11/06/2018
Idealnie opisane 🙂 Zapraszam do przeczytania...
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1787985677928274&id=109447195782139
CO WPŁYWA NA TRWAŁOŚĆ MAKIJAŻU PERMANENTNEGO??
Postanowiłam napisać ten post, gdyż wiele z Was czasami mi pisze „wie Pani, zrobiłam sobie makijaż permanentny rok temu i już nic nie widać, chyba ta Pani mi go źle zrobiła”, albo „moje brwi po roku zrobiły się czerwone, co teraz?” i wiele innych podobnych.
A więc zacznijmy od początku :)
Przeświadczenie, że makijaż permanentny powinien nam starczać na kilka lat, 5, a może nawet i 10, wynika z tego faktu, iż kiedyś makijaże permanentne robiło się inaczej, były to bardziej w sumie tatuaże niż makijaże permanentne, wynikało to z tego że używało się np. do brwi bardzo ciemnych pigmentów, nawet i czarnych(co jest błędem w sztuce!!) i pracowało się bardzo głęboko w skórze.
W obecnych czasach na szczęście odeszło się od takich metod, makijaż permanentny ma wyglądać o wiele naturalniej, jeśli nie całkowicie naturalnie, ma go prawie nie być widać, a ma ładnie podkreślać nasze brwi i naszą twarz, nie ma być przerysowany, stosujemy jaśniejsze pigmenty idealnie dopasowane do naszej urody i pracujemy ciut płycej, doskonale wiedząc gdzie jest ta granica między makijażem permanentnym a tatuażem.
Efekty mamy bardziej zadowalające, ale już sam ten fakt wpływa na to, że makijaż permanentny nie utrzyma nam się wiele lat, tylko ŚREDNIO RAZ W ROKU POWINNYŚMY BYĆ NA KOREKCIE.
No więc poza tym od czego zależy trwałość tego makijażu permanentnego? Dlaczego jedne z Was muszą przyjść na korektę po pół roku, a jedne mogą dopiero za dwa lata od pierwszego zabiegu?
Otóż ma na to wpływ bardzo wiele czynników;
Po pierwsze – RODZAJ SKÓRY – na skórach normalnych i suchych makijaż będzie się trzymał lepiej niż na skórach tłustych, grubych, porowatych;
Po drugie – WIEK – osoby młode mają zdecydowanie szybsze tempo regeneracji naskórka (taki proces trwa przeważnie 28 dni, dlatego też na pierwszej korekcie widzimy się najwcześniej po miesiącu!), u osób starszych proces ten się wydłuża, dlatego też osobom starszym przeważnie trzyma się lepiej;
OGÓLNY STAN ZDROWIA I LEKI – i to niestety ma ogromny wpływ mimo że tak mało z Was o tym myśli... pomijając wszelkie choroby przewlekłe i autoimmunologiczne, problemy hormonalne jak np. tarczyca, czy chociaż nawet ten piękny stan jakim jest ciąża, aż do zwykłych przeziębień, chorób w których przyjmujemy antybiotyki raz na jakiś czas, wszelkie stany zapalne skóry w których musimy stosować jakieś maści etc – to wszystko wpływa na trwałość naszego makijażu permanentnego.
Im więcej człowiek musi przyjmować wszystkich leków im stan zdrowia gorszy, im bardziej zaburzona gospodarka hormonalna tym przeważnie wszystko się gorzej trzyma (szczególnie mam tu na myśli problemy z tarczycą – którą ma połowa społeczeństwa jak nie więcej, i problemy z trądzikiem, bo wszystkie leki przeciwtrądzikowe bardzo wpływają na tempo regeneracji naszej skóry).
