Ewelina Jałoszewska

Ewelina Jałoszewska Od zawsze zadawałam pytania, które wykraczały poza to, co oczywiste i przyjęte. Pytania o zdrowie, los, sens i to, co nas prowadzi głębiej niż rozum.

Ustawienia systemowe • IFS • pole świadomości
Towarzyszę w procesie widzenia i integracji wewnętrznych mechanizmów
Świadomość przywraca wpływ na życie
Spójność • klarowność • wewnętrzny ruch Moja droga była procesem osobistej transformacji –
stopniowej, doświadczanej w ciele, emocjach i codziennym życiu. Z czasem naturalnie zaczęła prowadzić mnie do pracy z innymi. Dziś tworzę przestrzeń pracy ind

ywidualnej i grupowej
dla osób będących w procesie zmiany lub przejścia. Nie naprawiam i nie prowadzę. Towarzyszę temu, co jest gotowe się ujawnić. Korzystam z różnych podejść – takich jak ustawienia systemowe,
Internal Family Systems, praca energetyczna i channeling –
jako języków pracy z polem i świadomością. Pracuję uważnie i w zgodzie z granicami – swoimi i klienta. Regularnie pozostaję w kontakcie ze sobą i swoim procesem. Interesuje mnie człowiek jako spójna, wielowymiarowa całość. Kryzysy, choroby i zastoje postrzegam nie jako błąd,
lecz jako informację i zaproszenie do głębszego kontaktu ze sobą. Moja praca jest zaproszeniem do przypomnienia sobie własnej mocy,
wewnętrznego porządku i możliwości życia z większą lekkością –
zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej.

Mężczyzna uczy się szacunku do kobiety, od swojego ojca, a kobieta uczy się szacunku do mężczyzny, od swojej matki.Lecz ...
24/05/2026

Mężczyzna uczy się szacunku do kobiety, od swojego ojca, a kobieta uczy się szacunku do mężczyzny, od swojej matki.

Lecz istnieje też inny porządek miłości, który należy wziąć pod uwagę, ponieważ pominięcie go ma podstawowe konsekwencje.

Kiedy kobieta, myśli, że jest lepsza od matki, nie ma szacunku dla mężczyzn. Nie rozumie też mężczyzn i w głębi duszy ich nie potrzebuje. Wiara, że jest lepsza od matki oznacza zazwyczaj: „Jestem najlepszą kobietą dla taty”. W takim przypadku ma już męża i nie potrzebuje kolejnego.

Jak może stać się kobietą, szanować mężczyzn i mieć innego mężczyznę?

Tak długo, jak nie stanie obok matki w roli małej dziewczynki.

Oczywiście dotyczy to również mężczyzn: mężczyzna, który nie szanuje swojego ojca i uważa, że jest dla matki lepszy niż ojciec, nie ma szacunku dla kobiet - ma już jedną kobietę i nie potrzebuje innej.

Jak on może stać się mężczyzną, szanować i mieć kobietę?

Dopóki nie stanie obok ojca w roli małego chłopca.

Mężczyzna uczy się szacunku do kobiety, od swojego ojca, a kobieta uczy się szacunku do mężczyzny, od matki.

Co się dzieje, gdy mężczyzna, który jest synem mamy, żeni się z kobietą, która jest córką taty? Syn mamy nie może ufać kobiecie, a córka taty nie może ufać mężczyźnie.
Między nimi nie ma szacunku.

Jednak związek pomiędzy córką matki i synem ojca ma szanse.
Jeśli mężczyzna ma swoje miejsce pomiędzy mężczyznami, a kobieta ma swoje miejsce wśród kobiet, to kiedy się odnajdą, nie będą już nastolatkami, lecz mężczyzną i kobietą.

To jest naprawdę silne.
Aby mężczyzna szanował swojego ojca, a kobieta swoją matkę, najpierw trzeba uporządkować swoje rodziny.

Bert Hellinger
„Opowieści miłosne. Refleksje”

Towarzyszę ludziom w odkrywaniu, że ich życie nie jest zamkniętym scenariuszem, ale procesem, na który mogą odzyskać wpływ poprzez świadomość.

Ewelina ❤️

Twoje życie nigdy się nie uda.  To znaczy, historia twojego życia zawsze będzie niedoskonała. Taka jest natura historii ...
23/05/2026

Twoje życie nigdy się nie uda.

To znaczy, historia twojego życia zawsze będzie niedoskonała. Taka jest natura historii – zawsze niepełna, zawsze poszukująca konkluzji, zawsze skrępowana czasem i zmianą.

