizacji czasu, miejsca zamieszkania, jak i organizacji dnia dziecka. Problemy pojawiają się również wtedy, gdy rodzice nie potrafią zapewnić ciągłości edukacji, zajęć dodatkowych, tak aby odbywały się w każdym tygodniu, niezależnie od tego, który rodzic sprawuje opiekę, a nie co drugi tydzień, relacji rówieśniczych czy opieki zdrowotnej.
👉 Nieprzewidywalność, brak punktualności i niedotrzymywanie ustaleń dodatkowo destabilizują sytuację dziecka. Dziecko funkcjonujące w dwóch domach doświadcza konieczności ciągłej adaptacji do różnych zasad, relacji i środowisk. W opiece naprzemiennej dziecko może mieć trudność z budowaniem poczucia przynależności i stabilnej tożsamości rodzinnej, ponieważ stale przemieszcza się między różnymi systemami rodzinnymi, w których pełni odmienne role. Może to prowadzić do przeciążenia emocjonalnego, chronicznego stresu, problemów adaptacyjnych, wycofania, zaburzeń lękowych, trudności szkolnych oraz konfliktów lojalnościowych.

𝟲. 𝗡𝗼𝘄𝘆 𝗽𝗮𝗿𝘁𝗻𝗲𝗿, 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻𝗮, 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗶
Pojawienie się nowego partnera rodzica, nowej rodziny lub kolejnych dzieci może w istotny sposób wpływać na funkcjonowanie dziecka w opiece naprzemiennej, szczególnie gdy zmiany te przebiegają w warunkach niewystarczającego uwzględniania potrzeb emocjonalnych współdzielonego dziecka.
Problemy nasilają się szczególnie wtedy, gdy nowy partner ingeruje w wychowanie dziecka bez zbudowania bezpiecznej relacji, między nowym partnerem a dzieckiem występują napięcia, odrzucenie lub przemoc psychiczna, rodzic koncentruje uwagę głównie na nowej rodzinie, dziecko jest zmuszane do szybkiej adaptacji do nowych relacji, w obu domach obowiązują całkowicie odmienne zasady życia, dziecko doświadcza konfliktów między nowym partnerem a drugim rodzicem biologicznym, nowe związki rodziców są niestabilne i często się zmieniają.
👉 Nasila poczucie destabilizacji, niepewności i utraty dotychczasowego miejsca w rodzinie. Dziecko może odczuwać zazdrość, lęk przed odrzuceniem, poczucie zastąpienia przez nowe, „lepsze” dzieci lub nowego partnera rodzica, a także obawę przed utratą więzi z rodzicem biologicznym.
Przy ocenie zasadności opieki naprzemiennej konieczne jest uwzględnianie nie tylko relacji między biologicznymi rodzicami, ale również wpływu nowych partnerów, nowych dzieci i całego środowiska rodzinnego na dobrostan psychiczny dziecka, jego poczucie bezpieczeństwa oraz stabilność rozwoju.

𝟳. 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰 𝗹𝘂𝗯 𝘇𝗮𝗴𝗿𝗼ż𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗹𝗮 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮
Absolutnie niedopuszczalne jest funkcjonowanie opieki naprzemiennej w sytuacji występowania przemocy bezpośredniej (samo doznanej przemocy) jak i pośredniej (dziecko jest świadkiem przemocy wobec rodzica czy rodzeństwa), fizycznej, psychicznej, seksualnej, ekonomicznej, uzależnień lub poważnego zaniedbania wobec dziecka albo drugiego rodzica, w trakcie trwania rodziny, w trakcie procesu rozstania i po rozstaniu.
👉 Sąd powinien ograniczyć lub wyłączyć możliwość sprawowania jakiejkolwiek opieki przez rodzica stosującego przemoc lub ustalić opiekę w obecności kuratora, gdy dziecko wiarygodnie wskazuje rodzica jako sprawcę przemocy bezpośredniej jak i pośredniej, a prokuratura nie uzyskuje wystarczających dowodów.

𝟴. 𝗣𝗼𝘀𝘁𝗮𝘄𝗮 𝘄𝗼𝗯𝗲𝗰 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶𝗲𝗴𝗼 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮
Rodzic deprecjonuje drugiego rodzica, podważa jego autorytet, kompetencje lub znaczenie w życiu dziecka, nie wspiera relacji dziecka z drugim rodzicem oraz nie jest gotowy do długofalowej współpracy wychowawczej. Brak wspierania relacji dziecka z drugim rodzicem może przejawiać się m.in. utrudnianiem kontaktów, przekazywaniem dziecku negatywnych komunikatów o drugim rodzicu, ograniczaniem przepływu informacji. Dziecko postawione jest w sytuacji psychicznego przymusu wyboru między rodzicami.
👉 Może to prowadzić do powstania u dziecka konfliktu lojalnościowego, skutkować przewlekłym stresem, poczuciem winy, lękiem, zaburzeniami emocjonalnymi oraz trudnościami w budowaniu własnej tożsamości i relacji interpersonalnych.

𝟵. 𝗟𝗼𝗴𝗶𝘀𝘁𝘆𝗸𝗮 𝗶 𝗼𝗱𝗹𝗲𝗴ł𝗼ść 𝗺𝗶ę𝗱𝘇𝘆 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗮𝗺𝗶 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻𝗶𝗮
Duża odległość między domami rodziców — różne miasta, kraje lub znacznie oddalone dzielnice — utrudnia organizację życia dziecka, w tym uczęszczanie do szkoły, uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych, utrzymywanie relacji rówieśniczych oraz korzystanie z opieki zdrowotnej.
👉 Opieka naprzemienna może stać się dla dziecka nadmiernym obciążeniem.

𝟭𝟬. 𝗪𝗶𝗲𝗸 𝗶 𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮
Małe dzieci, zwłaszcza niemowlęta, mają szczególną potrzebę stabilności, przewidywalności i jednego głównego miejsca zamieszkania. W takich przypadkach sąd powinien rozważyć wybór jednego podstawowego miejsca pobytu dziecka.
👉 Wprowadzenie opieki naprzemiennej wobec małych dzieci, zwłaszcza niemowląt, może powodować przeciążenie emocjonalne wynikające z częstych zmian miejsca pobytu, opiekuna i codziennego otoczenia, zaburzać poczucia bezpieczeństwa, powodować trudności w budowaniu stabilnej więzi przywiązania, zwiększony lęk separacyjny, problemy ze snem, rozdrażnienie oraz trudności w regulacji emocji i zachowania.

𝟭𝟭. 𝗪𝗿𝗮ż𝗹𝗶𝘄𝗼ść 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮
Dzieci z problemami zdrowotnymi, rozwojowymi lub emocjonalnymi często wymagają stałej opieki i przewidywalnej rutyny. Problem pojawia się także wtedy, gdy rodzice nie potrafią adekwatnie reagować na emocje dziecka, nie dostosowują opieki do jego wieku i etapu rozwoju oraz nie uwzględniają zdania dziecka stosownie do jego dojrzałości.
👉 W takich sytuacjach częsta zmiana środowiska może pogarszać funkcjonowanie dziecka i negatywnie wpływać na jego rozwój psychiczny oraz fizyczny.

𝟭𝟮. 𝗦𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝗶𝘄 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮
Jeżeli dziecko wyraźnie sprzeciwia się opiece naprzemiennej, sąd powinien uwzględnić jego stanowisko, adekwatnie do wieku i stopnia dojrzałości dziecka.
👉 Prowadzi do wzrostu poczucia bezradności oraz utraty poczucia bezpieczeństwa i wpływu na własne życie, do przewlekłego stresu, lęku, złości, objawów depresyjnych, zaburzeń snu oraz trudności w funkcjonowaniu szkolnym i społecznym. Przymuszanie dziecka do formy opieki, której się obawia lub nie akceptuje, może również osłabiać jego zaufanie do dorosłych i instytucji odpowiedzialnych za ochronę jego dobra.

