Gabinet Psychoterapii Monika Pilarska

Gabinet Psychoterapii Monika Pilarska Jestem psychologiem i psychoterapeutą z kilkunastoletnim doświadczeniem. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji.

W gabinecie zajmuję się psychoterapią osób dorosłych doświadczających kryzysów życiowych, stanów depresyjnych, lękowych, zaburzeń osobowości i związanych ze stresem. Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz 4- letnie Studium Psychoterapii Integratywnej w Krakowie. Oprócz gabinetu pracuję w Oddziale Dziennym Psychiatrycznym oraz Poradni Zdrowia Psychicznego.

13/06/2026

„Samotność nie jest brakiem ludzi wokół nas. Samotność to niemożność powiedzenia innym tego, co jest dla nas ważne.”
– Carl Gustav Jung

Wielu mężczyzn żyje wśród ludzi.
Mają rodziny.
Przyjaciół.
Pracę.
Znajomych.

A jednak gdzieś głęboko czują się sami.
Nie dlatego, że nie mają z kim rozmawiać.
Dlatego, że nie mają komu pokazać siebie.

Swojego lęku.
Bezsilności.
Wątpliwości.
Tęsknoty.

Niektórych z nas uczono, że trzeba sobie radzić.

Być silnym.
Nie narzekać.
Nie obciążać innych.

I przez jakiś czas to działa.
Do momentu, gdy zaczynamy tęsknić za czymś więcej niż rozmową.
Za bliskością.
Jak pisze Sue Johnson w książce „Przytul mnie”:

„Poczucie bezpiecznej więzi jest podstawową potrzebą człowieka od narodzin aż do śmierci.”

Nie potrzebujemy idealnych relacji.
Potrzebujemy prawdziwych.
Takich, w których można zdjąć zbroję.
Przestać udawać.
Nie musieć być silnym przez cały czas.

Bo paradoksalnie…
właśnie wtedy, gdy pokazujemy swoją kruchość, rodzi się prawdziwa bliskość.

Może więc pytanie nie brzmi:

„Dlaczego czuję się samotny?”

Tylko:

„Kto w moim życiu zna mnie naprawdę?”

🔥 Już niedługo nowy termin warsztatu dla mężczyzn „Męskim Okiem”. Może to właśnie tam zaczyna się rozmowa, na którą czekasz od dawna.


wśród fanów

Męskim-okiem 💪❤️

10/06/2026

Ja wolę bawić się sam - mówi ośmioletni Michał - po prostu, wolę.

Patrzy w podłogę, ręce ciasno zawinięte na brzuchu. On woli. Tak mówi mamie, która zachęca go do wyjścia przed blok, tak mówi pani w szkole, która go zagaduje na przerwie i podpytuje: „Czemu siedzisz sam?”.

To zdanie bardzo często można usłyszeć z ust dzieci, które mają trudność w nawiązaniu relacji z rówieśnikami, które nie umieją podtrzymać relacji, a interakcja z kolegami oznacza dla nich napięcie i wielki koszt emocjonalny.

Dzieci tworzą zasłony dymne mówiąc „To są głupki”, „Nie zależy mi, żeby mnie lubili”, „I co z tego, że mnie nie zaprosili”. Wielu dorosłych czuje, że gdyby za tę zasłonę zajrzeć mogłoby wylać się morze cierpienia i samotności.

"Mamo ja próbuję się zaprzyjaźnić, ale mi nie wychodzi, twoje rady żebym był miły i się nie poddawał, ale jednocześnie nie pozwalał sobą pomiatać i żebym był ponad to wszystko – nie pomagają, oni mnie nie chcą. Nie daję rady. Codziennie próbuję przetrwać do 15.00".

Nie chcemy zaglądać za podszewkę, bo trzeba byłoby skonfrontować się z myślą
"Mojego dziecka nikt w jego grupie nie chce. Codziennie sam jeden wchodzi rano do budynku, w którym nikt na niego nie czeka i nie odpowiada na jego uśmiech. Nie reaguje na jego propozycje zabawy. Codziennie jakiś dorosły tak czy inaczej przymusza dzieci, żeby przyjęły go do grupy albo żeby ktoś stanął z nim w parze. Jedno upokorzenie za drugim."

"Wolę bawić się sam" chroni Michała przed wstydem. Bo jak często można konfrontować się z myślą "Nikt mnie nie lubi", „Nie mam żadnego kolegi”. Oczywiście, że Michał woli pracować na lekcji sam, niż słuchać jak pani przekonuje dzieci, żeby go przyjęły do grupy. Woli nie jechać na głupią wycieczkę niż siedzieć w autokarze z nauczycielem. Woli czytać na przerwie komiks niż patrzeć jak chłopaki umawiają się na popołudnie.