Film twojego życia, nie zawsze będzie toczył się zgodnie z planem. Ludzie nie zawsze będą cię rozumieli.

Będą cię błędnie słyszeć, błędnie cytować, błędnie interpretować. Będą tworzyć własne poglądy i opinie na twój temat, bez względu na to jak klarownie będziesz próbował siebie zaprezentować.

Twój sukces może zamienić się w porażkę. Twoje bogactwo może zamienić się w ubóstwo.

Ludzie, których kochasz mogą cię opuścić.

Rozwiązane problemy mogą prowadzić do nowych problemów. Niezależnie od tego ile posiadasz, możesz mieć więcej, albo więcej stracić.

Historia pt. „moje życie” nigdy się nie powiedzie.

A nawet jeśli się uda, cokolwiek to dla ciebie znaczy, ty wciąż tu będziesz… TERAZ… w tym momencie. To jedyne miejsce, gdzie coś może się „udać”… jeżeli w ogóle się udaje.

Tak naprawdę, wszystko już się udało, poza historią. Ponieważ w tej chwili, w rzeczywistości, nie ma już żadnych celów, żadnego obrazu doskonałości, żadnego porównania, żadnego „powinno”, albo „nie powinno”, a pojawiające się w tym momencie myśli, wrażenia, uczucia, dźwięki i zapachy są całkowicie właściwe, cudownie dopasowane i wspaniale odpowiadają tej chwili w filmie twojego życia.

Bez scenariusza, jak ta chwila może wyjść poza scenariusz? Bez planu, jak życie może nie iść zgodnie z planem? Bez ścieżki, jak możesz zboczyć ze ścieżki?

Uświadomienie sobie, że twoje życie nigdy się nie powiedzie, że nie może się powieść i że nigdy nie miało się udać, jest największą ulgą, sprowadza największy spokój, głęboko zanurzając cię w świętość rzeczy jakimi obecnie są.

Twoje życie może być niedoskonałym bałaganem, ale jest to niedoskonały chaos, który jest doskonale boski – dzieło świętej sztuki, nawet jeśli czasami o tym zapominasz.

Upokorzenie staje się pokorą w przestrzeni zaledwie jednego uderzenia serca, i jedyne co pozostaje [do zrobienia] to upaść na kolana z wdzięczności za to, co jest dane i co jeszcze nie zostało zabrane.

Jeff Foster
Zakochaj się w tym co jest

Ewelina ♥️

Miłość warunkowa To również mogą być pozostałości z czasów, gdzie związki małżeńskie bywały transakcją i polepszeniem st...
22/05/2026

Miłość warunkowa

To również mogą być pozostałości z czasów, gdzie związki małżeńskie bywały transakcją i polepszeniem statusu materialnego.
To pozostałość po tych bliskich relacjach które w imię większego dobrobytu, lepszej pozycji społecznej zostały odrzucone.

W niektórych rodach mogły istnieć doświadczenia, które zostawiły po sobie głęboki ślad:
„Ja to za mało.”
„Muszę się postarać, by zostać wybraną.”
Albo:
„Cokolwiek zrobię i tak nie zostanę wybrana.”

To również czasy służalczego poddaństwa, gdzie potrzeba była wyczuwania nastrojów gospodarzy bo za niesubordynację mogła spotkać kara czy nawet chłosta.

W następnych pokoleniach może istnieć nieświadome poczucie gorszości, lęk przed prawdziwą miłością i poczucie, że nie ma nic za darmo.

Gdy mamy takie historie u naszych przodków te nieświadome ruchy działają niezwykle delikatnie na psychikę, kierując nas tam gdzie jest bezpiecznie - czyli znajomo.

Bo dla układu nerwowego to, co znane, często wydaje się bezpieczniejsze niż nowe.

I właśnie dlatego nasze własne wybory, reakcje czy powracające schematy potrafią nas czasem tak bardzo dziwić.

To również miejsce, które może stać się niezwykle ciekawym materiałem do głębszego spojrzenia — między innymi w ustawieniach systemowych.

Jeśli czytasz to i widzisz w tym siebie możemy wspólnie na to popatrzeć podczas sesji indywidualnej online lub w gabinecie.

Towarzyszę ludziom w odkrywaniu, że ich życie nie jest zamkniętym scenariuszem, ale procesem, na który mogą odzyskać wpływ poprzez świadomość.

Ewelina ♥️

Podzielę  się z Wami opinią jednej z klientek:Każdy przychodzi do mnie ze swoją historią, najczęściej  bardzo delikatną,...
21/05/2026

Podzielę się z Wami opinią jednej z klientek:

Każdy przychodzi do mnie ze swoją historią, najczęściej bardzo delikatną, i długo niesioną w sobie. Dlatego nie ma jednego tempa ani jednego sposobu pracy.