𝟭𝟯. 𝗧𝘆𝗽 𝘄𝘀𝗽ół𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗶𝗲𝗹𝘀𝘁𝘄𝗮
Typ współrodzicielstwa kształtuje się jeszcze w trakcie trwania rodziny, od urodzenia dziecka. Współrodzicielstwo równoległe oznacza niski poziom kontaktu między rodzicami, ograniczoną komunikację i brak rzeczywistej współpracy wychowawczej. Z kolei współrodzicielstwo konfliktowe i wysokokonfliktowe charakteryzuje się częstymi sporami, wrogością, agresywną komunikacją, podważaniem kompetencji drugiego rodzica oraz angażowaniem dziecka w konflikt. Tego rodzaju wzorce relacji nie pojawiają się dopiero po rozwodzie, lecz stanowią kontynuację wcześniejszego sposobu funkcjonowania rodziny. Dziecko staje się świadkiem wzajemnej wrogości.
👉 Opieka naprzemienna prowadzić wówczas u dziecka do chronicznego stresu, poczucia braku bezpieczeństwa i destabilizacji emocjonalnej, powoduje dezorientację, napięcie oraz trudności adaptacyjne, konflikt lojalnościowy, lęk, poczucie winy, zaburzenia zachowania, trudności szkolne oraz wycofanie społeczne. Zwiększa również ryzyko zaburzeń depresyjnych, lękowych oraz trudności w budowaniu bezpiecznych relacji interpersonalnych w przyszłości.

W opisanych warunkach opieka naprzemienna przestaje pełnić funkcję stabilizującą, a staje się źródłem stałego napięcia psychicznego. W takich przypadkach bardziej korzystne bywa ustalenie jednego głównego miejsca pobytu dziecka przy zachowaniu regularnych i bezpiecznych kontaktów z drugim rodzicem.

𝒪𝓅𝓇𝒶𝒸𝑜𝓌𝒶𝓃𝑒 𝓃𝒶 𝓅𝑜𝒹𝓈𝓉𝒶𝓌𝒾𝑒 𝑜𝓅𝒾𝓃𝒾𝒾 𝓈𝑒𝓃𝒶𝒸𝓀𝒾𝑒𝒿 𝓃𝓇 𝒪𝐸-𝟥𝟥𝟥 𝒹𝑜𝓉𝓎𝒸𝓏ą𝒸𝑒𝒿 𝓅𝓇𝑜𝒿𝑒𝓀𝓉𝓊 𝓊𝓈𝓉𝒶𝓌𝓎 𝓌𝓅𝓇𝑜𝓌𝒶𝒹𝓏𝒶𝒿ą𝒸𝑒𝒿 𝑜𝓅𝒾𝑒𝓀ę 𝓃𝒶𝓅𝓇𝓏𝑒𝓂𝒾𝑒𝓃𝓃ą, 𝒶𝓃𝒶𝓁𝒾𝓏𝓊𝒿𝑒 𝒿ą 𝓌 𝓀𝑜𝓃𝓉𝑒𝓀ś𝒸𝒾𝑒 𝓅𝓈𝓎𝒸𝒽𝑜𝓁𝑜𝑔𝒾𝒸𝓏𝓃𝓎𝓂, 𝓌 𝓉𝓎𝓂 𝓅𝓇𝓏𝑒𝓂𝑜𝒸𝓎 𝓈𝑒𝓀𝓈𝓊𝒶𝓁𝓃𝑒𝒿 𝒾 𝓅𝓇𝑜𝒷𝓁𝑒𝓂𝒶𝓉𝓎𝓀𝒾 𝒶𝓁𝒾𝑒𝓃𝒶𝒸𝒿𝒾 𝓇𝑜𝒹𝓏𝒾𝒸𝒾𝑒𝓁𝓈𝓀𝒾𝑒𝒿. 𝒟𝑜𝓀𝓊𝓂𝑒𝓃𝓉 𝑜𝓂𝒶𝓌𝒾𝒶 𝓌𝓅ł𝓎𝓌 𝑜𝓅𝒾𝑒𝓀𝒾 𝓃𝒶𝓅𝓇𝓏𝑒𝓂𝒾𝑒𝓃𝓃𝑒𝒿 𝓃𝒶 𝒹𝑜𝒷𝓇𝑜𝓈𝓉𝒶𝓃 𝒹𝓏𝒾𝑒𝒸𝒾 𝒾 𝓇𝑜𝒹𝓏𝒾𝒸ó𝓌.

𝗔𝘂𝘁𝗼𝗿: 𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 - 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮ń𝘀𝗸𝗮

30/03/2026

Agnieszka Widera - Wysoczańska jest wpisana
na stronie ISTSS (International Society for Traumatic Stress Studies, USA)
jako "TRAUMA SPECIALIST".
https://istss.org/portal/find-a-trauma-specialist/

ISTSS jest międzynarodową, interdyscyplinarną organizacją zawodową, której celem jest rozwijanie i wymiana wiedzy na temat stresu traumatycznego, obejmującej jego zakres i konsekwencje, a także zapobieganie, łagodzenie skutków oraz działania na rzecz rozwoju tej dziedziny.

09/03/2026

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮
„𝗣𝗶𝗲𝘀 𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗯𝗮𝘄𝗸𝗮”

𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮

Rodzina – dziecko i jego rodzice – przyszła po pomoc psychologiczną. Celem spotkania było wspólne zastanowienie się, co można zrobić, aby dziecko lepiej poczuło się i rozwijało w sytuacji opieki naprzemiennej.

Usiedli razem i zaczęli rozmawiać.
Po chwili dziecko powiedziało: „𝘊𝘩𝘤ę 𝘱𝘴𝘢”.

Zapadła cisza. Rodzice spojrzeli po sobie.
Zgodnie powiedzieli, że nie mają czasu zajmować się psem, wtedy, gdy dziecko przebywa u drugiego z nich.

Dziecko podało rozwiązanie: "𝘗𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘦ż 𝘤𝘩𝘤ę, ż𝘦𝘣𝘺 𝘱𝘪𝘦𝘴 𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪ł 𝘻𝘦 𝘮𝘯ą 𝘻 𝘥𝘰𝘮𝘶 𝘥𝘰 𝘥𝘰𝘮𝘶"
Chciało czegoś stałego i wspólnego w świecie podzielonym między dwa domy.

Rodzice pokręcili głowami: „𝘗𝘪𝘦𝘴 𝘵𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘢𝘣𝘢𝘸𝘬𝘢, 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘥𝘰𝘮𝘶.”

W gabinecie zapadła cisza.

Healing Trauma & Beyond
od 1987 r.
Leczenie konsekwencji traumy, towarzyszenie w zmianach i rozwoju dzieci i dorosłych.
Diagnoza przemocy, w tym seksualnej i mobbingu, CPTSD i dysocjacji.
Superwizje i szkolenia.
Publikacje o diagnozie, terapii, rozwoju.

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮𝗢𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗻𝗮 𝘀ł𝗼𝘄𝗮𝗺𝗶 𝗽𝗮𝗰𝗷𝗲𝗻𝘁𝗼́𝘄 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶„𝗗𝘄𝗮 𝘄𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗲 ł𝗼́𝘇̇𝗸𝗮”𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮 Dzi...
05/03/2026

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮
𝗢𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗻𝗮 𝘀ł𝗼𝘄𝗮𝗺𝗶 𝗽𝗮𝗰𝗷𝗲𝗻𝘁𝗼́𝘄 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶
„𝗗𝘄𝗮 𝘄𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗲 ł𝗼́𝘇̇𝗸𝗮”

𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮

Dziesięcioletnia pacjentka przyszła do mnie na terapię z obojgiem zatroskanych rodziców. Po chwili została w gabinecie sama. Zapytałam ją, o czym chciałaby mi opowiedzieć. Zastanowiła się chwilę i zapytała: „Mam zacząć od czegoś dobrego czy od czegoś złego?”. Odpowiedziałam: „Wybierz sama”.

