30/05/2026
Dzisiaj przedstawię część Zarządu Stowarzyszenia. Osoby, które mimo różnych przeciwności nadal starają się pomagać innym i czerpać z życia na miarę możliwości. Najpierw jednak kilka refleksji. Kiedy straciłam wzrok skryłam się w domowej pustelni. Czy wiecie ile odwagi potrzeba żeby przyznać się głośno do niewidzenia?
Ile odwagi trzeba żeby wziąć w rękę białą laskę i wyjść z nią na ulicę?
W moim przypadku potrzebna była ogromna odwaga. Zwłaszcza, że wcześniej nasłuchałam się komentarzy typu: jaka biedna, taka młoda i niewidoma, ależ tragedia panią spotkała, naprawdę pani córka nic nie widzi? Zazwyczaj te słowa kierowane były do mojej mamy. Dzisiaj wiem, że ją także raniły, ale nie umiała się przed nimi obronić. Dla niej sytuacja podwójnie trudna, bo z jednej strony współczująca znajoma lub zupełnie przypadkowa osoba, drugiej ja nabuzowana niczym odbezpieczony granat. Wreszcie wybuchłam i to jak! Eee bez przesady, z przekąsem zauważyłam, że przecież jestem tutaj obecna i wszystkie pytania dotyczące mojego stanu zdrowia może Pani zadać mnie. Oj szkoda, że wtedy nie było jeszcze RODO hi, hi. Szacowna dociekliwa znajoma mojej mamy uciekła, a mama obraziła się na mnie. Koleżankę jej wystraszyłam. Sądziłam, że odniosłam pyrrusowe zwycięstwo, ale nie. Pocztą pantoflową rozniosło się, że trzeba uważać, co się mówi, gdy mama jest w towarzystwie swojej córki. Tego typu zachowania i komentarze sprawiły, że zaczęłam postrzegać siebie jako kogoś słabszego, gorszego. Dzisiaj wiem, że to totalna bzdura, ale bezmyślne, wścibskie słowa znacząco wydłużyły moją drogę do aktywności. - Alicja
Pora na przedstawienie części Zarządu Stowarzyszenia „Razem Łatwiej”: Patrząc od lewej Sylwia, Alicja, Magdalena, Jakub. Towarzyszy nam na zdjęciu także Radosław, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej.
Jeśli możesz wesprzeć nasze wrześniowe działanie, czyli odkrywanie gór przez osoby niewidome i słabowidzące zapraszamy. Jeśli nie, to prosimy o udostępnianie posta.
Szczegóły dotyczące wyjazdu w góry pod linkiem:
https://www.siepomaga.pl/razem-latwiej-gory