Dodatkowo dodam, że u osób z łuszczycą, proces regeneracji naskórka jest o wiele krótszy i to też będzie powodowało, że makijaż będzie nam się szybciej „wypłukiwał”
PIELĘGNACJA SKÓRY I ZIOŁA – to jak dbacie o Waszą skórę również ma ogromny wpływ;
Jeśli stosujecie kremy czy maści, które mają przyspieszać regeneracje naskórka, złuszczać go (np. peelingi, kwasy czy inne zabiegi w salonach kosmetycznych), szczególnie w obrębie makijażu permanentnego, to też na pewno doprowadzicie do mniejszej trwałości Waszego makijażu.
Dodatkowo picie ziół jak np. czystek, który jest odpowiedzialny za oczyszczanie naszego organizmu ze wszystkich niepożądanych składników, to też może to mieć na to wpływ (na pewno ma wpływ w czasie w którym robimy makijaż permanentny, dlatego ja zalecam odstawienie go na miesiąc przed zabiegiem, po wygojeniu już mniejsze szanse na takie działanie, ale dalej są).
Stosowanie odżywek do rzęs i brwi, olejku rycynowego, czy robienie henny – te wszystkie zabiegi bardzo ścieńczają nasz naskórek, przez co też będzie bardzo wpływać na wygląd naszego makijażu permanentnego.
Opalanie się! Tak tak, to też bardzo zmienia postać rzeczy. Wychodząc na duże słońce czy na solarium powinnyśmy zabiezpieczać nasz makijaż permanentny minimum filtrem 50, a jeśli już macie możliwość stosowania wyższych filtrów to jeszcze lepiej (ja mam np. u siebie w salonie na sprzedaż świetne sztyfty do brwi powiek i ust z dużo wyższym filtrem, które sprawdzają się świetnie na makijaż permanentny). To zapewni Wam nie tylko dłuższą trwałość makijażu, ale też będzie zapobiegało reakcjom alergicznym na słońce, bo niestety pigmenty i słońce nie lubią się za bardzo i znane jest wiele przypadków, że po opalaniu lądujemy u dermatologa z lekami sterydowymi..
No i najbardziej podstawowa rzecz, KOLOR PIGMENTU – jeśli macie jasną urodę i zrobimy na niej w miarę jasny odcień brązu, to logiczne jest, że zniknie nam szybciej niż gdybyśmy zrobiły bardzo ciemny brąz. Ta informacja jednak nie powinna wpływać na decyzję odnośnie koloru.
I tutaj też przy kolorze dodam, że to czy Wam brwi będą ładnie jaśnieć, czy jednak pójdą trochę w czerwone odcienie, zależy też w większości od dobranego koloru. Wszelkie ciepłe brązy są oparte na kolorze czerwonym, który najwolniej jest uwalniany przez naszą skórę. Zdarza się, że ten kolor to rzeczywiście błąd przy doborze koloru przed linergistkę, jednak często jest tak, że mimo pieknie dobranego koloru na początku z czasem będzie wpadać w czerwień... solarium i opalanie się też będzie sprawiało że szybciej się nam taki kolor będzie pokazywał.
Wbrew pozorom, czerwone brwi są zdecydowanie łatwiejsze dla nas do zakrycia niż np. niebieskie (które są wynikiem zrobienia brwi czarnych)
Dodatkowo napiszę jeszcze, że brwi ze względu na swoje umiejscowienie i rodzaj skóry, która jest na łuku brwiowym, są miejscem zdecydowanie najczęściej wymagającym korekty. Kreski i usta zdecydowanie dłużej nam posłużą bez korekt :)
Mam nadzieję, że ten post uświadomi Wam wiele rzeczy, że o niczym też nie zapomniałam.
Jeśli macie w związku z tym jakieś pytania to oczywiście piszcie, postaram się na wszystko odpowiedzieć :)
Buziaki, Matleena :)
Ps: na zdjęciu przy poście moja klientka po usuwaniu brwi, to nie kolor jaki powstał w wyniku ich zanikania (ale też jest możliwy) – wybrałam to zdjęcie bo szukałam czegoś najbardziej pasującego w temacie :)