Dziewczynka bez wahania zaczęła od tego, co złe. Powiedziała, że bardzo źle czuje się w opiece naprzemiennej. Decyzję o takim rozwiązaniu podjęli dorośli, myśląc przede wszystkim o sobie, „zrobili to dla siebie” a nie o niej: „o mnie zupełnie nie pomyśleli”. Dla niej – jak powiedziała – jest to bolesne doświadczenie. Mówiła spokojnie, ale z dużą powagą, tłumacząc, dlaczego ten sposób życia jest dla niej tak obciążający.

Po pewnym czasie zapytałam o to, co dobre. Myślałam, że zaświeci słońce ... Dziewczynka chwilę milczała, trochę energiczniej się poruszyła, po czym powiedziała:

„I u taty, i u mamy mam wygodne łóżko”.

I na tym skończyła. Zapadła cisza.

Jest to bardzo smutna dziewczynka.

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮 𝗪𝗻𝗶𝗼𝘀𝗸𝗶 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝗹𝗼𝗴𝗮 𝗸𝗹𝗶𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗲 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗼́𝘄 𝘄 𝘁𝗿𝗮𝗸𝗰𝗶𝗲 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶 𝘇 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮𝗺𝗶 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗶 𝗶...
02/03/2026

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮
𝗪𝗻𝗶𝗼𝘀𝗸𝗶 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝗹𝗼𝗴𝗮 𝗸𝗹𝗶𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗲 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗼́𝘄 𝘄 𝘁𝗿𝗮𝗸𝗰𝗶𝗲 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶 𝘇 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮𝗺𝗶 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗶 𝗶𝗰𝗵 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰́𝗺𝗶
𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮

W opiece naprzemiennej wielu dorosłych widzi sprawiedliwość. Dzielą dziecko po połowie, lecz dziecko nie można podzielić „na pół” bez konsekwencji.

Dla dziecka może być to szkoła przetrwania. W jednym przedziale czasu oddycha powietrzem jednego domu, w drugim – drugiego. W jednym domu obowiązuje cisza, w drugim głośne słowa. W jednym wolno płakać, w drugim trzeba być silnym. Dziecko uczy się rozpoznawać nastrój, ton głosu, sposób patrzenia każdego z rodziców osobno i dostrajać do nich. Jak kameleon.

Jedni nazwą to elastycznością. Ja uważam, że to początek dysocjacji. Bo kiedy w dzieciństwie trzeba nieustannie zmieniać sposób bycia, aby przetrwać w dwóch odmiennych światach, brakuje czasu i przestrzeni, by spokojnie zapytać siebie: ‘Kim ja jestem? I tworzyć własną, stabilną tożsamości.

Jeśli ktoś ma się dostosowywać, to rodzic, który ma już tożsamość, jego ‘ja’ jest ukształtowane. Może pozwolić sobie na elastyczność bez ryzyka wewnętrznego rozpadu. To dorosły powinien zapytać: jaki jest dziś „duch” mojego dziecka? Czego ono potrzebuje? I dostroić się do swojego dziecka, aby ono nie musiało tego robić ciągle na nowo żyjąc w dwóch domach.

Czy rodzice są w stanie to zrobić?

Teoretycznie tak — jeśli między nimi nie ma wojny. Jeśli nie traktują opieki naprzemiennej jako pola bitwy, zaspokojenie własnego ego, ani dowodu sprawiedliwości dla siebie. Jeśli potrafią współpracować, komunikować się i stawiać dobro dziecka ponad doznaną wcześniej przemoc, własne doświadczenia i urazy. Do tego potrzebują własnej pracy nad sobą.

Opieka naprzemienna jest lustrem dojrzałości rodziców. Tam, gdzie jest współpraca i nastawienie na dziecko — może wspierać rozwój.
Tam, gdzie jest walką między rodzicami — staje się szkołą przetrwania i podstawą zaburzonego rozwoju.

Dziecko przyszło na świat, wzrastać.

𝗠𝗘𝗖𝗛𝗔𝗡𝗜𝗭𝗠 𝗢𝗖𝗛𝗥𝗢𝗡𝗡𝗘 𝗥𝗢𝗗𝗭𝗜𝗖𝗔 𝗪𝗦𝗣𝗜𝗘𝗥𝗔𝗝𝗔𝗖𝗘𝗚𝗢 𝗔 𝗥𝗬𝗭𝗬𝗞𝗢 𝗪𝗧𝗢́𝗥𝗡𝗘𝗝 𝗪𝗜𝗞𝗧𝗬𝗠𝗜𝗭𝗔𝗖𝗝𝗜  𝗣𝗢𝗣𝗥𝗭𝗘𝗭 𝗭𝗔𝗥𝗭𝗨𝗧 𝗔𝗟𝗜𝗘𝗡𝗔𝗖𝗝𝗜 𝗔𝗥𝗚𝗨𝗠𝗘𝗡𝗧𝗬 𝗗𝗟𝗔 𝗦𝗔̨𝗗𝗨. 𝗖...
22/02/2026

𝗠𝗘𝗖𝗛𝗔𝗡𝗜𝗭𝗠 𝗢𝗖𝗛𝗥𝗢𝗡𝗡𝗘 𝗥𝗢𝗗𝗭𝗜𝗖𝗔 𝗪𝗦𝗣𝗜𝗘𝗥𝗔𝗝𝗔𝗖𝗘𝗚𝗢 𝗔 𝗥𝗬𝗭𝗬𝗞𝗢 𝗪𝗧𝗢́𝗥𝗡𝗘𝗝 𝗪𝗜𝗞𝗧𝗬𝗠𝗜𝗭𝗔𝗖𝗝𝗜 𝗣𝗢𝗣𝗥𝗭𝗘𝗭 𝗭𝗔𝗥𝗭𝗨𝗧 𝗔𝗟𝗜𝗘𝗡𝗔𝗖𝗝𝗜
𝗔𝗥𝗚𝗨𝗠𝗘𝗡𝗧𝗬 𝗗𝗟𝗔 𝗦𝗔̨𝗗𝗨. 𝗖𝘇. 𝗜𝗜.

𝗔𝗚𝗡𝗜𝗘𝗦𝗭𝗞𝗔 𝗪𝗜𝗗𝗘𝗥𝗔 – 𝗪𝗬𝗦𝗢𝗖𝗭𝗔𝗡́𝗦𝗞𝗔
Instytut Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, Zakład Psychologii Klinicznej i Zdrowia Instytut Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń, Wrocław

𝗦𝗮̨𝗱 𝗺𝘂𝘀𝗶 𝗼𝘁𝗿𝘇𝘆𝗺𝗮𝗰́ 𝗮𝗿𝗴𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁𝘆
Przedstawione treści mają istotne znaczenie zarówno w postępowaniu prokuratorskim, jak i sądowym, stanowiąc podstawę do właściwej oceny motywów działań rodzica chroniącego dziecko. Ich uwzględnienie sprzyja odróżnieniu działań ochronnych od zachowań o charakterze manipulacyjnym czy odwetowym oraz pozwala na rzetelną analizę kontekstu rodzinnego. Poniższe treści można wykorzystać jako argumenty w trakcie procesów sądowych.
Dzięki prezentowaniu ich przeze mnie w sądzie w trakcie zeznań jako psycholog - świadek czy biegły ad hoc lub wskazując na nie w opiniach psychologicznych, sąd zyskał argumenty do wydania postanowienia/ wyroku ochraniającego dziecko i uniewinniającego rodzica wspierającego od zarzutu rzekomej alienacji rodzicielskiej (z art. 207 KK lub 211 KK).

Matka nie pozwalając na kontakt z dzieckiem, gdy jest zaniepokojona, że doznaje ono przemocy, kieruje się dobrem dziecka. Ochrania je w stanie wyższej konieczności (art. 26 KK) przed przemocą seksualną (i inną). Gdy rodzic (ojciec lub matka) dotychczas należycie i bezpiecznie nie zajmował się dzieckiem lub stosował przemoc, nie można mówić o utracie przez niego więzi z dzieckiem, w wyniku braku z nim kontaktu i doznawaniu przez niego przemocy ze strony rodzica ochraniającego. To matka w wyniku oskarżenia z art. 207 KK czy 211 KK., której nie pozwala się zgodnie z prawem ochraniać dziecka doznaje przemocy a dziecko jest narażane na stałą traumatyzację.

