21/05/2026
"Nadchodzi lato: dajmy naszej skórze (rozsądną) dawkę światła. Od samego Heliosa!" nawołuje pan Bartek z Manuał Zielarski Bartłomieja Byczkiewicza
Polecam lekturę postu na temat tego czym jest i jak działa HELIOTERAPIA. ☀️
Poza tym, że synteza skórna to witamina D - słońce ma na organizm człowieka niezwykłe działanie.
Cieszy mnie to, że są robione badania na temat pozytywnego wpływu światła słonecznego na takie choroby skórne jak łuszczyca i AZS, które są ogólnoustrojowe, a zarazem dotykają skóry owłosionej głowy, czyli są trychologicznym problemem. A kto jak kto, to Pan Bartek w tych artykułach lubi pomyszkować, prawda?
Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz, a mianowicie - jak by zebrał wszelkie publikacje i materiały na temat wpływu światła słonecznego na skórę i w ogóle organizm człowieka, ale tak włącznie za czas IX, XX i XXI wiek, z całego świata naukowego - to ciekawe co by wyszło? Jak myślicie?
Ja myślę, że można zawrzeć to w jednym zdaniu, że: Słońce jest potrzebne do życia człowiekowi.
A jeśli dokucza Ci łuszczyca czy AZS - to tym bardziej - rekomendowana jest rehabilitacja w postaci naświetlań, to jest skierowanie na tzw. lampy. A najlepiej kąpiele słoneczne. Zgodnie w sugestią autora cytowanego postu - rozsądna dawka słońca. 🌤️
A może najlepsiejsze jest słońce Czarnogóry?? 😊
P/S - "Helioterapia jest jedną z dziedzin naturoterapii, która koncentruje się na wykorzystaniu światła słonecznego w celach leczniczych, głównie w schorzeniach skóry." - miłej lektury posta
Czym jest helioterapia? Pomimo mylącej nazwy, nie jest to kuracja związana z helem, lecz ze Słońcem i nawiązuje do greckiego boga Heliosa - zresztą pierwiastek ten po raz pierwszy odkryto dzięki badaniom widma korony słonecznej. Helioterapia jest jedną z dziedzin naturoterapii, która koncentruje się na wykorzystaniu światła słonecznego w celach leczniczych, głównie w schorzeniach skóry.
Ludzkość od czasów najdawniejszych otaczała Słońce kultem, czyniąc je najważniejszym obiektem religijnym, zdając sobie sprawę z jego kluczowej roli dla istnienia życia. Kuracje słoneczne znano i praktykowano w starożytnym Egipcie oraz w Grecji, jednakże zarzucono je, gdy zaczęto wysoko cenić jasną, bladą skórę bez piegów i opalenizny. Helioterapia powróciła do łask pod koniec XIX wieku: wówczas zaczęły powstawać pierwsze ośrodki lecznicze, oferuje ten rodzaj zabiegów. Reklama opublikowana w Dzienniku Poznańskim w 1881 roku polecała "Zakopane u podnóża Tatrów" i tamtejszy nowo wybudowany zakład uzdrowiskowy "zaopatrzony we wszelkie przybory nowoczesnego wodoleczenia włącznie z kąpielami parowemi i słonecznymi (helioterapia)."
Jednym z badaczy i popularyzatorów helioterapii był Duńczyk Niels Ryberg Finsen (1860-1904), laureat Nagrody Nobla za rok 1903 za wkład w leczenie chorób przy pomocy światła. Finsen cierpiał na liczne dolegliwości przewlekłe, które zainspirowały go do prowadzenia doświadczeń w tym kierunku: eksperymentował z leczeniem ospy światłem czerwonym oraz łagodzeniem przebiegu tocznia pospolitego, czyli gruźlicy skóry (powodowanej przez Mycobacterium tuberculosis) światłem niebieskim. Dzięki Finsenowi przy Szpitalu Uniwersyteckim w Kopenhadze założono instytut zajmujący się zgłębianiem potencjału helioterapii i fototerapii. Jego osiągnięcia oraz odnotowywane dobre wyniki kuracji skłoniły chirurga Augusta Rolliera (1874-1954) do założenia kilku sanatoriów helioterapeutycznych w Alpach Szwajcarskich: najsłynniejsze mieściło się w Leysin i specjalizowało się w łagodzeniu gruźlicy. Popularność kuracji słonecznych zaczęła ponownie maleć w latach 50., gdy... upowszechniły się szczepienia oraz wynaleziono skuteczne leki przeciwgruźlicze, przez co ilość odnotowywanych przypadków znacznie spadła. Pomimo tego o helioterapii zupełnie nie zapomniano i wciąż jest obiektem interesujących badań naukowych.
