21/07/2026
"Uznanie otaczającej rzeczywistości jest nie tylko pożegnaniem romantycznych iluzji na temat odległych kultur, ale rozpoznaniem, że pod naszymi stopami jest żywa ziemia, która ma swojego ducha."
Od dawna czuję, że chcę czerpać z tego, co tutejsze, jeżeli wciąż jest żywe.
Uznanie otaczającej rzeczywistości jest nie tylko pożegnaniem romantycznych iluzji na temat odległych kultur, ale rozpoznaniem, że pod naszymi stopami jest żywa ziemia, która ma swojego ducha. To uznanie ekstremalnych zmian klimatu i zmian środowiska, do których doprowadził człowiek, oraz szansy, jaką niesie rozpoznanie, że natura jest też w człowieku.
Taka samoświadomość pozwala podczas spaceru przez las rozpoznać w nim to, co święte. Nie jest zatem celem takiej wyprawy zrzucenie niepokoju i trudnych emocji, ale spotkanie z tym, co pozostało nienaruszone, prawdziwe w swej dzikości. To umożliwia spotkanie z duchem lasu, nienagabywanym, wolnym, niezmuszonym do służenia komukolwiek.
Tym samym możliwe jest spotkanie z pierwotną częścią siebie, która pozostaje wiecznie wolna i wiecznie spragniona bliskości, autentycznego połączenia, a to jest warunkiem istnienia każdego zdrowego lasu i każdej zdrowej relacji.
Cały tekst dla Zwierciadła link w komentarzu. Tekst inspirowany książką Lorenzo Colantoni „Powrót do świętych lasów. Zapiski z Japonii” Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego