Poradnia Zdrowia Medicus

Poradnia Zdrowia Medicus Oficjalny profil Poradni Zdrowia Medicus: POZ, Medycyna Pracy, Specjalistyka Ambulatoryjna, Fizjoterapia, Dietetyka i inne.

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…😵 „Dlaczego kręci mi się w głowie, gdy wstaję?” Wstajesz z łóżk...
28/08/2026

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…

😵 „Dlaczego kręci mi się w głowie, gdy wstaję?” Wstajesz z łóżka albo z fotela i nagle:

😵‍💫 ciemno przed oczami
🌀 kręci Ci się w głowie
🫨 czujesz, że „zaraz odpłyniesz”
❤️ serce zaczyna szybciej bić
🪑 i… trzeba szybko z powrotem usiąść.

Zdarzyło Ci się? To wcale nie musi oznaczać nic poważnego. Ale warto wiedzieć, dlaczego tak się dzieje. 🩸 Najczęściej chodzi o ciśnienie

Przy gwałtownym wstawaniu krew, pod wpływem grawitacji, przemieszcza się w kierunku nóg. Organizm powinien szybko zareagować – naczynia krwionośne zwężają się, a serce przyspiesza pracę.

Jeżeli ta reakcja jest niewystarczająca, ciśnienie może chwilowo spaść. Mówimy wtedy o niedociśnieniu ortostatycznym.

I pojawia się:

😵 zawrót lub „pustka” w głowie
👀 mroczki przed oczami
🫨 osłabienie
🚶‍♂️ niepewność przy chodzeniu.

💧 Czasami odpowiedź jest bardzo prosta

Za mało płynów, upał, intensywny wysiłek, biegunka czy wymioty mogą zmniejszyć objętość krwi krążącej.

Dlatego po ciężkim dniu, podczas wysokich temperatur czy po chorobie organizm może mocniej protestować przy wstawaniu. ☀️💦

💊 A może winne są leki?

Niektóre leki, szczególnie stosowane w leczeniu nadciśnienia, chorób serca czy innych schorzeń, mogą sprzyjać spadkom ciśnienia przy zmianie pozycji.

Dlatego jeśli objawy pojawiły się po rozpoczęciu leczenia albo zmianie dawki, powiedz o tym lekarzowi.

❗ Nie odstawiaj samodzielnie leków.

🩸 A anemia?

Także niedokrwistość może powodować osłabienie, zawroty głowy czy uczucie omdlewania – szczególnie podczas wysiłku.

Jeżeli oprócz tego jesteś ciągle zmęczony, blady, masz zadyszkę przy wysiłku albo kołatania serca, warto porozmawiać z lekarzem i rozważyć odpowiednią diagnostykę.

❤️ Czasami trzeba sprawdzić serce

Jeżeli zawrotom towarzyszą kołatania serca, nierówne bicie serca, ból w klatce piersiowej, duszność albo omdlenie, nie warto zakładać, że „to tylko ciśnienie”.

W takich sytuacjach potrzebna jest konsultacja lekarska. 🩺

🧠 I jeszcze jedno: „kręci mi się w głowie” nie zawsze oznacza to samo! Pacjenci używają tego określenia dla różnych odczuć.

Jedni mają wrażenie, że zaraz zemdleją. Inni czują, że cały pokój wiruje. 🌀 Jeszcze inni mają po prostu zaburzenia równowagi.
A przyczyny tych objawów mogą być zupełnie różne.

Dlatego lekarz może zapytać:

👉 Kiedy dokładnie się to dzieje?
👉 Czy po wstaniu z łóżka czy także w spoczynku?
👉 Jak długo trwa?
👉 Czy tracisz przytomność?
👉 Czy masz kołatanie serca?
👉 Jakie przyjmujesz leki?
👉 Czy ostatnio chorowałeś, miałeś biegunkę, wymioty albo piłeś mniej niż zwykle?

To nie jest „czepianie się szczegółów”. Te szczegóły pomagają znaleźć przyczynę. 🩺 Co możesz zrobić?

Jeżeli zdarza się to sporadycznie:

🐢 wstawaj powoli, szczególnie rano,
💧 dbaj o odpowiednie nawodnienie,
🪑 jeśli robi Ci się słabo – usiądź lub połóż się, żeby uniknąć upadku.

A jeśli problem powtarza się, nasila albo prowadzi do omdleń, warto zgłosić się do lekarza rodzinnego.

🚨 Pilnej pomocy wymaga sytuacja, gdy zawrotom lub omdleniu towarzyszą m.in. ból w klatce piersiowej, duszność, nagłe zaburzenia mowy lub widzenia, niedowład, silny nietypowy ból głowy albo poważny uraz po upadku.

I najważniejsze:

😵 Nie ignoruj powtarzających się zawrotów głowy tylko dlatego, że „tak już mam”.

Czasami wystarczy zmierzyć ciśnienie. Czasami zrobić badania krwi.
Czasami sprawdzić leki. A czasami trzeba poszukać innej przyczyny.