Gdy istnieje domniemanie, że ojciec krzywdzi dziecko, matka podejmuje działania mające na celu jego ochronę, a ojciec uniemożliwia matce ochronę potomstwa i jednocześnie oskarża ją o rzekomą przemoc wobec siebie (tzw. alienację), w takim przypadku matka staje się aktywnym obrońcą dziecka, a prawo przewiduje, że ojciec może odpowiadać z art. 207 § 1 KK (znęcanie się nad dzieckiem), art. 160 § 2 KK (narażenie dziecka na niebezpieczeństwo poprzez zaniechanie ochrony), art. 107 KRO (utrudnianie wykonywania władzy rodzicielskiej). Równocześnie sąd rodzinny może ograniczyć lub pozbawić ojca władzy rodzicielskiej (art. 109, 111 KRO), a matka działająca w celu ochrony dziecka nie powinna być karana, jeśli jej działania wynikają z zagrożenia potomstwa. (Co do zasady ten proces postępowania jest właściwy, przepisy prawa wymagają sprawdzenia przez prawnika).

Jednak, aby nasze argumenty miały znaczenie sąd musi ich wysłuchać. 𝗣𝗼𝘇𝗯𝗮𝘄𝗶𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮 – 𝗺𝗮𝘁𝗸𝗶 𝗹𝘂𝗯 𝗼𝗷𝗰𝗮 – 𝗺𝗼𝘇̇𝗹𝗶𝘄𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗶𝘇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗳𝘂𝗻𝗸𝗰𝗷𝗶 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗻𝗲𝗷 𝘄𝗼𝗯𝗲𝗰 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝘂𝗷𝗮𝘄𝗻𝗶𝗮 𝗻𝗶𝗲𝘀𝗽𝗿𝗮𝘄𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝘂, której konsekwencje dotykają przede wszystkim dzieci, ale również dorosłych sprawujących nad nimi opiekę.

W przeszłości, z różnych przyczyn matki nie zawsze były w stanie skutecznie chronić swoje dzieci przed przemocą. Zjawisko to obserwowałam w pracy jako psycholog, psychoterapeutka i biegła sądowa. Sytuacje te były uwarunkowane m.in. zależnością ekonomiczną i silną potrzebą przynależności do męża, lękiem przed ostracyzmem społecznym za bycie samotną matką (Widera-Wysoczańska, 2006), brakiem adekwatnego wsparcia systemowego czy internalizacją przemocy jako normy patologicznej (Widera-Wysoczańska, 2021). Wraz ze wzrostem świadomości społecznej powinno zmieniać się rozumienie przemocy emocjonalnej, fizycznej i seksualnej, wynikającej z uzależnienia chemicznego (alkohol, narkotyki) i behawioralnego (pornografia) a dziecko przestaje być postrzegane jako „przedmiot” bezwzględnie podporządkowany opiekunom. Częściej obserwuje się model rodzicielstwa oparty na odpowiedzialności i ochronie, w którym rodzice nie akceptują przemocy i podejmują aktywne działania w celu zapewnienia dziecku bezpieczeństwa.

𝗣𝗮𝗿𝗮𝗱𝗼𝗸𝘀𝗮𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮𝗸 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗼𝗱𝗲𝗷𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗲 𝘄 𝘁𝗿𝗼𝘀𝗰𝗲 𝗼 𝗱𝗼𝗯𝗿𝗼 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝗯𝘆𝘄𝗮𝗷𝗮̨ 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝗽𝗿𝗲𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗲 𝗷𝗮𝗸𝗼 𝗻𝗮𝗱𝘂𝘇̇𝘆𝗰𝗶𝗮 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗶𝗲𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲. W konsekwencji dochodzi do sytuacji, w których dziecko stale eksponowane na przemoc i rodzic chroniący – z praktyki wynika, że najczęściej matka – doświadczają skutków ciągłej traumatyzacji.

Do mojego gabinetu po pomoc dla dziecka zgłasza się szacunkowo jeden ojciec na pięćset matek. Średnio spośród pięciu ojców, którzy szukają wsparcia, aby chronić dziecko przed wskazywaną przemocą ze strony matki, tylko jeden z nich kończy proces diagnozy dziecka. Pozostali rezygnują, wskazując na problemy finansowe, brak czasu lub cudowną poprawę zachowania matki. Sytuacja jest zdecydowanie korzystniejsza, gdy mężczyzna najpierw uczestniczy w własnej psychoterapii, aby poradzić sobie z traumą interpersonalną doznaną w dzieciństwie i jej wpływem na dorosłe życie, w tym ojcostwo, poprawiając swój stan zdrowia, a następnie prosi o terapię dla dziecka – wtedy jego motywacja do dbania o dobro syna czy córki jest zdecydowanie wyższa. W swojej praktyce wspieram wielu takich mężczyzn.

Uznawanie z góry działań ochronnych rodzica, zwłaszcza matki, za patologiczne, może prowadzić do błędów diagnostycznych i decyzji sądowych sprzecznych z zasadą nadrzędności dobra dziecka. Tymczasem 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗿𝘇𝗮𝗷𝗮̨𝗰𝗲 𝗱𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗿𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰𝘆 𝘄𝗼𝗯𝗲𝗰 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 – nawet gdy opierają się na domniemaniu wynikającym z niepokojących objawów dziecka i zachowań rzekomego sprawcy – nie 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗻𝗻𝘆 𝗯𝘆𝗰́ 𝘁𝗿𝗮𝗸𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗲 przez społeczeństwo i sąd jako problem, lecz 𝗷𝗮𝗸𝗼 𝗸𝗹𝘂𝗰𝘇𝗼𝘄𝘆 𝘇𝗮𝘀𝗼́𝗯 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗻𝘆 𝗺𝗮ł𝗼𝗹𝗲𝘁𝗻𝗶𝗲𝗴𝗼.

Praktyki społeczne i sądowe utrudniające ochronę dziecka ujawniają 𝘀𝘇𝗲𝗿𝗼𝗸𝗶 𝗽𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝗼𝘄𝘆: 𝗰𝗶𝗲̨𝘇̇𝗮𝗿 𝘇𝗮𝗽𝗲𝘄𝗻𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗮 𝗯𝘆𝘄𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗿𝘇𝘂𝗰𝗮𝗻𝘆 𝗻𝗮 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘇 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗼́𝘄 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗯𝗿𝗮𝗸𝘂 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘄𝘀𝗽𝗮𝗿𝗰𝗶𝗮 𝗶𝗻𝘀𝘁𝘆𝘁𝘂𝗰𝗷𝗼𝗻𝗮𝗹𝗻𝗲𝗴𝗼. Taki model zniechęca do ujawniania podejrzenia o przemoc, obniża poczucie bezpieczeństwa rodzica chroniącego i osłabia zaufanie do systemu. Dziecko, z uwagi na niedojrzałość neurologiczną, emocjonalną, poznawczą i społeczną oraz zależność ekonomiczną, nie jest w stanie samo zadbać o swoje bezpieczeństwo. Dlatego biologia, kultura, społeczeństwo, psychologia i prawo wyznaczają rodzica, zarówno matkę jak i ojca, jako naturalnego obrońcę dziecka przed zagrożeniami.

Zrozumienie powodów, dla których rodzice są zobowiązani do ochrony dziecka przed przemocą domową, ma istotne znaczenie w postępowaniu sądowym. Pozwala bowiem wykazać, że działania podejmowane przez większość kobiet nie są wymierzone przeciwko rodzicowi podejrzewanemu o przemoc – w szczególności ojcu – lecz służą, zgodnie z polskim i międzynarodowym prawem, zapewnieniu dziecku bezpieczeństwa i prawidłowych warunków rozwoju.

