11/06/2026
7 lat temu spontanicznie pobiegłam na Wyszkowskiej Dyszce (bez żadnych przygotowań, bez zegarka i specjalnych butów 😅) i wiedziałam, że na pewno będę chciała tam wrócić. Miałam z tyłu głowy, że mogę kiedyś zacząć biegać, tylko że muszę zaczekać na odpowiedni moment. W końcu po swoich ciążowych interwałach😅 udało się wrócić na Wyszkowską trasę. 😍 I to w dodatku jeszcze z jaką ekipą! Musiałam ich sobie po prostu urodzić. 🤣
Nigdy się nie spodziewałam, że tak bardzo pokocham bieganie, bo był czas, ze mocno się z nim nie lubiłam. Zaczęło się od skromnego wychodzenia raz w tygodniu na 30 min "wokół domu", żeby chwilkę "odpocząć". 😄 To było mniej więcej w lutym rok temu. Później w czerwcu pierwszy raz przebiegłam 10km i cieszyłam się, że zrobiłam to poniżej godziny. Pierwszy start na 10km w Biegu Powstania Warszawskiego razem z Mateusz Puścian celowaliśmy w 49 min. Mniej wiecej pół roku temu zobaczyłam 45 na liczniku, a w ostatnią sobotę założyłam sobie tempo 4:20 i udało się uzyskać czas 43:47. 🥹 Niesamowite jak w bieganiu zmienia się perspektywa. To co dzisiaj wydaje się niemożliwe, za jakiś czas staje się bułką z masłem. 😍 Dlatego jeśli dopiero zaczynasz to nie zniechęcaj się. Konsekwencja w treningu przynosi na prawdę wielkie owoce! ❤️
Mi przyniosło jak się okazuje w ostatnią sobotę dużo nagród. 🤭