Organizm daje sygnał. Warto sprawdzić, co chce Ci powiedzieć. 🩺❤️

🐾 Dziś jest Międzynarodowy Dzień Psa! 🐾I można oczywiście napisać: „Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka”. Ale ja...
26/08/2026

🐾 Dziś jest Międzynarodowy Dzień Psa! 🐾
I można oczywiście napisać: „Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka”. Ale jako przychodnia możemy pójść krok dalej i zapytać: 🐶 Czy pies może być… dobry dla zdrowia?

Okazuje się, że tak – choć nie jest lekarstwem na wszystko, a jego obecność nie gwarantuje zdrowia. Badania pokazują jednak kilka bardzo ciekawych zależności.

🚶‍♂️ 1. Pies ma własny „program profilaktyki ruchowej”

Nie masz ochoty wyjść z domu? Pies ma. Pada deszcz? Pies uważa, że to świetna pogoda. 🌧️ Jest zimno? Pies nie przyjmuje reklamacji. 😂 Regularne spacery sprawiają, że właściciele psów przeciętnie podejmują więcej aktywności fizycznej niż osoby bez psa. Przeglądy badań wskazują na wyższy poziom chodzenia i aktywności fizycznej u właścicieli psów.

A ruch oznacza m.in. lepszą kondycję, pracę układu krążenia, kontrolę masy ciała i mniejsze ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych.

❤️ 2. Pies może być dobry dla serca… również tego dosłownego.

Nie chodzi tylko o to, że „serce rośnie”, kiedy pies cieszy się na nasz widok. 😉 Więcej ruchu, regularne spacery i aktywny tryb życia mogą wspierać zdrowie układu krążenia.

Ale ważne zastrzeżenie: nie można powiedzieć, że samo posiadanie psa chroni przed zawałem czy wydłuża życie każdej osoby. Badania obserwacyjne pokazują związki między posiadaniem psa a zdrowiem, ale nie dowodzą, że to pies sam w sobie jest przyczyną lepszego zdrowia.

🧠 3. Pies i psychika

Tu robi się naprawdę ciekawie.

Pies wymusza rytm dnia, zwłaszcza u osób starszych. Trzeba wstać.
Trzeba wyjść. Trzeba się kimś zająć. Trzeba czasem oderwać wzrok od telefonu. A przede wszystkim – jest obok. Bo najgorsza dla zdrowia jest samotność. Badania wskazują na możliwy związek posiadania zwierząt z mniejszą izolacją społeczną, choć wyniki dotyczące samotności i zdrowia psychicznego nie są jednoznaczne.

Czy pies leczy depresję? ❌ Nie. Czy może być źródłem bliskości, codziennego kontaktu i poczucia odpowiedzialności? ❤️ Zdecydowanie może.

🌿 4. Pies wyciąga nas z domu . I czasami… wyciąga nas również z własnej głowy. Spacer daje zmianę otoczenia, światło dzienne, ruch i kontakt z naturą. A przy okazji spotykamy innych ludzi.

Bo pies ma tę niezwykłą właściwość, że potrafi nawiązać znajomość szybciej niż niejeden człowiek. „Dzień dobry”. „Ale śliczny pies!”
„Ile ma lat?” I już. Znajomość zawarta. 🐕😂

🦠 5. A co z odpornością?

Tu trzeba uważać na popularne uproszczenie: ❌ „Pies wzmacnia odporność” – to zbyt duże uproszczenie.

Kontakt ze zwierzętami oznacza kontakt z różnorodnymi mikroorganizmami i środowiskiem, co może wpływać na rozwój mikrobiomu i układu odpornościowego, szczególnie we wczesnym dzieciństwie. Ale badania dotyczące alergii i astmy są niejednoznaczne – nie można zalecać kupowania psa jako sposobu zapobiegania alergii czy astmie.

🐶 6. Pies to także obowiązek

I tego nie wolno pomijać. Pies potrzebuje ruchu, opieki, szczepień, profilaktyki przeciw pasożytom, odpowiedniego żywienia i regularnej opieki weterynaryjnej. A człowiek musi pamiętać o higienie rąk, szczególnie po kontakcie z odchodami zwierzęcia i przed jedzeniem.

Bo zdrowa relacja człowiek–pies to nie tylko głaskanie. To również odpowiedzialność. ❤️ 🐾 A więc ile „tabletek” dziennie przepisałby nam pies? Jedną.

1 × spacer. 🚶‍♀️
1 × trochę ruchu.
1 × kontakt z żywą istotą.
1 × powód, żeby wstać z kanapy.

A skutki uboczne?