W dalszej części omówię mechanizmy kierujące rodzicami – zwłaszcza matkami – dla których ochrona potomstwa stanowi jedno z podstawowych zadań życiowych. Z powodu rzadkiego kontaktu w gabinecie z ojcami, którzy dążą do ochrony dziecka, koncentruje się głownie na relacji matki z dzieckiem. 𝗭𝗿𝗼𝘇𝘂𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗯𝗶𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵, 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵, 𝘀𝗽𝗼ł𝗲𝗰𝘇𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗶 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗺𝗲𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝘇𝗺𝗼́𝘄 𝗹𝗲𝘇̇𝗮̨𝗰𝘆𝗰𝗵 𝘂 𝗽𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝘆 𝗽𝗼𝘁𝗼𝗺𝘀𝘁𝘄𝗮 𝘇𝘄𝗶𝗲̨𝗸𝘀𝘇𝗮 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗼𝗽𝗼𝗱𝗼𝗯𝗶𝗲𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗼 𝘄𝘆𝗱𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗿𝗼𝘇𝘀𝘁𝗿𝘇𝘆𝗴𝗻𝗶𝗲̨𝗰𝗶𝗮 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆𝘄𝗶𝘀́𝗰𝗶𝗲 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗶𝘇𝘂𝗷𝗮̨𝗰𝗲𝗴𝗼 𝘇𝗮𝘀𝗮𝗱𝗲̨ 𝗻𝗮𝗱𝗿𝘇𝗲̨𝗱𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗱𝗼𝗯𝗿𝗮 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮, 𝘄 𝘁𝘆𝗺 𝘄𝘆𝗿𝗼𝗸𝘂 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗽𝗲𝘄𝗻𝗶𝗮𝗷𝗮̨𝗰𝗲𝗴𝗼 𝗺𝘂 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗼 𝗶 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗲̨ 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱 𝗱𝗮𝗹𝘀𝘇𝗮̨ 𝗸𝗿𝘇𝘆𝘄𝗱𝗮̨.

𝗠𝗲𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝘇𝗺𝘆 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗺𝗮𝘁𝗸𝗲̨

Podważanie przez sądy działań ochronnych matek wobec dziecka może pozostawać w sprzeczności z prawami ewolucji, biologii, psychologii i normami społecznymi i prawnymi.

𝗘𝘄𝗼𝗹𝘂𝗰𝗷𝗮
Z perspektywy ewolucyjnej największy sukces reprodukcyjny osiąga matka kierująca się strategią: „najważniejsze jest przeżycie mojego potomstwa”. Wynika to z teorii doboru naturalnego Charles Darwin, teorii doboru krewniaczego William D. Hamilton oraz teorii inwestycji rodzicielskiej Robert Trivers. Opieka zwiększająca przeżywalność potomstwa jest adaptacyjna, sprzyja przekazywaniu genów (inclusive fitness) i szczególnie u rodzica ponoszącego większe koszty reprodukcyjne – matki – wzmacnia inwestowanie w ochronę dziecka.

W sytuacji zagrożenia zdrowo funkcjonujący rodzice uruchamiają naturalny „system alarmowy” obrony. Przemoc – zwłaszcza seksualna, fizyczna i emocjonalna – stanowi jedno z największych zagrożeń dla rozwoju psychicznego i somatycznego, dlatego biologia zwiększa reaktywność matek na sygnały niebezpieczeństwa. Szczególna więź między głównym opiekunem, którym jest najczęściej matka a małoletnim dzieckiem wzmacnia motywację do reagowania na oznaki krzywdy. Od matek zgłaszających się po pomoc słyszę, że wyraźnie dostrzegają u dziecka nagłe niepokojące zmiany zachowania, zaburzenia snu i jedzenia, lęk, pobudzenie, przygnębienie, problemy z koncentracją, relacjami, nierozwojowe zachowania seksualne, czy regres rozwojowy, są mniej lub bardziej świadome długofalowych kosztów przemocy dla zdrowia psychicznego i somatycznego dziecka (Teicher, 2016). Potęguje to jej potrzebę skutecznej ochrony potomstwa. Dlatego to matki najczęściej zgłaszają podejrzenie przemocy organom ścigania i sądom rodzinnym. Jako psycholog pracujący od 1987 r. obserwuję, że w przeszłości matki rzadziej rozpoznawały objawy przemocy i jej długoterminowe konsekwencje u dzieci, co skutkowało niższą liczbą zgłoszeń do prokuratury i sądów rodzinnych. Obecnie większa świadomość zagrożeń paradoksalnie działa na niekorzyść matek i dzieci. Paradoksalnie wrażliwość i biologicznie ugruntowana potrzeba ochrony dziecka bywa przez instytucje prawne dyskredytowana.

𝗕𝗶𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗮
U ssaków, w tym u człowieka, matka odpowiada za bezpieczeństwo młodych. Ciąża i poród przygotowują mózg do reagowania na bodźce od niemowlęcia, umożliwiając pojawienie się zachowań macierzyńskich już w chwili narodzin. Zachodzą intensywne zmiany hormonalne (Numan, 2020): wzrasta poziom oksytocyny, dopaminy i endogennych opioidów.

Oksytocyna - „hormon miłości” - produkowana w podwzgórzu i uwalniana przez przysadkę sprzyja budowaniu więzi, zaufaniu, empatii, redukcji stresu i regulacji zachowań społecznych. Dopamina odpowiada za motywację, przyjemność, koncentrację, nastrój i uczenie się, wzmacniając energię i satysfakcję z działania. Endogenne opioidy (endorfiny, enkefaliny, dynorfiny) regulują nastrój, stres i system nagrody, redukują ból oraz wywołują poczucie przyjemności. 𝗛𝗼𝗿𝗺𝗼𝗻𝘆 𝘁𝗲 𝘄𝘇𝗺𝗮𝗰𝗻𝗶𝗮𝗷𝗮̨ 𝗶𝗻𝘀𝘁𝘆𝗻𝗸𝘁 𝗺𝗮𝗰𝗶𝗲𝗿𝘇𝘆𝗻́𝘀𝗸𝗶, 𝗯𝘂𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘄𝗶𝗮̨𝘇𝗮𝗻𝗶𝗮 (𝗮𝘁𝘁𝗮𝗰𝗵𝗺𝗲𝗻𝘁), 𝗰𝘇𝘂𝗷𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝗶 𝗺𝗼𝘁𝘆𝘄𝗮𝗰𝗷𝗲̨ 𝗱𝗼 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 (Numan, 2020). W sytuacji zagrożenia układ limbiczny, zwłaszcza ciało migdałowate, umożliwia szybkie wykrywanie niebezpieczeństwa (Swain, 2011). Oksytocyna aktywuje obszary oceny zagrożenia, biologicznie przygotowując matkę do obrony potomstwa (Feldman, 2017).

𝗪𝘇𝗺𝗼𝘇̇𝗼𝗻𝗮 𝗿𝗲𝗮𝗸𝘁𝘆𝘄𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝗯𝗶𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗻𝗮 𝘀𝘆𝗴𝗻𝗮ł𝘆 𝗱𝘆𝘀𝗸𝗼𝗺𝗳𝗼𝗿𝘁𝘂 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘂𝗿𝘂𝗰𝗵𝗮𝗺𝗶𝗮𝗰́ 𝗿𝗲𝗮𝗸𝗰𝗷𝗲̨ 𝘄𝗮𝗹𝗸𝗶 𝗹𝘂𝗯 𝘂𝗰𝗶𝗲𝗰𝘇𝗸𝗶 – 𝗻𝗮𝘄𝗲𝘁 𝗸𝗼𝘀𝘇𝘁𝗲𝗺 𝘄ł𝗮𝘀𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗮 – 𝗰𝗼 𝗽𝗿𝗼𝘄𝗮𝗱𝘇𝗶 𝗱𝗼 𝘇𝗴ł𝗮𝘀𝘇𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗼𝗱𝗲𝗷𝗿𝘇𝗲𝗻́ 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰𝘆 𝗼𝗿𝗴𝗮𝗻𝗼𝗺 𝘀́𝗰𝗶𝗴𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝘀𝗮̨𝗱𝗼𝗺, 𝗻𝗶𝗲𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗸𝘂𝗷𝗮̨𝗰𝗲𝗴𝗼 𝗼𝘀𝗸𝗮𝗿𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗮𝗺𝗶 𝗼 𝗳𝗮ł𝘀𝘇𝘆𝘄𝗲 𝗱𝗼𝗻𝗶𝗲𝘀𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮.

