02/04/2026
Kaganek oświaty
10 – lecie NPPP LILAVATI
„Słyszałem, że można sobie u Ciebie kupić opinię o dysleksji” - no i mnie kolega uruchomił. Oczkiem mi jeszcze mrugnął. Znamy się przecież od lat.
Zawsze mnie fascynują takie opowieści. Chciałabym posiadać te wszystkie moce i te bogactwa niezliczone😊
No, ale muszę, muszę niestety zweryfikować. Nie jest tak dobrze jak mówią. Jest gorzej niż mogłoby to przyjść do głowy zarówno tym, którzy zgłaszają się po opiniowanie jak i tym, którzy takie opinie o opiniowaniu szerzą.
Przeanalizujmy to:
1. Po pierwsze przesłanki do opiniowania. Jak już ktoś ma te miliony zapłacić to musi wiedzieć, że warto. Czyli trzeba rozpoznać czy są obecne kryteria włączające dla diagnozy, oparte na aktualnych paradygmatach i rekomendacjach w opiniowaniu. Jaka jest skala trudności w czytaniu oraz czy współwystępuje z tymi trudnościami deficyt fonologiczny i/lub deficyty szybkiego nazywania? Czy to ma charakter rozwojowy oraz czy to ma wpływ na realizację wymagań edukacyjnych?
2. Po drugie triangulacja danych czyli zestawienie informacji z różnych źródeł:
• Opinia o dziecku/nastolatku ze szkoły ze szczególnym uwzględnieniem informacji kluczowych dla diagnozowania,
• Badanie dziecka/nastolatka w Poradni,
• Informacje pośrednie: dowody z dokumentacji, historii życia dziecka wskazujące na rozwojowy, uporczywy charakter zaburzeń oraz nasilenie objawów (ocena gotowości szkolnej, oceny opisowe z klas I-III, oceny aktualne, prace pisemne, zeszyty, inne dokumenty).
3. Po trzecie, jak już wiadomo, że problem jest, to trzeba rozpoznać czy nie ma innych uwarunkowań tego problemu i/lub jakie problemy współwystępują. Tu wkracza cały arsenał badań i dowodów pod kątem kryteriów wykluczających: nieskorygowane wady np. wzroku, słuchu, choroby neurologiczne, niepełnosprawność intelektualna. To też się zmienia bardzo dynamicznie w związku z coraz większą uznawalnością współchorobowości w diagnozie klinicznej.
4. Po czwarte opinia. Potrzebuję wolnego na pracę😊 Żeby napisać opinię potrzebuję wolne przedpołudnie lub popołudnie. Ważne jest każde słowo. Zastanawiam się jak ująć w opisie i zaleceniach to, co wyszło w badaniach i jak komunikatywnie wyartykułować jak to się ma do realizacji zadań edukacyjnych. Czy dostosowania, które rekomenduję dla tej osoby będą wystarczające? Jakie działania zarekomendować rodzicom?
5. Po piąte omówienie diagnozy - dla dziecka/nastolatka i dla rodzica. Co to znaczy, CKE, OCR i TTS, po co w ogóle jest to całe opiniowanie, co teraz? I jak to się stało, że przyszli tylko z tym, a wyszło jeszcze to i to. No wyszło. Niekiedy przekazanie opinii wymaga wykonania pracy emocjonalnej w związku z udzielaniem informacji o wynikach samemu zainteresowanemu oraz wnioskującym. W najlepszym razie ta diagnoza jest wyjaśniająca, w najgorszym jest niemożliwa do przyjęcia w tym momencie.
6. Po szóste - niektórzy zostają. Nie wystarcza im opinia, przyszli po pomoc. Chcą: zajęć, instruktażu, konsultacji, wsparcia. Potrzeb jest ogrom. Czasem historie młodych ludzi są naprawdę porażające. Bywa, i to wcale nierzadko, że na opiniowanie trafia się przez gabinet psychiatry, gdy poziom rozpiętości pomiędzy wymaganiami a możliwościami dziecka/nastolatka zatoczył już bardzo szerokie kręgi.
7. Po siódme - narzędzia i wiedza. Testów rekomendowanych i szkoleń w placówce niepublicznej nikt nie finansuje. ORE nas jeszcze na ZPE zaprasza i czasem jakieś narzędzia udostępni w ramach ujednolicania standardów pracy Poradni.
Jedyny plus jest taki, że sama się mogę na wybrane szkolenia oddelegować😊 Oddelegowuję się więc przy każdej możliwej okazji i wciąż odkładam na kolejne rekomendowane testy.
8. Po ósme: „co Pani nam tu może/ z prywatnych gabinetów nie przyjmujemy” itp. Czyli nadal bywa tak, że numer RSPO na dokumencie i podstawa prawna opiniowania nie są wystarczające. Oczywiście, że nie każdy kto zarejestruje działalność pod nazwą Poradnia może opiniować. Trzeba przejść proces rejestracji placówki oświatowej z uprawnieniami do opiniowania. Ile to jest pracy najlepiej wie Marta Kalemba, która mi w tym procesie towarzyszyła w 2016 roku. Zaraz po tym fakcie, już w 2017 w lutym odebrano Niepublicznym Poradniom prawo do opiniowania w tzw. WWR (za dużo beneficjentów generowały?).
O właśnie…
W 2026 - właśnie mija 10 lat odkąd uzyskałam status Poradni Niepublicznej.
O status Poradni Specjalistycznej już się nie ubiegam, bo jeszcze bardziej będę musiała się tłumaczyć.
Ot taka opinia do kupienia. Za pieniądze. Czyli dla jednych „gorsza” a dla innych „lepsza”. Nie zgodzę się ani z jednymi ani z drugimi.
Agnieszka Olszewska