👉 sierść na ubraniach,
👉 błoto na podłodze,
👉 mokry nos w twarzy o 6:00 rano,
👉 pusty kawałek kanapy, bo pies zajął całe 1,5 metra,
👉 i absolutna pewność, że ktoś będzie się cieszył, kiedy wrócimy do domu. 🥰

Czy pies jest lekarstwem? Nie. Czy może być jednym z elementów zdrowego życia? Jak najbardziej. A dziś, 26 sierpnia, warto po prostu podrapać swojego psa za uchem i powiedzieć:

🐕 „Dzięki, że pilnujesz mojego zdrowia. Nawet jeśli robisz to głównie po to, żeby dostać smaczka.” 😂❤️ Wszystkiego najlepszego dla wszystkich psów – i ich ludzi! 🐾
I pamiętaj: Nie kupuj psa, adoptuj, w Zduńskiej Woli adoptujący psy (i koty) ze Schroniska w Czartkach mają pomoc finansową Miasta Zduńska Wola! (link w komentarzu!)

Ferrytyna znowu spadła. Dlaczego żelazo „nie działa”? 🩸To jedna z sytuacji, z którymi coraz częściej spotykam się w gabi...
25/08/2026

Ferrytyna znowu spadła. Dlaczego żelazo „nie działa”? 🩸

To jedna z sytuacji, z którymi coraz częściej spotykam się w gabinecie.
Pacjentka ma niską ferrytynę. Zaczyna suplementację. Po kilku miesiącach wyniki są lepsze. Odstawia preparat… i po jakimś czasie ferrytyna znowu spada.
I wtedy często słyszę:
„Co robię nie tak?”
Bardzo często — nic.
Problem może nie polegać na tym, że żelazo „nie działa”. Być może nie została usunięta przyczyna jego niedoboru.
🔎 Co warto wtedy sprawdzić?
1. Czy żelazo jest regularnie tracone?
U kobiet bardzo częstą przyczyną są obfite lub przedłużające się miesiączki. To nie jest coś, co zawsze trzeba po prostu „zaakceptować”. Przewlekła utrata krwi może prowadzić do niedoboru żelaza.
2. Czy dieta rzeczywiście pokrywa zapotrzebowanie?
Nie chodzi tylko o to, czy jesz mięso. Znaczenie ma całkowita podaż żelaza, jego przyswajalność, sposób komponowania posiłków, a także zapotrzebowanie organizmu. W okresie dorastania, przy miesiączkowaniu czy zwiększonej aktywności potrzeby mogą być większe.
3. Czy żelazo jest prawidłowo wchłaniane?
Jeżeli niedobór nawraca mimo prawidłowej suplementacji, warto razem z lekarzem rozważyć m.in. problemy z przewodem pokarmowym i zaburzenia wchłaniania. Niedobór żelaza może towarzyszyć m.in. celiakii, a w niektórych sytuacjach znaczenie może mieć również zakażenie H. pylori.
4. Czy suplementacja rzeczywiście jest odpowiednio prowadzona?
Preparat, dawka, regularność przyjmowania, tolerancja i czas terapii mają znaczenie. Czasami problemem nie jest „brak silniejszego żelaza”, tylko sposób prowadzenia terapii.
5. Czy patrzymy na cały obraz, a nie tylko na ferrytynę?
Ferrytyna jest bardzo przydatnym markerem zapasów żelaza, ale jest również białkiem ostrej fazy. Oznacza to, że podczas infekcji lub stanu zapalnego może być podwyższona i wtedy pojedynczy wynik może nie odzwierciedlać rzeczywistych zapasów żelaza. Dlatego wynik warto interpretować w kontekście innych badań i stanu zdrowia.
Co zrobić, jeśli ferrytyna kolejny raz spadła?
Zamiast automatycznie kupować kolejny preparat żelaza, warto zrobić krok wstecz i zadać sobie kilka pytań:
👉 Czy mam obfite miesiączki?
👉 Jak wygląda moja dieta i podaż żelaza?
👉 Czy wcześniej była prawidłowa odpowiedź na suplementację?
👉 Czy ferrytyna spada mimo prawidłowego stosowania preparatu?
👉 Czy mam objawy ze strony przewodu pokarmowego?
👉 Czy były wykonywane inne badania, które pomogą znaleźć przyczynę?
Najważniejsze: nawracający niedobór żelaza to nie zawsze problem, który można rozwiązać samym suplementem.
Czasem trzeba uzupełnić żelazo.
Czasem zmienić sposób żywienia.
Czasem przyjrzeć się miesiączkom.
A czasem poszukać przyczyny medycznej.
I właśnie dlatego przy nawracająco niskiej ferrytynie warto spojrzeć na organizm trochę szerzej niż tylko na jeden wynik z laboratorium. ❤️
Jeśli Twoja ferrytyna mimo suplementacji regularnie spada, nie ignoruj tego i nie zwiększaj samodzielnie dawek żelaza. Warto ustalić, dlaczego tak się dzieje.

Dietetyk Kliniczny

Ewa Maria Jaśkiewicz - Quintessence of health

Post ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej ani dietetycznej.

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…😬 „Dlaczego budzę się z obolałą szczęką?”Czy zdarza Ci się rano...
24/08/2026

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…
😬 „Dlaczego budzę się z obolałą szczęką?”