Właśnie o tym jak wspierać dziecko w wyzwaniach jakie wiążą się z relacjami rówieśniczymi powie – podczas b e z p ł a t n e g o webinaru „Jak być sobą i zdobyć przyjaciół? Umiejętności społeczne dziecka” - autorka tego posta psycholożka dziecięca Agnieszka Misiak. Wykorzystaj wakacje na wsparcie dziecka w tym obszarze.

Webinar jest bezpłatny, wystarczy , że się zapiszesz. Każda zapisana osoba otrzyma dostęp do nagrania.

Link zapisowy –––>>> https://agnieszkamisiak.pl/zapisz_sie/oni-nie-chca-sie-ze-mna-bawic-nikt-mnie-nie-lubi/

20/03/2026

Żyjemy w bezpiecznych czasach i w bezpiecznym miejscu. Polska stała się krajem, w którym historie o „skrojeniu portfela” czy telefonu, tak nagminne w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, dzisiaj są już legendami. Oczywiście nadal zdarzają się ekscesy, ale sytuacja zmieniła się mocno in plus.

A jednak potrzeba kontroli rośnie.

Dowozimy więc, sprawdzamy lokalizację, analizujemy trasę powrotu, dzwonimy po dziesięciu minutach ciszy. Statystycznie – świat jest bezpieczniejszy, ale nasze napięcie nieadekwatnie większe.
Skąd się to bierze?

Najłatwiej wszystko zrzucić na technologię. To ona ułatwia założenie elektronicznej smyczy, kiedyś po prostu nie było takiej możliwości. Dziś pokusa bywa zbyt duża. Jak w jednym z odcinków Black Mirror, gdzie matka ciągle odkłada moment odłączenia kamery zainstalowanej w oku córki, nawet gdy ta jest już dorosła.

Bo przecież strach o własne dziecko nie mija nigdy. Pamiętam dobrze, jak bardzo martwiła się o mojego tatę jego mama, nawet gdy ten miał już sześćdziesiątkę na karku.

Tylko że kiedyś ten strach trzeba było jakoś znieść. Dziś można go zagłuszyć powiadomieniem z aplikacji.

My, wychowani na placach zabaw zbudowanych z żelaznych rur, huśtawek potrafiących rozłupać czaszkę, na pobliskich budowach, prowizorycznych kładkach nad osiedlowymi kanałkami, spędzający całe dnie „na dworze” bez ciągłego meldowania rodzicom swojej lokalizacji, w którymś momencie zdecydowaliśmy, że własnym dzieciakom zafundujemy zgoła inny los.

Do szkoły podstawowej w warszawskim Parku Saskim, do której chodziłem na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, większość dzieciaków w wieku jedenastu-dwunastu lat sama przyjeżdżała komunikacją miejską. Do wcześniejszej, osiedlowej, chodziliśmy bez rodziców już od pierwszej lub drugiej klasy. Co nam się stało? Czy naprawdę robimy to wyłącznie dla dzieci?

Może jednak, żeby uspokoić siebie? I nie czuć tego lekkiego ścisku w żołądku, gdy dziecko znika za rogiem? Żeby nie mierzyć się z własnym lękiem, tylko rozwiązać go logistycznie, podwożąc pod same drzwi?

„Przygotuj dziecko do drogi, a nie drogę dla dziecka” – to stare powiedzenie genialnie ujmuje to, na czym polegać powinno wychowanie.
Tymczasem co robimy? Próbujemy wybetonować dżunglę, byle tylko nasza pociecha miała w życiu łatwiej.

Janusz Korczak szedł jeszcze dalej, mówiąc o „prawie dziecka do śmierci”. To zdanie dla wielu z nas jest nie do przyjęcia. Ale nie chodzi tu przecież wyłącznie o śmierć w sensie dosłownym, tylko o ryzyko. O prawo do guza, do złamanej ręki, do zgubienia drogi i znalezienia jej z powrotem.

Czy chroniąc dzieci ponad to wszystko, nie odbieramy im czegoś znacznie ważniejszego niż chwilowy brak plastrów na kolanach?

Michał Górecki w serwisie "Fathers" (polecamy!)
fot Joey Huang

26/02/2026
24/02/2026
20/12/2025

🌱 Z cyklu 🫶

Adres

Ulica Sempołowskiej 10
Zywiec
34-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 14:30
Czwartek 15:00 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Monika Pilarska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Monika Pilarska:

Skróty

Udostępnij