Zdarzają się spotkania, które są pojedynczym impulsem do zmiany, a zdarzają się też dłuższe procesy, w których krok po kroku coś się w środku układa, uspokaja i zaczyna być bardziej zrozumiałe.

Każda osoba pracuje w swoim rytmie i w zakresie, który jest dla niej odpowiedni.

W tej pracy ważne jest dla mnie to, żeby to, co się poruszy na sesji, mogło znaleźć swoje miejsce też w codziennym życiu — w relacjach, w ciele, w sposobie bycia ze sobą.

Łączę elementy ustawień systemowych, pracy z ciałem i integracji doświadczeń w codziennym życiu — tak, żeby zmiany nie zostawały tylko „na sesji”, ale mogły realnie się układać w życiu.

Najbardziej poruszające jest zawsze to samo: kiedy ktoś zaczyna wracać do siebie z większą łagodnością i poczuciem, że nie musi już wszystkiego dźwigać sam.

Dziękuję za tę opinię i za zaufanie, którym obdarzacie mnie w tej pracy. To zawsze duże poruszenie widzieć, jak ta droga się dla kogoś układa. ♥️🙏

Dziecko, które musiało zasłużyć na miłośćBo jeśli jako dziecko nauczyłaś się, że na miłość trzeba zasłużyć to będziesz w...
21/05/2026

Dziecko, które musiało zasłużyć na miłość

Bo jeśli jako dziecko nauczyłaś się, że na miłość trzeba zasłużyć to będziesz w tą grę grała w życiu tak długo, dopóki nie zaczniesz jej widzieć.
A zauważenie to pierwszy krok ku zmianie.

Dziecko, które czuje, że na miłość trzeba zasłużyć najczęściej będzie ultra dzielnym, samodzielnym i spokojnym dzieckiem.
Będzie w późniejszych latach nieświadomie tłumić swój bunt w obawie przed stratą.
Będzie nadmiernie grzeczne i ugrzecznione.
Nie będzie się mieściło w jego wyobrażeniu, że można powiedzieć dość, stop, nie.

Będzie zapominało o siebie i swoich pragnieniach byle zostać docenionym.
Zrobi wszystko, by zyskać uwagę czy aprobatę rodzica.

To dzieci, które zagryzają zęby i nie mówią , że coś je boli.
Nie chcą sprawiać większych trudności bo rodzicom ciężko albo są zajęci.

To w efekcie dorośli, którzy są samotni i niezwykle często nie potrafią prosić o pomoc.
Może było tak- że czułaś się widziana , doceniana gdy przyniosłaś dobrą ocenę ze szkoły.
Albo jak pomogłaś w domu.

Może w innych momentach rodzice byli zajęci, nieobecni fizycznie albo emocjonalnie.

Albo gdy zachorowałaś - nagle byłaś w centrum uwagi. Była ich uwaga, troska i ciepło.

I wtedy całe życie próbujesz zasłużyć na coś,
co powinno być dane już na początku —miłość bez warunków.

I tak rodzi się miłość warunkowa.
Gdzie psychika zauważa- jak coś zrobię to coś będzie.

U podstawy nie ma głębokiego poczucia , że taka jaka jestem wystarczy.
U podstawy jest lęk, że Ja to za mało.
Że muszę się postarać, by być przyjętą.

I ile byś się nie starała, to przynosi ulgę na chwilę.
Bo to nie jest karmiące- to nie jest zasilające.
To tylko na chwilę sprawia, że ci lepiej.
A po często wręcz czuć głębszy brak i osamotnienie.

Bo rozwiązaniem tu jest przyjęcie siebie z tamtego czasu.
Rozwiązaniem jest spojrzenie także na ród i
gdzie tam utknęła miłość.
Co sprawiło , że nie zasila jego członków.
Gdzie porządek nie został zachowany.

Jaki ból i cierpienie potrzebuje zostać zobaczone, może czasem nazwane, by ten ruch mógł popłynąć ponownie.
I zasilić głęboko tak, by już nie musieć szukać na zewnątrz sposobu na ukojenie.

Bo kiedy miłość od początku była warunkowa, bardzo łatwo pomylić bycie kochaną z ciągłym zasługiwaniem.

Ewelina Jałoszewska ♥️

Mylę poświęcenie z miłością…Bo czym jest sama miłość?Czy to, że dla drugiego jest się wiele w stanie zrobić nie jest mił...
20/05/2026

Mylę poświęcenie z miłością…

Bo czym jest sama miłość?