Czy zdarza Ci się rano pomyśleć:

🦷 „Boli mnie szczęka, chociaż nic twardego nie jadłem…”
😖 „Mam wrażenie, że przez całą noc zaciskałem zęby.”
🛌 „Partner/partnerka mówi, że zgrzytam zębami przez sen.”
🦷 „Starłem powierzchnie zębów albo złamałem plombę czy ząb.”
😴 „Czy można naprawdę zgrzytać zębami tak mocno, że rano boli cała twarz?”

Tak. I zjawisko ma swoją nazwę – bruksizm.

Bruksizm to mimowolne zaciskanie lub zgrzytanie zębami, najczęściej podczas snu. Co ciekawe, człowiek często nawet nie wie, że to robi. Dowiaduje się od partnera albo… od dentysty. 😉

🦷 Co może sugerować bruksizm?

👉 starte, spłaszczone lub popękane zęby,
👉 nadwrażliwość zębów,
👉 częste uszkadzanie plomb, koron czy uzupełnień,
👉 ból lub napięcie mięśni żuchwy po przebudzeniu,
👉 bóle skroni i głowy,
👉 uczucie zmęczenia mięśni twarzy,
👉 charakterystyczne „klikanie” lub napięcie w stawie skroniowo-żuchwowym.

Jeżeli rano okazuje się, że opatrunek stomatologiczny został uszkodzony albo ząb pękł, warto powiedzieć o tym stomatologowi. To może być ważna wskazówka, że nocne zaciskanie zębów jest bardzo silne.

🧠 Ale dlaczego właściwie to robimy?

Jednym z czynników może być stres i przewlekłe napięcie.

Czasami człowiek przez cały dzień „trzyma nerwy na wodzy”, a nocą organizm nadal pozostaje w stanie napięcia.

😠 problemy w pracy
💭 ciągłe zamartwianie się
😰 lęk
⚡ przewlekły stres
😴 zaburzenia snu

Mogą sprzyjać nasileniu zaciskania zębów.

Ale bruksizm nie jest po prostu „chorobą ze stresu”. Znaczenie mogą mieć również zaburzenia snu, niektóre leki, używki i inne czynniki. Dlatego warto szukać przyczyny, zamiast ograniczać się do powiedzenia: „Proszę się mniej stresować”. 😉

🩺 Co zrobić?

Jeżeli zauważasz u siebie takie objawy:

🦷 zacznij od stomatologa – oceni stan zębów i oznaki ich przeciążenia,

😴 jeśli występują problemy ze snem, głośne chrapanie lub podejrzenie bezdechu sennego – warto porozmawiać także z lekarzem,

🧠 jeśli towarzyszy temu silne napięcie, lęk czy przewlekły stres – pomocna może być również rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą.

Czasami potrzebne jest leczenie stomatologiczne, np. odpowiednio dobrana szyna okluzyjna, ale nie powinno się jej dobierać samodzielnie z internetu. 😉

❤️ I najważniejsze: bruksizm można ograniczać i leczyć. Nie trzeba czekać, aż kolejnym „posiłkiem” podczas snu będzie własny ząb.

A jeśli rano budzisz się zaciśnięty jak imadło… 😬 może warto zapytać lekarza lub dentystę, co robi Twoja szczęka, kiedy Ty śpisz.

Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”… Bo zbliża się "Międzynarodowy Dzień Seksu"😉 [21.08]🍆 „Czy proble...
19/08/2026

Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”… Bo zbliża się "Międzynarodowy Dzień Seksu"😉 [21.08]

🍆 „Czy problemy z erekcją zawsze oznaczają wiek?”

To temat, o który wielu mężczyzn nie pyta nawet swojego lekarza.
„To chyba normalne po pięćdziesiątce…”, „Pewnie już tak mam…”
„Może po prostu jestem zmęczony…”

👉 Nie zawsze. I nie warto z góry zakładać, że winny jest wiek. Zaburzenia erekcji mogą mieć wiele przyczyn – zarówno fizycznych, jak i psychologicznych!

🩸 CUKRZYCA
Podwyższony poziom glukozy przez lata może uszkadzać naczynia krwionośne i nerwy, co może wpływać na zdolność do uzyskania i utrzymania erekcji.

❤️ NADCIŚNIENIE I MIAŻDŻYCA
Erekcja wymaga prawidłowego przepływu krwi. Dlatego problemy z erekcją mogą być jednym z wczesnych sygnałów problemów naczyniowych i zwiększonego ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

💊 LEKI
Niektóre leki mogą wpływać na libido lub erekcję. Dotyczy to m.in. części leków stosowanych w chorobach układu krążenia, nadciśnieniu czy depresji.

⚠️ Nie oznacza to jednak, że należy samodzielnie je odstawiać!
Jeśli zauważasz związek między rozpoczęciem leczenia a problemami z erekcją – powiedz o tym lekarzowi. Czasami można zmienić terapię lub znaleźć inne rozwiązanie.

🧠 A teraz druga strona – psychika.

Erekcja to nie tylko naczynia krwionośne. To także mózg, emocje, relacja i poczucie bezpieczeństwa.