Neurobiologiczne podstawy więzi nie zależą od pokrewieństwa genetycznego. Badania porównujące matki biologiczne i adopcyjne (Dozier i in., 2001; Barone & Lionetti, 2012) nie wykazały różnic w aktywacji obszarów mózgu odpowiedzialnych za opiekę i ochronę. Więź powstaje poprzez codzienną interakcję, opiekę i responsywność, co wiąże się z aktywacją układu nagrody, wzrostem oksytocyny oraz zmianami w korze przedczołowej i ciele migdałowatym. Rozwijają się wówczas troskliwość, empatia, gotowość do ochrony i obniżony próg reagowania na zagrożenie wobec dziecka. Decydujące znaczenie ma systematyczna, zaangażowana relacja, a nie biologia.

𝗣𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗮
Teoria przywiązania opisuje relację opiekun–dziecko jako system wzajemnej regulacji (Bowlby, 1980): dziecko wysyła sygnały, dorosły odpowiada, a powtarzalność tej wymiany buduje system opiekuńczy. U matek systematycznie sprawujących opiekę rola rodzicielska staje się częścią ich tożsamości, wzmacnia poczucie odpowiedzialności (Ainsworth, 1978) i empatię (Swain, 2011). W sytuacji przemocy reagują szybciej i częściej niż opiekun nie zaangażowany zgłaszają krzywdę, wiedząc – intuicyjnie lub świadomie – że trauma interpersonalna prowadzi do długofalowych konsekwencji: C-PTSD, PTSD, dysocjacji, zaburzeń więzi i nastroju, problemów rozwojowych, z koncentracją i pamięcią, somatyzacji i zmian neurologicznych (Widera-Wysoczańska, 2011; Teicher i in., 2016). Naturalną reakcją pierwszoplanowego i zaangażowanego opiekuna jest więc interwencja i ochrona, nawet bez wsparcia instytucji. Zjawisko to dotyczy także matek adopcyjnych – więź i moc opieki rozwijają się niezależnie od pokrewieństwa i zależy od zaangażowania.

𝗢𝗷𝗰𝗶𝗲𝗰 𝗿𝗼́𝘄𝗻𝗶𝗲𝘇̇ 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝗯𝘆𝗰́ 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗻𝗮̨ 𝗳𝗶𝗴𝘂𝗿𝗮̨ 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘄𝗶𝗮̨𝘇𝗮𝗻𝗶𝗮 (𝗶 𝘄𝗶𝗲̨𝗸𝘀𝘇𝗼𝘀́𝗰́ 𝗷𝗲𝘀𝘁), jeśli od narodzin dziecka jest systematycznie zaangażowany w codzienną opiekę i zaspokajanie potrzeb potomstwa. Stały, zdrowy kontakt rozwija empatię, wrażliwość i zdolność regulacji emocji, zmniejszając ryzyko przemocy.

𝗕𝗿𝗮𝗸 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘄𝗶𝗮̨𝘇𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝘇𝗮𝗮𝗻𝗴𝗮𝘇̇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘄 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗸𝗲̨ 𝗻𝗮𝗱 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗶𝗲𝗺 𝗼𝗱 𝗷𝗲𝗴𝗼 𝘂𝗿𝗼𝗱𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝘄𝗲 𝘄𝗰𝘇𝗲𝘀𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗹𝗮𝘁𝗮𝗰𝗵 – 𝗼𝗴𝗿𝗮𝗻𝗶𝗰𝘇𝗮 𝗿𝗼𝘇𝘄𝗼́𝗷 𝗸𝗼𝗺𝗽𝗲𝘁𝗲𝗻𝗰𝗷𝗶 𝗼𝗽𝗶𝗲𝗸𝘂𝗻́𝗰𝘇𝘆𝗰𝗵 𝗶 𝗿𝗲𝘀𝗽𝗼𝗻𝘀𝘆𝘄𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝘄𝘇𝗺𝗮𝗴𝗮 𝘇𝗮𝗴𝗿𝗼𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗲 𝘀𝘁𝗼𝘀𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰𝘆, wobec dziecka i jego matki, dewaluowania jej kompetencji i wykorzystywania dziecka w konflikcie (Stark, 2007). Ograniczona zdolność mentalizacji sprzyja impulsywności, wrogości i kontroli jako sposobowi redukcji napięcia. Niska tolerancja stresu i frustracja nasilają agresję, a brak akceptacji partnerki jest silnym predyktorem przemocy wobec dziecka. 𝗠𝗼𝘇̇𝗲 𝘁𝗼 𝗽𝗿𝗼𝘄𝗮𝗱𝘇𝗶𝗰́ 𝗱𝗼 𝗳𝗼𝗿𝗺𝗮𝗹𝗶𝘇𝗺𝘂 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝘀𝘁 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗲𝗷 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝘆, 𝗶𝗴𝗻𝗼𝗿𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘀𝘆𝗴𝗻𝗮ł𝗼́𝘄 𝗸𝗿𝘇𝘆𝘄𝗱𝘆, 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗿𝘇𝘂𝗰𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗻𝗮 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮 𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗶𝗮̨𝗰𝗲𝗴𝗼, 𝗱𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰𝘆 𝘀𝗲𝗸𝘀𝘂𝗮𝗹𝗻𝗲𝗷, 𝗳𝗶𝘇𝘆𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 𝗶 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗼𝗻𝗮𝗹𝗻𝗲𝗷 𝘄𝗼𝗯𝗲𝗰 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗮 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝗶𝗻𝘀𝘁𝗿𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗹𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗱𝗼𝗺𝗮𝗴𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗸𝗼𝗻𝘁𝗮𝗸𝘁𝘂 𝘄 𝗰𝗲𝗹𝘂 𝘂𝗸𝗮𝗿𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗺𝗮𝘁𝗸𝗶. W praktyce instrumentalna chęć intensywnego kontaktu z własnym dzieckiem bywa zgłaszana dopiero po zawiadomieniu przez rodzica wspierającego organów ścigania o podejrzeniu przemocy.

Historia faktycznego sprawowania opieki oraz występowania przemocy w trakcie trwania rodziny, a także diagnoza umiejętności budowania bezpiecznej więzi i zagrożenia przemocą, powinny być kluczowe przy ustalaniu przez sąd rodzinny zasad opieki rodzicielskiej, w tym opieki naprzemiennej. Jakość przywiązania dziecka do rodzica zależy od jego rzeczywistego, codziennego zaangażowania, a nie jedynie od deklaracji.

𝗣𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮𝗸 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝗼𝘄𝗮 𝘀𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝗻𝗼𝘀́𝗰́: 𝗺𝗮𝘁𝗸𝗮 𝘀𝗶𝗹𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗮𝗻𝗴𝗮𝘇̇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗮 𝗶 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗼 𝗱𝗼 𝗻𝗶𝗲𝗷 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘄𝗶𝗮̨𝘇𝗮𝗻𝗲 𝗯𝘆𝘄𝗮𝗷𝗮̨ 𝗼𝘀𝗸𝗮𝗿𝘇̇𝗮𝗻𝗶 𝗼 𝗺𝗮𝗻𝗶𝗽𝘂𝗹𝗮𝗰𝗷𝗲̨, 𝗴𝗱𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗸𝗼 𝗼𝗱𝗺𝗮𝘄𝗶𝗮 𝗸𝗼𝗻𝘁𝗮𝗸𝘁𝘂 𝘇 𝗼𝗷𝗰𝗲𝗺, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲𝗴𝗼 𝘀𝗮𝗺𝗼 𝗼𝘀𝗸𝗮𝗿𝘇̇𝗮 𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰.

