29/05/2026
„Nie schudłam w tym tygodniu, więc odwołam wizytę, bo wstydzę się przyznać…” 🫣💔
Znasz ten głos w głowie? Pojawia się, gdy plan nie poszedł w 100% tak, jak miał pójść. Weekend wymknął się spod kontroli, wjechała pizza, a stres w pracy sprawił, że zamiast przygotowanego posiłku, wpadło coś na szybko. Pierwsza myśl? „Zawiodłam. Odpuszczam wizytę u dietetyka, póki nie ogarnę tego sama”.
Mamy w głowach zakorzeniony toksyczny schemat: „Idę do dietetyka tylko wtedy, gdy mam się czym pochwalić”. A prawda jest taka, że prawdziwy proces i największa praca psychodietetyczna zaczynają się właśnie wtedy, gdy pojawiają się schody.
Zapamiętaj: sukces w zmianie nawyków nie polega na tym, że nigdy się nie potkniesz. Polega na tym, jak szybko wstaniesz.
Chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego: Dietetyk NIE JEST od oceniania. Jest od POMAGANIA. Szczególnie wtedy, gdy jest ciężko.
Gabinet dietetyka to nie pokój przesłuchań ani szkoła, w której dostajesz jedynkę za złe zadanie domowe. Moim zadaniem nie jest wystawianie ocen za to, jak idealnie trzymasz się rozpiski. Moim zadaniem jest pomóc Ci wtedy, gdy grunt pali Ci się pod nogami.
To, co często nazywasz „brakiem silnej woli” albo „lenistwem”, to zazwyczaj zupełnie coś innego. To:
🤯Przewlekły stres, który Twój mózg próbuje rozładować najszybszą nagrodą (jedzeniem).
😖Ogromne napięcie emocjonalne i zmęczenie po całym dniu.
😵💫Zbyt restrykcyjny plan, który po prostu nie pasuje do Twojego obecnego życia.
Właśnie w tych najgorszych momentach potrzebujesz mnie najbardziej! Zamiast uciekać i chować się w poczuciu winy – przyjdź. Usiądziemy, pogadamy i zadziałamy kompleksowo. Sprawdzimy, co naprawdę Cię zatrzymało i wspólnie zmodyfikujemy plan tak, abyś była w stanie go realizować. Bez presji, bez rygoru, za to z pełnym zrozumieniem.
Jesteśmy w tym razem – na dobre i na te trudniejsze momenty. 🤝