😰 Stres. 😴 Zmęczenie.
💭 Lęk przed kolejnym „niepowodzeniem”.
❤️ Poczucie własnej wartości.
💔 Napięcia i konflikty w związku.

I może powstać błędne koło: raz się nie udało → pojawia się lęk → „czy tym razem też?” → napięcie → trudniej o erekcję → jeszcze większy lęk następnym razem. Czasem nawet sytuacja, która wydaje się zupełnie prozaiczna, może mieć znaczenie.

🛡️ Prezerwatywa i lęk przed ciążą

U części mężczyzn zakładanie prezerwatywy może wiązać się z przerwaniem pobudzenia, presją czasu albo obawą: „Czy teraz wszystko zadziała?”. Jeśli dodatkowo pojawia się silny lęk przed nieplanowaną ciążą, napięcie może skutecznie utrudnić erekcję.
To nie znaczy, że „problem jest w głowie”. Psychika i ciało są ze sobą połączone.

❤️ Także częstotliwość współżycia ma znaczenie – ale nie ma jednej „prawidłowej” normy. Po dłuższej przerwie niektórzy mężczyźni odczuwają większą presję, oczekiwanie i napięcie. Z kolei regularna, pozbawiona presji bliskość może sprzyjać poczuciu bezpieczeństwa i swobody.

Najważniejsze nie jest więc pytanie: „Jak często powinienem współżyć?”, tylko: „Czy relacji jest bliskość, akceptacja i możliwość rozmowy bez oceniania?”

👴 I jeszcze jeden mit do obalenia: Wiek może wpływać na seksualność – zmieniają się hormony, zdrowie naczyń, przyjmowane leki czy sposób reagowania organizmu. Ale starzenie się nie oznacza końca życia seksualnego. Bliskość, pożądanie i współżycie mogą być częścią życia również w późniejszym wieku. ❤️ Dlatego warto porozmawiać z lekarzem!

👉 gdy problem powtarza się lub utrzymuje,
👉 gdy pojawił się nagle,
👉 gdy towarzyszą mu problemy z libido, zmęczenie lub inne objawy,
👉 gdy masz nadciśnienie, cukrzycę, podwyższony cholesterol lub choroby serca,
👉 gdy przyjmujesz leki.

Nie trzeba od razu umawiać się do specjalisty. Lekarz rodzinny może być bardzo dobrym pierwszym krokiem.

I naprawdę nie trzeba zaczynać rozmowy od szczegółów. Wystarczy: 💬 „Panie doktorze, od pewnego czasu mam problem z erekcją. Czy powinniśmy to sprawdzić?”

🍆 Problemy z erekcją nie są powodem do wstydu. Są informacją.
Informacją o naczyniach, hormonach, lekach, psychice, relacji – a czasem o całym organizmie. Sprawność seksualna nie ma daty ważności.

Wczoraj 60 kg. Dziś 62 kg. 😳 Czy naprawdę przytyłaś 2 kg?Niekoniecznie. I właśnie dlatego pojedynczy pomiar na wadze nie...
18/08/2026

Wczoraj 60 kg. Dziś 62 kg. 😳 Czy naprawdę przytyłaś 2 kg?

Niekoniecznie. I właśnie dlatego pojedynczy pomiar na wadze nie powinien decydować o tym, czy uznasz swój dzień za „dobry” albo „zły”.
Jeśli nagle czujesz, że jesteś bardziej „spuchnięta”, brzuch wydaje się większy, pierścionek jest ciaśniejszy, a skarpetki zostawiają ślady na nogach — bardzo często nie oznacza to nagłego przyrostu tkanki tłuszczowej.
Masa ciała zmienia się każdego dnia. Wpływa na nią m.in. ilość wody w organizmie, zawartość przewodu pokarmowego, zapasy glikogenu oraz wiele innych czynników.
💧 Dlaczego możesz nagle ważyć więcej?
• upał i wysoka temperatura — mogą sprzyjać obrzękom, szczególnie kończyn,
• podróż i długie siedzenie — po kilku godzinach w samochodzie czy samolocie nogi mogą być bardziej obrzęknięte,
• więcej soli niż zwykle — zmiana sposobu odżywiania może przejściowo wpływać na gospodarkę płynami,
• więcej węglowodanów — ich zapasy w postaci glikogenu są związane z wodą,
• intensywny lub nietypowy trening — organizm potrzebuje czasu na regenerację,
• zaparcia — zawartość przewodu pokarmowego również ma swoją masę,
• cykl menstruacyjny — u części kobiet wahania masy ciała są związane ze zmianami gospodarki płynami.
Dlatego kilkaset gramów, a nawet 1–2 kg różnicy w krótkim czasie nie musi oznaczać, że przybyło Ci tyle samo tkanki tłuszczowej.
A co z „zastojem limfy”?
Tu warto uważać na internetowe uproszczenia.
Nie każde „puchnięcie” oznacza zastój limfy. Obrzęk może mieć różne przyczyny, dlatego znaczenie ma nie tylko jego wygląd, ale także miejsce, czas pojawienia się, czas trwania i objawy towarzyszące.
Co możesz zrobić od razu?
Zamiast reagować głodówką, „detoksem” czy ograniczaniem płynów:
✔️ wróć do regularnego jedzenia,
✔️ pij odpowiednią ilość płynów — nie próbuj się odwadniać,
✔️ jedz normalnie, bez gwałtownych restrykcji,
✔️ po podróży wstań, przejdź się i regularnie zmieniaj pozycję,
✔️ wróć do swojej codziennej aktywności,
✔️ jeśli ważysz się, rób to w podobnych warunkach i patrz na trend z kilku dni lub tygodni, a nie pojedynczy wynik.
I najważniejsze: +2 kg na wadze nie oznacza automatycznie +2 kg tłuszczu. 💙
Niepokojący jest natomiast nagły lub nasilający się obrzęk, szczególnie jeśli dotyczy jednej nogi, jest bolesny, zaczerwieniony lub pojawia się razem z dusznością czy bólem w klatce piersiowej. W takiej sytuacji nie warto tłumaczyć wszystkiego „zatrzymaniem wody” — potrzebna jest konsultacja lekarska.
Jako dietetyczka kliniczna nie patrzę na pojedynczą liczbę na wadze. Patrzę na człowieka, jego objawy, sposób odżywiania, aktywność, leki, choroby współistniejące i zmiany, które pojawiły się w ostatnich dniach.
Bo czasem organizm naprawdę nie mówi: „przytyłaś”.
Czasem mówi po prostu:
„Potrzebuję chwili, żeby wrócić do równowagi”. 💙
Daj sobie czas 🍀
Dietetyk kliniczny