Czy to, że dla drugiego jest się wiele w stanie zrobić nie jest miłością?
Czy to, że dla tego bliskiego jest się w stanie szybko zapomnieć o tym co bolało - nie jest miłością?
Czy to, że rezygnuje czasem z siebie, by drugiemu było lepiej nie jest miłością?

A ciebie jakiej miłości nauczono?
Jaką widziałaś w domu?
Jaka była twoim zdaniem pomiędzy rodzicami?
Jaką widujesz w filmach czy książkach i nazywasz - to prawdziwa miłość.

Czy kiedyś zatrzymałaś się nad tym, by zobaczyć czym ta miłość dla ciebie jest?
Jakie jej elementy sprawiają , że jesteś stabilna a nawet rośniesz a co z tego zestawu sprawia że sie w sobie kurczysz?

Wzorzec miłości wynosimy z domu- to co obserwowaliśmy pomiędzy naszymi bliskimi.
To z relacji z mamą on również wypływa.
To w tej relacji kształtuje się bliskość, umiejętność samoopieki , widzenia też i siebie.

Bo czasem to, co nazywamy miłością jest tylko lękiem przed tym, że bez poświęcenia nie zostaniemy wybrane.

Ewelina Jałoszewska
♥️

19/05/2026

Pieniądze zawsze pokazują prawdę o tym, gdzie jesteś w relacji ze sobą.

Gdzie jesteś w relacji z innymi.

To, co widzisz w pieniądzach, nigdy nie dotyczy tylko pieniędzy.

Pieniądze nie kłamią — tylko odsłaniają to, czego nie chcesz jeszcze zobaczyć.

Każda relacja z pieniędzmi jest w gruncie rzeczy relacją z życiem.

Odtwarzasz napięcie, które twoje ciało doskonale zna z przeszłości.
I właśnie tam zaczyna się zmiana.

Ewelina ♥️

18/05/2026

Być może przyjmowanie kiedyś wiązało się z poczuciem winy.
„Mi nie wolno.”
„Ja nie zasługuję.”
To nie są przekonania dorosłego człowieka.
To głos części, która kiedyś uwierzyła, że na dobro trzeba zasłużyć.
I dopóki to działa w tle — ciało może zaciskać się również na pieniądze, obfitość i przyjmowanie.
Świadomość tego mechanizmu to moment, w którym zaczyna się odzyskiwanie wpływu.

Brak boli.Dlatego robimy wszystko, żeby go nie czuć.I to nie zawsze są oczywiste ucieczki jak alkohol czy używki.Czasem ...
18/05/2026

Brak boli.

Dlatego robimy wszystko, żeby go nie czuć.

I to nie zawsze są oczywiste ucieczki jak alkohol czy używki.

Czasem to bardzo „normalne” zachowania,
które tak naprawdę próbują przykryć coś głębiej.

Brak, który odbija się w osamotnieniu, może wyglądać tak:
– wzruszasz się, kiedy ktoś jest dla Ciebie dobry
– za szybko się otwierasz i mówisz o sobie wszystko
– potrzebujesz, żeby ktoś ciągle był obok
– trudno Ci być sama ze sobą
– wchodzisz szybko w relacje, które szybko tracą znaczenie
– idealizujesz ludzi, a potem czujesz rozczarowanie
– analizujesz wszystko w kółko
– uciekasz w książki, seriale albo bycie wśród ludzi
– czujesz pustkę, kiedy zostajesz sama
– patrzysz na innych i masz wrażenie, że im czegoś nie brakuje, a Tobie tak

To nie jest „Twoja wina”.

To jest brak, który nie został kiedyś zaopiekowany.

I on potem odbija się wszędzie:
📌w relacjach
📌w pieniądzach
📌w codziennych wyborach

Bo próbujesz go wypełnić z zewnątrz.
Tylko że to tak nie działa.
Ten brak można zacząć zobaczyć.
Poczuć.
I powoli przestać nim zarządzać całym swoim życiem.
Nie musisz już tak funkcjonować.

Brak też często nie zaczyna się u Ciebie.

Bywa przeniesieniem z przeszłości.
Z historii, które nie są Twoje… a jednak je niesiesz.

Jak pasażera na gapę.

Czasem to brak uznania.
Czasem brak miłości w rodzie.

I z tego robi się głęboka samotność, która działa ciszej, niż myślisz.

Bo gdzieś w środku jest zapis:
„miłość boli”
„bliskość rani”
„lepiej się nie otwierać do końca”

I wtedy nawet jeśli świadomie chcesz relacji —
coś w Tobie ją zatrzymuje.