W 2016 roku w czasopiśmie Acta Dermato-Venereologica pojawił się artykuł podsumowujący fińskie badanie obserwacyjne poświęcone wpływowi helioterapii na stan zdrowia pacjentów z łuszczycą (Ł) i atopowym zapaleniem skóry (AZS). Zabiegi były bardzo przyjemne, gdyż odbywały się w formie dwutygodniowych turnusów na Wyspach Kanaryjskich oraz na Portoryko. Dzienny czas ekspozycji na światło słoneczne był uzależniony od pory roku, stopnia nasilenia choroby i fototypu skóry - początkowo wynosił 20-90 minut dla Ł i 15-30 minut dla AZS, a następnie stopniowo go zwiększano aż do 300 dla Ł i 120 minut dla AZS. Ocenę zmian przeprowadzano po powrocie do domów i po trzech miesiącach do turnusu.
Helioterapia zdecydowanie poprawiła indywidualną jakość życia, co udowodniono, porównując wyniki dwóch kwestionariuszy (Dermatology Life Quality Index i RAND-36), a korzystne efekty utrzymywały się przez minimum trzy miesiące. Wydaje się, że wpływ zabiegów nieco lepiej oceniali pacjenci z AZS niż z łuszczycą, choć wyniki te zmieniały się w zależności od wybranej ankiety. U 46% pacjentów z łuszczycą udało się uzyskać redukcję objawów o 75%, głównie u osób z formą łagodną i nienasilonym przebiegiem - dotyczyło to głównie świądu i odczuwalnego dyskomfortu. Według badaczy w przypadku stanów cięższych należy rozważyć dłuższe turnusy helioterapeutyczne (na przykład 3-tygodniowe), aby osiągnąć pożądane osłabienie objawów. Niemniej po trzech miesiącach intensywność symptomów nie powróciła do wartości początkowych, co wskazuje na długotrwały leczniczy efekt słońca w przypadku tego rodzaju chorób.
Całkiem niedawno, bo w 2023 roku, w tytule Advances in Dermatology and Allergology opublikowano tekst czarnogórskich naukowców dotyczący helioterapii przy AZS. Doświadczenie obejmowało pacjentów z umiarkowaną i ciężką postacią AZS, którzy byli eksponowani na światło słoneczne 3-4 godziny dziennie, przy czym w postaci ciągłej były to dwie godziny z rana i pół godziny po południu. Jednocześnie unikano światła intensywnego (a więc z okolic godziny 12:00-14:00), a ponadto stosowano preparaty z filtrami przeciwsłonecznymi. Turnus trwał dwa tygodnie i był zlokalizowany na wybrzeżu Czarnogóry.
Uzyskano komplet wyników i danych od 24 osób. U jednego pacjenta uzyskano całkowite ustąpienie objawów AZS, zaś u pozostałych odnotowano długotrwały, wysoce korzystny efekt leczniczy. Wskaźnik SCORAD (kompleksowa ocena zmian skórnych i nasilenia objawów) uległ zmniejszeniu aż o 70% bezpośrednio po zakończeniu turnusu, a po trzech miesiącach wciąż był o wiele niższy niż przed zabiegami helioterapeutycznymi.
Wskaźnik SCORAD (niektóre etapy pomiaru), maksymalna wartość to 104 punkty, co oznacza bardzo ciężką formę AZS:
- przed helioterapią: 25,91 (zakres: 7-62)
- 2 tygodnie po helioterapii: 15,13 (zakres: 0-44)
- 3 miesiące po helioterapii: 19,30 (zakres 1-54)
Nadchodzi lato: dajmy naszej skórze (rozsądną) dawkę światła. Od samego Heliosa!