Ewa Maria Jaśkiewicz - Quintessence of health

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…👃 „Czy dziwny zapach ciała może świadczyć o chorobie?”„Ostatnio...
17/08/2026

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…

👃 „Czy dziwny zapach ciała może świadczyć o chorobie?”

„Ostatnio jakoś inaczej pachnę…”
„Czy dziwny zapach potu może oznaczać chorobę?”
„Czy lekarz w ogóle zwraca uwagę na takie rzeczy?” 😳

Tak. I warto o tym mówić, bo zapach naszego ciała może zmieniać się z bardzo różnych powodów – od diety i higieny aż po niektóre choroby.

🧄 Dieta
Czosnek, cebula, niektóre przyprawy czy alkohol mogą zmieniać zapach potu i oddechu. Zwykle nie oznacza to niczego niepokojącego.

🍬 Cukrzyca
Przy bardzo wysokim poziomie cukru i rozwijającej się kwasicy ketonowej oddech może mieć charakterystyczny, słodkawy lub owocowy zapach. Jeśli dodatkowo pojawiają się silne pragnienie, częste oddawanie moczu, nudności, wymioty czy znaczne osłabienie – potrzebna jest pilna pomoc medyczna. 🚨

🫀 Choroby wątroby
W zaawansowanych chorobach wątroby może zmienić się zapach oddechu. Sam zapach nie jest oczywiście diagnozą, ale w połączeniu z innymi objawami wymaga konsultacji.

🫘 Niewydolność nerek
W zaawansowanej niewydolności nerek również może pojawić się charakterystyczny zapach oddechu związany z gromadzeniem się produktów przemiany materii.

🦠 Infekcje
Nieprzyjemny zapach może towarzyszyć także infekcjom skóry, jamy ustnej, gardła czy innym zakażeniom.

🥵 A czasami odpowiedź jest prostsza: higiena.

Pot sam w sobie nie musi mieć intensywnego zapachu. Powstaje on m.in. w wyniku działania bakterii znajdujących się na skórze.

Dlatego regularne mycie ciała, zmiana bielizny i ubrań, higiena stóp, pach oraz jamy ustnej są zwyczajną częścią dbania o zdrowie. 🧼🚿🪥

🩺 I jeszcze jedna ważna rzecz – higiena pacjenta

Do przychodni przychodzimy z różnymi problemami zdrowotnymi, ale podstawowa higiena osobista zawsze obowiązuje. Nie chodzi o wygląd, perfumy czy „ładny zapach”. Chodzi o podstawową czystość. To kwestia szacunku dla siebie, innych pacjentów i personelu, a także element zapobiegania wielu problemom skórnym i infekcjom.

💙 Oczywiście są sytuacje, kiedy pacjent nie jest w stanie sam zadbać o higienę – z powodu choroby, wieku, niepełnosprawności czy innych trudności. Wtedy nie ma miejsca na ocenianie czy zawstydzanie. Jest miejsce na pomoc.

Ale jeśli ktoś może zadbać o podstawową higienę, warto to zrobić przed wizytą w przychodni. Lekarz ma zajmować się chorobą, a nie zastanawiać się, kiedy ostatni raz pacjent brał prysznic. 😉

👃 Czy każda zmiana zapachu oznacza chorobę? Oczywiście, że nie.