Nie dlatego, że nie potrafisz.

Tylko dlatego, że niesiesz coś, co nie zaczęło się od Ciebie.

I zaczynasz powielać ten zapis w swoim życiu.
To można zobaczyć.
I to można zatrzymać.
Jeśli jesteś gotowa wejść w to głębiej —
zapraszam na sesje indywidualne i warsztaty.

Ewelina Jałoszewska
♥️

Etos utrudzeniaŻeby zasłużyć na niebo trzeba się nacierpieć.Kto nie marzy, by w życiu wiodło się lżej?Związki były piękn...
17/05/2026

Etos utrudzenia
Żeby zasłużyć na niebo trzeba się nacierpieć.

Kto nie marzy, by w życiu wiodło się lżej?
Związki były piękniejsze.
Pieniądze łatwiej się zarabiało.
A samopoczucie było prawie zawsze idealne.

Jak w bajce Disneya.
Księżniczka się nacierpi.
Mając wredną matkę.
Będąc sierotą.
Walcząc ze złem.

A na końcu nagroda.
Upragniony happy end.
Książę.
I wiekuisty spokój.

I tak od dziecka uczy się jednego: musisz się natrudzić, napracować, nacierpieć, żeby osiągnąć upragnione eldorado.

Jak w religii —chociaż jej znawcą nigdy nie byłam i nie jestem.
Ale podprogowy przekaz jest dość jasny: cierpienie uszlachetnia. Biedni są bliżej Boga.
Pieniądze są wytworem diabła, który wodzi na pokuszenie.

I choć sami możemy nie mieć wiele wspólnego z religią, pochodzimy z rodów, gdzie była ona ważna.

A wtedy lojalność może trzymać nas całkiem nieświadomie w trudzie.

Możemy sabotować swoje drogi, wybory i kolejne kroki. Bać się pokazać swój prawdziwy potencjał — by nie odstawać od reszty. Bo autentyczność mogła być kiedyś zagrażająca.
Bo w tłumie łatwiej było się schować.

A samo utrudzenie…

Czy wolno mi mieć lżej niż ukochanej babci, która w obozie pracy ledwo przeżyła?

Czy wolno mi mieć więcej pieniędzy niż pradziadek, który zaginął na Syberii, umierając z głodu i zimna?

Czy wolno mi mieć lepiej niż ja sama z przeszłości — ta, która musiała pocieszać rodzeństwo, bo rodzice się kłócili? Ta, która dbała o wszystkich, bo rodzice pili?

Czy wolno mi mieć lekko, skoro mama cudem mnie urodziła — w godzinach bólu, cierpienia i utrudzenia?

Czy wolno mi cieszyć się życiem, chociaż mój brat nigdy się nie narodził? I inne dzieci z mojego rodu?

Często nie wolno. Nie jako świadomy ruch. A jako nieświadoma lojalność.

Będzie sabotaż. Będzie lęk przed pokazaniem siebie. Przed wyjściem do nowego — innego.

I choć pragniemy innego życia, coś w nas wciąż wraca do starego.

Będziemy grywać nie swoje role. Odtwarzać nie swój taniec życia. Wracać w trudy, aż w końcu w bezsilności pojawi się:
„dłużej nie dam rady”.

I coś wewnętrznie puszcza. Coś w tobie się zmienia.
Zostaje więcej ciszy.
I zgody, która nie potrzebuje wyjaśnień.
To nie znaczy, że od dziś wszystko będzie proste, że nie będzie wchodzenia w nie swoje role.

Znaczy tyle, że w tobie coś przesunie się z „ja daję”,
„ja ratuję”,
„ja pomagam”

na siebie.

I zostanie mniej potrzeby, by wszystko utrzymać.
🌻

Jeśli to w Tobie wraca i czujesz, że to nie jest tylko do rozumienia , możesz przyjść z tym na sesję.
Pomagam ludziom odzyskiwać sprawczość tam, gdzie wcześniej widzieli tylko ból, schemat albo historię.

Ewelina ❤️

16/05/2026

To nie są decyzje.
To są automatyczne reakcje układu nerwowego na brak poczucia bezpiecznej więzi.

I dopóki ich nie widzisz, myślisz, że to Ty.
A to nie Ty.
To mechanizm. Prawdziwa więź nie wymaga podtrzymywania jej własnym cierpieniem, czujnością ani ciągłym dawaniem energii. Zmiana jest możliwa.

Ewelina Jałoszewska

❤️

Adres

Zabrze

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ewelina Jałoszewska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ewelina Jałoszewska:

Udostępnij