𝗦𝗽𝗼ł𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻́𝘀𝘁𝘄𝗼
Kulturowo rola matki od stuleci łączona jest z opieką, ochroną i zapewnianiem dziecku bezpieczeństwa (Juszczak, 2023; 6.7 Parenting). Społeczeństwo oczekuje, że to ona jako pierwsza dostrzeże zagrożenie – nawet zanim się ujawni. Gdy jednak dziecko doznaje przemocy, odpowiedzialnością często obarcza się przede wszystkim matkę: „powinna wiedzieć”, „powinna zauważyć”, „powinna ochronić”. Bywa stygmatyzowana za rzekomy brak czujności i reakcji, a zaniedbanie bezpieczeństwa dziecka uznaje się za jedno z najcięższych naruszeń norm społecznych. Wzmacnia to jej poczucie winy i obowiązku działania.

Paradoksalnie, gdy zgłasza podejrzenie przemocy organom ścigania lub sądowi, bywa postrzegana jako osoba fałszywie oskarżająca i manipulująca dzieckiem. W efekcie, realizując społeczne oczekiwania ochrony potomstwa, naraża się na sankcję i podważanie swoich intencji.

𝗣𝗿𝗮𝘄𝗼
Obowiązek ochrony dziecka przed przemocą jest fundamentem władzy rodzicielskiej w Polsce i ma charakter cywilnoprawny, karnoprawny oraz międzynarodowy (Konstytucja RP, Konwencja o Prawach Dziecka). Polskie prawo – m.in. Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej – nakłada na rodziców obowiązek zapewnienia dziecku bezpieczeństwa, ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego, zgłaszania podejrzenia przemocy oraz współpracy z instytucjami. Rodzic pełni rolę „gwaranta” bezpieczeństwa dziecka – ma obowiązek nie tylko powstrzymania się od wyrządzenia szkody, lecz także aktywnego przeciwdziałania zagrożeniom (art. 95–96 KRO, art. 160 § 2 i 207 § 1 KK). Brak reakcji może skutkować odpowiedzialnością karną (np. za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo, tolerowanie, niezgłoszenie przemocy), a także konsekwencjami cywilnymi i opiekuńczymi, włącznie z nadzorem sądu rodzinnego , ograniczeniem lub pozbawieniem władzy rodzicielskiej (art. 109–111 KRO). Orzecznictwo SN i sądów apelacyjnych podkreśla, że odpowiedzialność wymaga indywidualnej oceny realnej możliwości działania i stopnia zawinienia rodzica.

Podobne obowiązki wynikają z Konwencji o prawach dziecka i Konwencji Stambulskiej – państwo i rodzice mają chronić dziecko przed przemocą i współpracować z organami. W systemach europejskich oczekuje się, że rodzic szybko zareaguje, ograniczy kontakt z osobą zagrażającą i zgłosi sprawę odpowiednim instytucjom. Państwo powinno zapewnić szybkie decyzje zabezpieczające i sprawne postępowanie. Tymczasowa izolacja ochronna powinna być akceptowaną normą, natomiast długotrwałe uniemożliwianie kontaktu po profesjonalnym i rzetelnym sprawdzeniu braku występowania przemocy – kwestionowane. W praktyce działania ochronne matki bywają interpretowane jako „utrudnianie kontaktu”, co prowadzi do sankcji – nawet gdy dziecko mówi o przemocy.

𝗣𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲 𝘀𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝗼𝘄𝗮: 𝗯𝗿𝗮𝗸 𝗶𝘇𝗼𝗹𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗴𝗿𝗼𝘇𝗶 𝘇𝗮𝗿𝘇𝘂𝘁𝗲𝗺 𝘇𝗮𝗻𝗶𝗲𝗱𝗯𝗮𝗻𝗶𝗮, 𝗶𝘇𝗼𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 – 𝘇𝗮𝗿𝘇𝘂𝘁𝗲𝗺 𝗻𝗮𝗿𝘂𝘀𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗿𝗮𝘄 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶𝗲𝗴𝗼 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮 𝗶 𝗿𝘆𝘇𝘆𝗸𝗶𝗲𝗺 𝗽𝗼𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘀𝗮𝗻𝗸𝗰𝗷𝗶 (Widera - Wysoczańska, 2021, Opinia senacka 333). Jednocześnie z perspektywy ewolucyjnej, biologicznej, społecznej i prawnej na matkę nakładany jest jednoznaczny obowiązek ochrony dziecka.

Rodzic jest zobowiązany do zgłoszenia przemocy, ograniczenia kontaktu dziecka z osobą zagrażającą, współpracy z instytucjami i podejmowania działań ochronnych. Bierna postawa wobec przemocy może stanowić przestępstwo zaniechania lub współodpowiedzialność za znęcanie się. Kluczowe w ocenie jest dobro dziecka oraz realne możliwości działania rodzica.
Państwo jest odpowiedzialne za szybkie formalne decyzje, takie jak zakaz kontaktu, nadzór, zawieszenie władzy domniemanemu sprawcy, zapewnienie bezpieczeństwa dziecku, wsparcie rodzica chroniącego i szybkie zakończenie profesjonalnie prowadzonego postępowania. Tak wygląda teoria.

𝗪𝗻𝗶𝗼𝘀𝗲𝗸 𝗱𝗹𝗮 𝘀𝗮̨𝗱𝘂
Matka i ojciec są zobowiązani do ochrony dziecka. Brak ukształtowanej bezpiecznej więzi przywiązania oraz brak doświadczenia codziennej, wrażliwej opieki nad dzieckiem stanowią istotny czynnik ryzyka przemocy wobec dziecka i drugiego rodzica (matki lub ojca). Z tego względu w postępowaniu sądowym historia relacji rodzicielskich, styl przywiązania, zdolność do empatii i regulacji własnych emocji oraz występowanie przemocy powinny być uwzględniane przy ocenie dobra dziecka, występowania przemocy i ustalaniu opieki rodzicielskiej.