Jeśli jednak zapach nagle się zmienił, utrzymuje się mimo prawidłowej higieny albo towarzyszą mu inne objawy, warto powiedzieć o tym lekarzowi. Nie trzeba się wstydzić. Można po prostu powiedzieć:

💬 „Zauważyłem ostatnio zmianę zapachu ciała. Czy może to mieć związek ze zdrowiem?”

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…😴 „Dlaczego jestem ciągle zmęczona/y?”„Śpię 8 godzin, a rano cz...
13/08/2026

🤫 Nie ma głupich pytań, czyli pacjenci pytają „po cichu”…

😴 „Dlaczego jestem ciągle zmęczona/y?”

„Śpię 8 godzin, a rano czuję się tak, jakbym wcale nie spał/a…”
„Nie mam na nic siły.”
„Może po prostu się starzeję?”
„Czy to normalne, że nawet weekend nie pomaga?”

👉 Zmęczenie jest jednym z najczęstszych powodów wizyty u lekarza. I jednym z najbardziej lekceważonych objawów.

Bo zmęczenie może być skutkiem niewyspania, stresu czy intensywnego okresu w życiu. Ale czasem organizm mówi w ten sposób: „Sprawdź, co się ze mną dzieje”.

🩸 ANEMIA
Niedobór żelaza lub innych składników potrzebnych do prawidłowego tworzenia krwi może powodować osłabienie, senność, bladość, bóle głowy, duszność czy kołatanie serca. Szczególnie jeśli zmęczeniu towarzyszy gorsza tolerancja wysiłku.

🦋 TARCZYCA
Zarówno niedoczynność, jak i inne zaburzenia pracy tarczycy mogą wpływać na poziom energii. Jeśli oprócz zmęczenia pojawiają się np. problemy z koncentracją, zmiany masy ciała, uczucie zimna lub przeciwnie – nadmierna potliwość i kołatanie serca, warto powiedzieć o tym lekarzowi.

🌙 BEZDECH SENNY
Możesz spać 8 godzin… i nadal być niewyspany.
Chrapanie, przerwy w oddychaniu podczas snu, poranne bóle głowy, suchość w ustach i ogromna senność w ciągu dnia mogą wskazywać na bezdech senny.

🍬 CUKRZYCA
Ciągłe zmęczenie może być jednym z objawów zaburzeń gospodarki cukrowej. Szczególnie jeśli towarzyszy mu zwiększone pragnienie, częste oddawanie moczu, senność lub niewyjaśniona utrata masy ciała.

🧠 A czasem problem nie zaczyna się w ciele…

Depresja nie zawsze wygląda jak smutek i płacz.

Czasem wygląda jak:
😴 „Nie mam siły wstać.”
😶 „Nic mnie nie cieszy.”
🛋️ „Najchętniej cały dzień bym leżał.”
🧠 „Nie mogę się skoncentrować.”
💬 „Nie wiem, co się ze mną dzieje.”

Przewlekły stres, przeciążenie i depresja mogą powodować realne, fizyczne wyczerpanie. To nie jest lenistwo ani „brak charakteru”.

🩺 Kiedy warto porozmawiać z lekarzem?

Jeśli zmęczenie:
➡️ trwa tygodniami,
➡️ nie mija mimo odpoczynku i snu,
➡️ utrudnia pracę lub codzienne funkcjonowanie,
➡️ pojawiło się bez wyraźnej przyczyny,
➡️ towarzyszą mu inne objawy – np. chudnięcie, duszność, kołatanie serca, wzmożone pragnienie, zaburzenia snu czy obniżony nastrój.

Nie zaczynaj od samodzielnego kupowania kolejnych witamin, suplementów i „preparatów na energię”. 🔋😉

Najpierw warto poszukać przyczyny.

👩‍⚕️ Lekarz POZ może na podstawie rozmowy, badania i odpowiednio dobranej diagnostyki ocenić, w którym kierunku warto pójść.

❤️ Zmęczenie to objaw, nie diagnoza❗

„PROTEIN” na opakowaniu. Czy to naprawdę oznacza, że produkt jest zdrowszy?W ostatnich miesiącach białko stało się niema...
11/08/2026

„PROTEIN” na opakowaniu. Czy to naprawdę oznacza, że produkt jest zdrowszy?
W ostatnich miesiącach białko stało się niemal żywieniowym celebrytą. 😄
Proteinowy jogurt.
Proteinowy baton.
Proteinowe lody.
Proteinowe pieczywo.
Proteinowe chipsy.
Proteinowa kawa.
I nagle można odnieść wrażenie, że jeśli coś ma więcej białka, to automatycznie jest lepszym wyborem.
Nie zawsze.
I nie chodzi mi o to, żeby produkty wysokobiałkowe demonizować. Sama często polecam je pacjentom, bo mogą być bardzo praktycznym sposobem na zwiększenie podaży białka.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy „wysokobiałkowy” staje się synonimem „zdrowy”.

👉 Proteinowy baton nadal może być batonem.
👉 Proteinowe chipsy nadal są przekąską.
👉 Proteinowe lody nie zastępują porcji owoców, orzechów czy naturalnego jogurtu.