𝚉𝚐𝚘𝚍𝚗𝚒𝚎 𝚣 𝚙𝚛𝚊𝚠𝚎𝚖 𝚊𝚞𝚝𝚘𝚛𝚜𝚔𝚒𝚖, 𝚔𝚊𝚣̇𝚍𝚎 𝚠𝚢𝚔𝚘𝚛𝚣𝚢𝚜𝚝𝚊𝚗𝚒𝚎 𝚝𝚛𝚎𝚜́𝚌𝚒 𝚊𝚛𝚝𝚢𝚔𝚞ł𝚞 𝚠𝚢𝚖𝚊𝚐𝚊 𝚙𝚘𝚍𝚊𝚗𝚒𝚊 𝚙𝚎ł𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚍𝚊𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚋𝚒𝚋𝚕𝚒𝚘𝚐𝚛𝚊𝚏𝚒𝚌𝚣𝚗𝚢𝚌𝚑: 𝚒𝚖𝚒𝚎𝚗𝚒𝚊 𝚒 𝚗𝚊𝚣𝚠𝚒𝚜𝚔𝚊 𝚊𝚞𝚝𝚘𝚛𝚔𝚒, 𝚓𝚎𝚓 𝚊𝚏𝚒𝚕𝚒𝚊𝚌𝚓𝚒 𝚒 𝚖𝚒𝚎𝚓𝚜𝚌𝚊 𝚣𝚊𝚖𝚒𝚎𝚜𝚣𝚌𝚣𝚎𝚗𝚒𝚊 𝚊𝚛𝚝𝚢𝚔𝚞ł𝚞.
𝙰𝚛𝚝𝚢𝚔𝚞ł 𝚘𝚙𝚊𝚛𝚝𝚘 𝚗𝚊 𝚗𝚒𝚎𝚖𝚊𝚕 𝚌𝚣𝚝𝚎𝚛𝚎𝚌𝚑 𝚍𝚎𝚔𝚊𝚍𝚊𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚜́𝚠𝚒𝚊𝚍𝚌𝚣𝚎𝚗𝚒𝚊 𝚔𝚕𝚒𝚗𝚒𝚌𝚣𝚗𝚎𝚐𝚘 𝚊𝚞𝚝𝚘𝚛𝚔𝚒, 𝚍𝚛 𝙰𝚐𝚗𝚒𝚎𝚜𝚣𝚔𝚒 𝚆𝚒𝚍𝚎𝚛𝚊 𝚆𝚢𝚜𝚘𝚌𝚣𝚊𝚗́𝚜𝚔𝚒𝚎𝚓, 𝚊𝚗𝚊𝚕𝚒𝚣𝚒𝚎 𝚙𝚘𝚜𝚝𝚎̨𝚙𝚘𝚠𝚊𝚗́ 𝚙𝚛𝚊𝚠𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚘𝚛𝚊𝚣 𝚠𝚒𝚎𝚕𝚘𝚕𝚎𝚝𝚗𝚒𝚎𝚓 𝚙𝚛𝚊𝚔𝚝𝚢𝚌𝚎 𝚍𝚢𝚍𝚊𝚔𝚝𝚢𝚌𝚣𝚗𝚎𝚓 𝚠 𝚔𝚜𝚣𝚝𝚊ł𝚌𝚎𝚗𝚒𝚞 𝚜𝚝𝚞𝚍𝚎𝚗𝚝𝚘́𝚠 𝚙𝚜𝚢𝚌𝚑𝚘𝚕𝚘𝚐𝚒𝚒 𝚔𝚕𝚒𝚗𝚒𝚌𝚣𝚗𝚎𝚓. 𝚃𝚎𝚔𝚜𝚝 𝚙𝚛𝚣𝚎𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚘𝚗𝚢 𝚍𝚘 𝚙𝚞𝚋𝚕𝚒𝚔𝚊𝚌𝚓𝚒 𝚠 𝚖𝚘𝚗𝚘𝚐𝚛𝚊𝚏𝚒𝚒.

𝗔𝘂𝘁𝗼𝗿: 𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮
𝐷𝑟 𝑛𝑎𝑢𝑘 ℎ𝑢𝑚. 𝑤 𝑧𝑎𝑘𝑟𝑒𝑠𝑖𝑒 𝑝𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑔𝑖𝑖
𝐴𝑑𝑖𝑢𝑛𝑘𝑡 𝐼𝑛𝑠𝑡𝑦𝑡𝑢𝑡𝑢 𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑔𝑖𝑖 𝑈𝑊𝑟 (1987 – 𝑡𝑒𝑟𝑎𝑧)
𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑔 𝑠𝑝𝑒𝑐𝑗𝑎𝑙𝑖𝑧𝑢𝑗𝑎̨𝑐𝑦 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑜𝑑 1987 𝑟. 𝑤 𝑝𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑔𝑖𝑖 𝑘𝑙𝑖𝑛𝑖𝑐𝑧𝑛𝑒𝑗 (𝐷𝑦𝑝𝑙𝑜𝑚 𝑝𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎: 8635), 𝑡𝑒𝑟𝑎𝑝𝑖𝑖 𝑡𝑟𝑎𝑢𝑚𝑦, 𝑤 𝑡𝑦𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑚𝑜𝑐𝑦 𝑠𝑒𝑘𝑠𝑢𝑎𝑙𝑛𝑒𝑗
𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑡𝑟𝑎𝑢𝑚𝑎𝑡𝑜𝑙𝑜𝑔, 𝐶𝑒𝑟𝑡𝑖𝑓𝑖𝑒𝑑 𝑖𝑛 𝐶𝑜𝑚𝑝𝑙𝑒𝑥 𝑇𝑟𝑎𝑢𝑚𝑎 𝑇𝑟𝑒𝑎𝑡𝑚𝑒𝑛𝑡, 𝐿𝑒𝑣𝑒𝑙 𝐼 (𝐶𝐶𝑇𝑃-𝐼), 𝑏𝑦 𝐽. 𝐹𝑖𝑠ℎ𝑒𝑟, 𝑃𝐸𝑆𝐼, 𝐶𝑎𝑛𝑎𝑑𝑎
𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑡𝑒𝑟𝑎𝑝𝑒𝑢𝑡𝑎 𝐶𝑒𝑟𝑡𝑦𝑓𝑖𝑘𝑜𝑤𝑎𝑛𝑦 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑧 𝐸𝑢𝑟𝑜𝑝𝑒𝑗𝑠𝑘𝑖𝑒 𝑇𝑜𝑤𝑎𝑟𝑧𝑦𝑠𝑡𝑤𝑜 𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑡𝑒𝑟𝑎𝑝𝑒𝑢𝑡𝑦𝑐𝑧𝑛𝑒 (𝑧 𝑑𝑛𝑖𝑎 7.02.2006), 𝑊𝑖𝑒𝑑𝑒𝑛́
𝑆𝑝𝑒𝑐𝑗𝑎𝑙𝑖𝑠𝑡𝑎 𝑤 𝑧𝑎𝑘𝑟𝑒𝑠𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑐𝑖𝑤𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑛𝑖𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑚𝑜𝑐𝑦 𝑃𝐴𝑅𝑃𝐴 (𝑧 𝑑𝑛𝑖𝑎 1.07.2005)
𝐸𝑘𝑠𝑝𝑒𝑟𝑡 𝑆𝑒𝑛𝑎𝑡𝑢 𝑅𝑃 (𝑜𝑑 2021)
𝑆𝑢𝑝𝑒𝑟𝑤𝑖𝑧𝑜𝑟 𝑃𝑇𝑇 (𝑧 𝑑𝑛𝑖𝑎 1.09.2006)
𝑆𝑢𝑝𝑒𝑟𝑤𝑖𝑧𝑜𝑟 𝑤 𝑧𝑎𝑘𝑟𝑒𝑠𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑐𝑖𝑤𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑛𝑖𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑚𝑜𝑐𝑦 𝐼𝑃𝑍 𝑃𝑇𝑃 (11.01.2014-2017)
𝑁𝑎𝑔𝑟𝑜𝑑𝑎 𝑖𝑚. 𝐶. 𝑊𝑖𝑙𝑏𝑢𝑟, 𝐼𝑆𝑆𝑇𝐷 (𝑈𝑆𝐴) 𝑧𝑎 𝑤𝑘ł𝑎𝑑 𝑤 𝑟𝑜𝑧𝑤𝑜́𝑗 𝑏𝑎𝑑𝑎𝑛́ 𝑖 𝑝𝑟𝑎𝑘𝑡𝑦𝑘𝑖 𝑤 𝑡𝑒𝑟𝑎𝑝𝑖𝑖 𝑡𝑟𝑎𝑢𝑚𝑦 𝑖 𝑑𝑦𝑠𝑜𝑐𝑗𝑎𝑐𝑗𝑖 (14.04.2020)
𝑁𝑎𝑔𝑟𝑜𝑑𝑎 𝑀𝑖𝑛𝑖𝑠𝑡𝑒𝑟𝑠𝑡𝑤𝑎 𝑍𝑑𝑟𝑜𝑤𝑖𝑎 𝑖 𝑂𝑝𝑖𝑒𝑘𝑖 𝑆𝑝𝑜ł𝑒𝑐𝑧𝑛𝑒𝑗 𝑧𝑎 𝑝𝑢𝑏𝑙𝑖𝑘𝑎𝑐𝑗𝑒̨ 𝑛𝑎 𝑡𝑒𝑚𝑎𝑡 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑐𝑖𝑤𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑛𝑖𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑚𝑜𝑐𝑦 (1998)

Adres

Petrażyckiego 77
Wroclaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:30
Wtorek 08:30 - 17:30
Środa 08:30 - 17:30
Czwartek 08:30 - 17:30
Piątek 08:30 - 17:30

Telefon

+48660927371

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Instytut Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Instytut Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń:

Udostępnij