Dlatego zamiast patrzeć tylko na dużą liczbę gramów białka z przodu opakowania, warto zadać sobie 3 pytania:
1. Ile tego białka rzeczywiście dostaję?
20 g białka może robić wrażenie, ale znaczenie ma też cała porcja i to, co znajduje się obok białka.
2. Co jeszcze dostaję razem z nim? Spójrz na błonnik, cukry, tłuszcz, sól, kaloryczność i przede wszystkim skład całego produktu.
3. Czy tego produktu w ogóle potrzebuję? Bo jeśli możesz zjeść naturalny skyr z owocami i orzechami albo kanapkę z twarogiem i warzywami, dodatkowy „proteinowy” produkt nie zawsze wnosi coś wyjątkowego.

I jeszcze jedno, o czym często rozmawiam z pacjentami:
Nie musisz „polować” na białko przez cały dzień.
Białko jest niezwykle ważnym składnikiem diety, odpowiada m.in. za utrzymanie i budowę tkanek, w tym mięśni. Ale zdrowa dieta to nie konkurs na największą liczbę gramów białka.

Potrzebujemy również warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, błonnika, zdrowych tłuszczów i różnorodności.
Dlatego kiedy widzę na półce napis PROTEIN, nie myślę automatycznie: „zdrowe”.

Myślę:
„Co jeszcze jest w tym produkcie?”
I właśnie tego warto nauczyć się podczas zakupów, czytać produkt, a nie tylko jego marketing. ❤️
A Ty? Który „proteinowy” produkt najbardziej Cię zastanawia ?

Dietetyk kliniczny
Maria Jaśkiewicz - Quintessence of health

🤔 „Pani doktor, znowu pyta mnie pani o wagę?”„A po co wam informacja, czy palę?”Jeśli zdarzyło Wam się tak pomyśleć – do...
11/08/2026

🤔 „Pani doktor, znowu pyta mnie pani o wagę?”
„A po co wam informacja, czy palę?”

Jeśli zdarzyło Wam się tak pomyśleć – doskonale Was rozumiemy. ❤️

Od 2025 roku w POZ obowiązuje procedura, w ramach której co najmniej raz w roku lekarz lub personel medyczny musi zebrać i odnotować m.in. informacje dotyczące wzrostu, masy ciała i palenia tytoniu.

🩺 Dlaczego?

Bo te informacje nie są potrzebne lekarzowi „dla statystyki” ani po to, żeby kogokolwiek oceniać. ⚖️ Waga i wzrost pomagają ocenić m.in. ryzyko chorób metabolicznych i sercowo-naczyniowych.

🚬 Informacja o paleniu ma znaczenie przy ocenie ryzyka m.in. chorób płuc, serca i naczyń.

❤️ A wiedza o czynnikach ryzyka pozwala lekarzowi wcześniej zaproponować badania, zmianę stylu życia czy odpowiednią profilaktykę.

Ale jest też druga strona medalu. Czy naprawdę trzeba pytać o wagę człowieka, który przyszedł do przychodni z zapaleniem spojówek? 👁️ Czy ma to sens podczas wizyty domowej u osoby leżącej albo pacjenta ze złamaną nogą? 🦵

Czasami procedura może wydawać się oderwana od rzeczywistego problemu, z którym pacjent przyszedł do lekarza. I właśnie dlatego chcemy powiedzieć jasno:

💙 Nie pytamy, żeby Was oceniać.
💙 Nie pytamy z ciekawości.
💙 Nie pytamy dlatego, że „ktoś wygląda na grubszego”.

Pytamy, ponieważ takie informacje są elementem profilaktyki i obowiązujących zasad organizacji opieki POZ.

📋 Dobrym przykładem bardziej kompleksowego podejścia jest program „Moje Zdrowie”, w którym pacjent najpierw wypełnia ankietę dotyczącą swojego stylu życia i czynników ryzyka, a następnie dane te są omawiane z personelem medycznym i mogą prowadzić do konkretnych działań profilaktycznych.

🎯 Bo sama ankieta czy samo ważenie niewiele zmienia. Sens pojawia się wtedy, kiedy za zebranymi informacjami idzie rozmowa, diagnoza i pomoc.

Dlatego jeśli następnym razem usłyszysz w naszej przychodni:

👉 „Ile pani/pan waży?”
👉 „Jaki ma pani/pan wzrost?”
👉 „Czy pali pani/pan papierosy?”

– możesz wiedzieć, że to nie jest kontrola ani ocena. To element profilaktyki. A jeśli pytanie wydaje Ci się niezrozumiałe albo nieadekwatne do sytuacji – możesz po prostu zapytać: „A po co jest to potrzebne?” 😊

❤️ Profilaktyka służy pacjentowi, a nie tylko wypełnieniu rubryki w systemie.

Adres

Opiesińska 10/12
Zdunska Wola
98-220

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Telefon

(43) 8232593

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poradnia Zdrowia Medicus umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij